rachunek za operacje w Belgii- bez ubezpieczenia.

  • Autor wątku Autor wątku ajako
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

ajako

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
2
Witam!!!
Jak w temacie.......jestesmy zalamani....

Moj maz przez jakis czas pracowal w Belgii, ale poniewaz w miedzyczasie (03 wrzesnia 2008 r) urodzilo nam sie w Polsce dziecko, z ktorym przechodzilam dosc powazne problemy zdrowotne, zdecydowalismy, ze rodzina musi byc razem i tata musi byc blisko chorego dziecka.

Maz wybral sie do Belgii, aby pozamykac wszelkie sprawy i zabrac pozostawione tam rzeczy. Z Polski zabral ze soba Europejska Karte Ubezpieczenia Zdrowotnego, ktora wazna byla do 17 kwietnia.

Niestety zanim minela ta data, maz poczul sie bardzo zle, rozchorowal sie i przez kilka dni pozostawal pod opieka znajomych. Nagle okazalo sie, ze stan jego gwaltownie sie pogorszyl (na tyle, ze powrot do PL nie byl mozliwy) i znajomi musieli zawiezc go do szpitala.
Tam okazalo sie, ze ma silny atak wyrosta,zagrazajacy zyciu; kwalifikujacy sie do natychmiastowego zabiegu, ktory przeprowadzono najszybciej jak sie dalo (w srodku nocy).


Pech oczywiscie chcial, ze karta ubezpieczenia skonczyla sie wlasnie kilka dni przed tym jak maz trafil na stol operacyjny!!

Przeprowadzono zabieg, maz w szpitalu doszedl do siebie w niewielkim stopniu(jeden dzien) i natychmiast opuscil szpital, aby nie narazac sie na powazne koszta.
Zaraz jak tylko stanal na nogi wrocil do kraju, a przed powrotem zdazyl jeszcze otrzymac rachunek ze szpitala na 5 euro, myslelismy, ze sprawa jest juz zamknieta, ze w tak naglym przypadku szpital udzieli pomocy i nie zechce obciazyc nas olbrzymimi kosztami.....

Niestety, dzis- po tylu miesiacach, dowiedzielismy sie od kolegi, ktory pozostal w Belgii, ze szpiatal przyslal rachunki na kwote ponad 3 tys euro!!!

Prosze odpowiedziec-
Czy jest jakas mozliwosc, instytucja, do ktorej moglibysmy zwocic sie o pomoc w pokryciu tych kosztow??
Co robic????
nie chcemy, zeby te zoobowiazania finansowe ciagnely sie za nami tu w kraju i zatruwaly nam zycie, ale obawiamy sie, ze moglibysmy splacac raty tej kwoty przez wiele, wiele lat.
:(:(:(

przepraszam za ten dlugi post...:help:
 
uuuuuuuu ja tak sie tutaj rozpisalam i zero odzewu........
moze jednak ktos sie orientuje, moze (choc nie zycze) mial taka sytuacje i mogl by cos poradzic??????

prosze o pomoc!!!:ooo:
 
Powrót
Góra