rachunek tel z ERA z 1999r komornik siadł na konto w 2013

  • Autor wątku Autor wątku bullet
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bullet

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
26
Witam.
w 1999 roku nie zapłaciłem rachunku w era gsm.
w 2000 roku doszło do sądowego wyroku nakazujacego zapłate.

Teraz w maju 2013 roku komornik zajął mi spora kwote z lini kredytowej
Czy miał prawo zrobic to po 13 latach od wydania wyroku i po 14 latach od powstania zadłuzenia.

Zgodnie z prawem telekomunikacyjnym na ściganie za niezapłacenoe rachunki jest 3 lata


prosze o info jak długo moze scigac komornik czy az 13 lat??
 
Ostatnia edycja:
To zależy czy w międzyczasie nie była sprawa u komornika
 
domyslam sie ze byla wlasnie u komornika.
Ale powiedz prosze co jesli byla u komrnika a co jesli nie byla.
Jedyne dokumenty jakie na moja prośbe przesłał komorik byly z max roku wstecz czyli z 2012r i byly to wezwania do zaplaty.
 
bullet napisał:
prosze o info jak długo moze scigac komornik czy az 13 lat??
Nawet 50 lat i jeszcze dłużej...... wystarczy, że Wierzyciel raz na dziecięć lat zgłosi się do Komornika.
bullet napisał:
w 1999 roku nie zapłaciłem rachunku w era gsm.
Teraz zapłacisz, tylko zdecydowanie więcej.
 
Po umorzeniu sprawy przez komornika termin przedawnienia to 10 lat więc jeśli w przeciągu tych 13 lat było już coś u komornika to od czasu umorzenia tego postępowania przedawnienie nastąpi po 10 latach, natomiast jeśli w czasie tych 10 lat znowu sprawa trafia do komornika to jeśli zostanie umorzona od umorzenia kolejne 10 lat i tak w kółko
 
a co jesli pomiedzy rokiem 2000 a 2012 nic sie nie działo ze sprawą??
maja prawo mnie dalej scigać??
 
Wreszcie otrzymałem pismo od komornika.
Wyrok sadu z 2000 roku
umorzenie w 2008 roku
w 2013 egzekucja ???
powoluje sie na art 125.1 KC
że nie przedawnia sie w ciagu 10 lat jak to rozumieć??
czy to oznacza ze nie przedawnia sie nigdy??



Uploaded with ImageShack.us
 
Nie jest przedawnione. Wcześniej była egzekucja, umorzona dnia 16.10.2008r. Od tego dnia nie upłynęło 10 lat. W chwili obecnej bieg przedawnienia został przerwany ponownie i wogóle nie biegnie.
 
czyli raczej nie mam co liczyc że uda mi sie cos wskórać??
 
Odsetki.

Odsetki przedawniają się po upływie trzech lat, podobnie opłaty, w tej części można żądać pozbawienia wykonalności. jednak następuje to w drodze POWÓDZTWA, a nie "pism" do komornika...

Oczywiście 3 lata liczymy tak samo, czyli od dnia umorzenia egzekucji wcześniejszej i ew, jeśli poprzednio też upłynęło więcj, niż 3 lata.
 
teraz mnie znowu męczy ten komornik.
Wysłał pismo abym oddał jeszcze kase za inne rachunki telefoniczne bo jak nie to wejdzie do domu w asyscie policji. Moje pytania:
1. czy bedzie mu sie chcialo- on jest z warszawy a ja z wroclawia
2. mieszkanie jest na moją żone- ja jestem tam zameldowany. dlug powstał w 2000 roku, pobralismy sie w 2005 i na dzien przed slubem spisalismy intercyze. Tak aby zona nie odpowiadała za moje zobowiazania z przed slubu.
Czy on teraz moze chciec od niej czegos egzekwować?? Ona mi płacze że to za trudna sytuacja dla niej itp. ja nie mam nic na siebie, auta są małzonki, mieszkanie tez jest jej, ruchomosci w mieszkaniu- oczywiście że jej.
myslicie ze w ogole dojdzie do sytuacji że za 2000zł pojawi sie u mnie komornik z warszawy i bedzie chcial zbierać coś mojej żonie??
Jak sie przygotowac na takie ewentualności.
 
Ostatnia edycja:
bullet :D alimenciarz??? też spisałem intercyzę dlatego pozwoliłem sobie na drobny żart

intercyza chroni żonę przed egzekucją - komornik może ewentualnie wejść tylko na tzw majątek dorobkowy i wspólny np jeśli razem kupiliście samochód to może zająć część. Ale jeśli samochód jest na żonę i to ona jest włascicielem to już nie.

trzeba pod ręką trzymać intercyzę i dokumenty potwierdzające, że sprzęt przez Ciebie wymieniony jest żony - gdyby przyjechał i chciał coś zajmowac

komornik na pewno będzie chciał abyś wypełnił dokument o stanie majątkowym to wtedy opiszesz że nie posiadasz majątku ruchomego i nieruchomego
 
Ostatnia edycja:
nie, nie jestem alimenciarzem- mam zonke i kocham ja bardzo i dziecko moje tak samo :)
a mszczą sie na mnie grzechy młodosci za które teraz płace ze spora nawiazką.
 
Mam świetny pomysł na rozwiązanie Twojego problemu. Zapłacić te długi i zapomnieć o nich. Dodatkowy bonus, świadomość przyzwoitego zachowania (choćby po latach).
 
Robilee napisał:
Mam świetny pomysł na rozwiązanie Twojego problemu. Zapłacić te długi i zapomnieć o nich. Dodatkowy bonus, świadomość przyzwoitego zachowania (choćby po latach).
wzruszyłem się czytając ten post ;)
Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie aby komornik dokonał czynności terenowych i zajął ruchomości w twoim mieszkaniu, oprócz ekonomii.
Na "wyprawę" do ciebie, wierzyciel musi wnieść zaliczkę - którą może, ale nie musi odzyskać ( w przypadku nieskutecznej egzekucji)
Taka wyprawa to co najmniej 12 godzin jazdy w obie strony dla komornika, a w przypadku ewentualnej licytacji x2, podziel to na ok 300zł ewentualnej opłaty stosunkowej z art 49uoksie.
Oczywiście może zdarzyć się sytuacja że komornik będzie prowadził inną większą egzekucje i odwiedzi cię "przy okazji"
 
Powrót
Góra