Rachunek z kliniki w Niemczech

  • Autor wątku Autor wątku humantorch6
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

humantorch6

Witam,
mam problem dotyczący rachunku wystawionego przez niemiecką klinikę. Rok temu dowiedziałem się, że mam guza mózgu. Od razu zacząłem szukać różnych opcji leczenia. Jedną z nich była terapia gamma knife. Wysłałem zapytania do dwóch klinik w Niemczech oraz do jednej w Czechach czy mogą wykonać ten zabieg i ile by to kosztowało (czyli w moim mniemaniu spytałem o ofertę). Szybko dostałem odpowiedzi, żeby wysłać płytki z rezonansem magnetycznym - tak też zrobiłem (do trzech klinik wysłałem płytki w styczniu 2016). Niebawem otrzymałem odpowiedzi - we wszystkich stwierdzono, że mogą wykonać zabieg i podali kosztorysy takiego leczenia. W ostateczności wybrałem inną opcję. Niestety jedna z klinik w Niemczech po 8 miesiącach (wrzesień 2016) wysłała mi rachunek za przedstawienie oferty. Uważam, że rachunek został wystawiony bezpodstawnie bo chciałem tylko wiedzieć, czy są w stanie przeprowadzić taki zabieg i ile by to kosztowało. Na żadnym etapie nikt z kliniki nie poinformował mnie, że za kosztorys i informację, czy mogą wykonać zabieg będę musiał ponieść jakieś koszty. Dwie pozostałe kliniki (jedna niemiecka i czeska) nie wystawiły takich rachunków. Czy istnieje możliwość, żeby nie płacić tego rachunku? Czy jeśli go nie zapłacę klinika może wszcząć jakieś postępowanie komornicze? Rachunek nie jest duży (ok. 80 euro) także w ostateczności go opłacę, ale jako że liczy się dla mnie każda złotówka i myślę, że jest wystawiony niesłusznie to wolałbym go nie płacić. Będę wdzięczny za wszelkie rady.
 
Jeśli ta niemiecka klinika, przed wysłaniem do Ciebie oferty, nie poinformowała Cię, że za zapoznanie się z przesłanym przez Ciebie materiałem i za przedstawienie Ci oferty, będziesz musiał coś zapłacić, to roszczenie o zapłatę tych 80-ciu Euro jest ewidentnie bezpodstawne. Tę kwotę byłbyś winien tej klinice tylko wówczas, jeśli doszła by do skutku jakaś umowa pomiędzy Tobą, a tą kliniką; tzn. gdybyś się wcześniej do zapłaty zobowiązał. Ponieważ tak nie było, nie jesteś zobowiązany do zapłaty. To badanie przesłanego przez Ciebie materiału (płytki z rezonansem magnetycznym) przeprowadzili na własne ryzyko, wiedząc o tym, że jest możliwość, że z ich oferty nie skorzystasz.
 
Dziękuję za odpowiedź. Rozumiem, że w takim wypadku klinika nie może zaangażować w tę sprawę komornika?
 
Komornika, podobnie jak w Polsce, można zaangażować dopiero wówczas, kiedy ma się w ręku tzw. tytuł wykonawczy; czyli prawomocny wyrok sądu lub prawomocny sądowy nakaz zapłaty. A zatem musieliby Cię najpierw pozwać do sądu, sąd musiałby Ci doręczyć pozew, na który miałbyś prawo odpowiedzieć itd. A jeśliby do tego doszło, to miałbyś prawo odpowiedzieć, że byli oni obowiązani Cię uprzedzić o tym, że także przygotowanie ich oferty coś kosztuje i że gdybyś to wiedział, to nic byś im nie przesyłał. A zatem brak było z Twojej jakiegokolwiek zobowiązania do zapłaty, i nie można sobie teraz dopiero, jednostronnie, tworzyć takiego zobowiązania.
 
Wystarczy, że klinika pchnie dokumenty do firmy windykacyjnej i się zacznie zabawa.

Przerabiałem to z windykacją z Wiednia za inną usługę (brak info o kosztach i nagle 300 euro do zapłaty).
 
No właśnie mam wrażenie, że żadnej usługi dla mnie nie wykonano. Analogicznie do mojej sytuacji jako (przykładowo) właściciel piekarni mógłbym wystawić rachunek każdemu klientowi, który zapyta się o cenę chleba i go nie kupi. Wiem, że to duże uproszczenie bo służba zdrowia rządzi się trochę innymi prawami, ale gdybym wiedział, że zapłacę 80 euro za zapytanie o tą terapię to w ogóle bym się nie kontaktował z kliniką w Krefeld bo miałem bezpłatną alternatywę.

arturoooo, jeśli można wiedzieć, jaki był początkowy rachunek, a jaka była ostateczna kwota do zapłaty po przejęciu sprawy przez firmę windykacyjną?
 
Wyjaśniłem wystarczająco, że klinika musiałaby Cię pozwać do sądu o zapłatę tej kwoty. Jeśli tak zrobi, to musi przegrać tę sprawę; z powodów, o których napisałem wcześniej. A zatem nie może być mowy o jakiejkolwiek legalnej egzekucji w wykonaniu komornika. Natomiast z jakąś firmą windykacjyjną nie jesteś zobowiązany rozmawiać o czymkolwiek, bo nie jest to żaden organ egzekucyjny. Jeśli Cię będą nagabywać, to złoż doniesienie na policję.
 
Mam prośbę do osoby, znającej się na prawie niemieckim/europejskim. Klinika nadal wysyła mi upomnienia. Od momentu założenia tego tematu dostałem dwa upomnienia, informujące o braku wpłaty oraz o odsetkach (dwukrotnie było to 3,5 euro). Ostatnio jednak otrzymałem wiadomość, której treści nie jestem pewien. Nie znam dobrze niemieckiego, a translator sobie nie radzi. Skany wiadomości zamieściłem w załączniku. Będę wdzięczny jeśli ktoś podpowie mi o co chodzi i co z tym zrobić, czy też nic nie robić :)
Wiem tylko, że kwota po niedługim okresie urosła do prawie 160 euro, co jest dla mnie absurdem - jak w tak krótkim czasie można podwoić, moim zdaniem rzekome zadłużenie. Zaczynam żałować, że nie zapłaciłem tych 80 euro na początku i miał bym spokój, ale może o to im chodziło, forma psychologicznego nacisku - zapłać albo będzie coraz gorzej. Mam jednak wciąż nadzieję, że mam rację i żaden sąd nie każe mi płacić tego rachunku. Co o tym sądzicie? Będę wdzięczny za wszelkie opinie.
Mam jeszcze takie pytanie. Czy klinika ma prawo przetwarzać moje dane osobowe bez mojej zgody? Co prawda na ich prośbę wysłałem razem z badaniem RM, wypis ze szpitala, na którym są moje dane osobowe, ale nie wyrażałem zgody na przechowywanie tego wypisu oraz moich danych.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Ostatnia edycja:
humantorch6 napisał:
No właśnie mam wrażenie, że żadnej usługi dla mnie nie wykonano.


To jest tylko twoje wrazenie. Usluge wykonano- twoja historie choroby w formie CD obejrzal lekarz- specjalista, i po prostu chce miec zaplacony ten czas pracy. Gdybys tylko zapytal, czy dany szpital wykonuje pewne operacje, to taka informacja bylaby bezplatna. Bezsenswone jest tu porównywanie sprawy z zapytaniem o cene chleba w piekarni.

Kwota do zaplacenia zwiekszyla sie o koszty postepowania i adwokata, który zostal zaangazowany przez szpital. Adwokat tez nie bedzie pracowal dla samej idei.
 
Do tematu wniosłaś tylko:
"Kwota do zaplacenia zwiekszyla sie o koszty postepowania i adwokata, który zostal zaangazowany przez szpital.", a po twoim sposobie wypowiedzi nie wiem czy to prawda czy zgadujesz.
Wiem, że adwokat nie pracuje za darmo, ale nie wiedziałem, że chodzi o koszty pracy adwokata. Te głupie ironie są niepotrzebne (świadczą tylko o tobie).
 
Witaj,
z tego pisma wynika, że 18.01. zleciłeś klinice usługę medyczną. W związku z tym, że za nią nie zapłaciłes, klinika zaangażowała adwokata i na ostatnim dokumencie widnieje kwota do zapłaty za usługę wraz z odsetkami pkus koszty adwokackie. Pamiętaj, że każde kolejne pismo od adwokata to dodatkowe koszty. Dobrze by było, zebyś wkleił tutaj korespondencję między Tobą a kliniką od początku, bo jeśli tłumaczyłes sobie w translatorze i tak pisałeś pisma, to pozostawia to wiele do myślenia.
 
humantorch6 napisał:
nie wiedziałem, że chodzi o koszty pracy adwokata. Te głupie ironie są niepotrzebne (świadczą tylko o tobie).

Lajf is hard und ful zasadzkas.

Nie sa to moje domysly, bo praca adwokata stoi "jak byk" wyszczególniona w pismie, strona druga.

Mimo tego, nie musisz mnie obrazac. Jednakze niech ci bedzie wybaczone, juz z samego powodu obrazu choroby.
 
Ostatnia edycja:
ildiko napisał:
Lajf is hard und ful zasadzkas.

Nie sa to moje domysly, bo praca adwokata stoi "jak byk" wyszczególniona w pismie, strona druga.

Mimo tego, nie musisz mnie obrazac. Jednakze niech ci bedzie wybaczone, juz z samego powodu obrazu choroby.

Po pierwsze - nie potrzebuję twojej litości.
Po drugie - nigdzie cię nie obraziłem, swoją wartość pokazujesz sama pisząc takie zarozumiałe ironie i kalecząc język polski.
Po trzecie - tobie chodzi chyba tylko o to, żeby nabić sobie posty.
Po czwarte - nie mam zamiaru tracić czasu na konwersację z tobą, bo nic to nie wnosi do tematu, także jak masz ciśnienie to odpisz, ale ja nie będę się w to już bawił.
 
nika44 napisał:
Witaj,
Dobrze by było, zebyś wkleił tutaj korespondencję między Tobą a kliniką od początku, bo jeśli tłumaczyłes sobie w translatorze i tak pisałeś pisma, to pozostawia to wiele do myślenia.

Dzięki za odpowiedź. W związku z tym, że nie posługuję się j. niemieckim, do wszystkich klinik wysłałem taką samą wiadomość w j. angielskim. Szczegółowo opisałem, jakiego rodzaju jest to guz, jakie są jego wymiary, gdzie dokładnie jest umiejscowiony itp. oraz podałem swoje dane osobowe. Pytanie jakie zadałem nie było pytaniem ogólnym, czy wykonują zabieg GK (bo to sprawdziłem na ich stronie internetowej), tylko spytałem czy w tym konkretnym przypadku mogą mi pomóc (wiem, że nie każda klinika podjęłaby się tego zabiegu ze względu na to, że guz przekraczał nieco maksymalny rozmiar guza, dla którego można wykonać zabieg GK) oraz ile by to kosztowało. Od wszystkich otrzymałem odpowiedź, żeby przesłać MR. Wiadomość z Krefeld była następująca:
"Dear Sir,
Please provide your MRI images on a CD – Rom. In case of a glomus jugulare tumour, Gamma Knife radiosurgery is probably indicated.
Sincerely
Gerhard Horstmann"
Dziwi mnie wybiórczość niemieckich klinik, jedna zażądała za to zapłaty, druga do dnia dzisiejszego nie (obie odpowiedziały, że zabieg mogą przeprowadzić).

nika44 napisał:
Witaj,
z tego pisma wynika, że 18.01. zleciłeś klinice usługę medyczną. W związku z tym, że za nią nie zapłaciłes, klinika zaangażowała adwokata i na ostatnim dokumencie widnieje kwota do zapłaty za usługę wraz z odsetkami pkus koszty adwokackie. Pamiętaj, że każde kolejne pismo od adwokata to dodatkowe koszty.

Być może jest racją, że była to usługa (w gruncie rzeczy wszystko może być usługą w zależności od tego jakie normy przyjmiemy), ale fakt, że na żadnym etapie nie poinformowali mnie o ew. kosztach i ich wysokości jest dla mnie nie fair.

Dla świętego spokoju zapłaciłem rachunek, chociaż uważam, że niesłusznie.

Hmm, a tak na przyszłość. Być może, można zabezpieczyć się jakoś kontaktując się z różnymi instytucjami i w wiadomości napisać coś typu:
"W przypadku, gdyby udzielenie przez Państwa odpowiedzi na mój list wiązałoby się z ewentualnymi kosztami proszę o jego zignorowanie"? :)
Dałoby to coś?
 
Powrót
Góra