V
Vendeur
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2009
- Odpowiedzi
- 16
Witajcie!
Mój ojciec wraz z sąsiadem byli współwłaścicielami posesji (budynek z 2 mieszkaniami oraz przynależna działka od przodu i tyłu budynku), ja po ojcu przejąłem jego własność, czyli teraz jesteśmy ja i sąsiad. W kwestii okalającej działki, została przygotowana przez geodetę mapka podziału do korzystania quoad usum. Z tyłu budynku wydzielone granice dwóch ogródków, z przodu budynku podzielone na wjazd do garażu (mój) oraz część zieloną (sąsiad). Generalnie od zawsze było to w ten sposób bezumownie korzystane i nie wiem, po co ta mapka... no ale jest. Natomiast nie było spisanej żadnej umowy...
I teraz problem jest taki, że sąsiedzi jakiś czas temu wymyślili sobie, że wytną z przodu budynku ogrodzenie przed swoją częścią działki, zasypią ogródek i zrobią wnękę parkingową... Nie pytali o zgodę ani współwłaściciela całej posesji, ani tym bardziej konserwatora zabytków (cały teren jest obszarem zabytkowym). Przez swoje egoistyczne działanie, zniszczyli wygląd zewnętrzny posiadłości, który istniał od ponad 100 lat, a wręcz zaburzyli wygląd całej ulicy, na której każdy budynek ma od strony ulicy ogrodzenie...
Próbuję przeanalizować, jakie mam możliwości, aby zmienić ich decyzję. Kwestia “zabytkowa” nie podlega wątpliwości, ale nie wiem, czy mogli przeprowadzić takie działania, czyli całkowicie zmienić funkcję swojej części działki, zmienić i częściowo zniszczyć otoczenie budynku, bez porozumienia i zgody współwłaściciela posesji. Moim zdaniem absolutnie nie, w szczególności, że ten podział jest umowny, na słowo, bez żadnego aktu notarialnego, czy też sądowego. Zresztą, nie wiem nawet, czy w takim przypadku mogliby się posunąć z ingerencją aż tak daleko...
Bardzo proszę o jakieś porady.
Mój ojciec wraz z sąsiadem byli współwłaścicielami posesji (budynek z 2 mieszkaniami oraz przynależna działka od przodu i tyłu budynku), ja po ojcu przejąłem jego własność, czyli teraz jesteśmy ja i sąsiad. W kwestii okalającej działki, została przygotowana przez geodetę mapka podziału do korzystania quoad usum. Z tyłu budynku wydzielone granice dwóch ogródków, z przodu budynku podzielone na wjazd do garażu (mój) oraz część zieloną (sąsiad). Generalnie od zawsze było to w ten sposób bezumownie korzystane i nie wiem, po co ta mapka... no ale jest. Natomiast nie było spisanej żadnej umowy...
I teraz problem jest taki, że sąsiedzi jakiś czas temu wymyślili sobie, że wytną z przodu budynku ogrodzenie przed swoją częścią działki, zasypią ogródek i zrobią wnękę parkingową... Nie pytali o zgodę ani współwłaściciela całej posesji, ani tym bardziej konserwatora zabytków (cały teren jest obszarem zabytkowym). Przez swoje egoistyczne działanie, zniszczyli wygląd zewnętrzny posiadłości, który istniał od ponad 100 lat, a wręcz zaburzyli wygląd całej ulicy, na której każdy budynek ma od strony ulicy ogrodzenie...
Próbuję przeanalizować, jakie mam możliwości, aby zmienić ich decyzję. Kwestia “zabytkowa” nie podlega wątpliwości, ale nie wiem, czy mogli przeprowadzić takie działania, czyli całkowicie zmienić funkcję swojej części działki, zmienić i częściowo zniszczyć otoczenie budynku, bez porozumienia i zgody współwłaściciela posesji. Moim zdaniem absolutnie nie, w szczególności, że ten podział jest umowny, na słowo, bez żadnego aktu notarialnego, czy też sądowego. Zresztą, nie wiem nawet, czy w takim przypadku mogliby się posunąć z ingerencją aż tak daleko...
Bardzo proszę o jakieś porady.