REGRES..... RATUNKU!!

  • Autor wątku Autor wątku asiaaa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

asiaaa

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2007
Odpowiedzi
2
Witam!! Czy mógłby mi ktoś pomóc w kilku kwestiach dotyczących regresu??
Mój siedemnastoletni brat jadąc rowerem spowodował wypadek. Przewrocił się na drodze, a jadący za nim samochód (żeby wyrządzić mu jak najmniejszą krzywdę) wjechał do rowu.. Brat ma uszkodzoną rękę, która nigdy już nie będzie sprawna w stu procentach, a tamten facet miał wykupione wszystkie pakiety, więc PZU pokryło szkody.. Ale PZU zwróciło się do mojego brata wzywając go do zapłaty z tytułu regresu opierając się o art. 43 pkt 4 Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych itd.. z czego wynika. że brat musiałby prowadzić pojazd mechaniczny i zbiec z miejsca zdarzenia. Oczywiście wyjaśniliśmy, że to jakaś pomyłka, natomiast oni przysłali kolejną informację, że faktycznie doszło do nieporozumienia, ale brat i tak musi zapłacić (ponad 8.000 zł) wg art 828 Kodeksu Cywilnego. Jeżeli w ciągu 14 dni nie wpłacimy tych pieniędzy na konto PZU skierują sprawę do sądu.
Bardzo proszę o pomoc... Cała ta sprawa wydaje mi się bardzo dziwna i niejasna.. Czy mogą zwracać się o regres do niepełnoletniego chłopaka, który jechał rowerem?? I dlaczego najpierw przysłali pismo opierając się o totalną głupotę a dopiero za drugim razem coś konkretniejszego..?? Trochę wygląda to podejrzanie.... Bardzo proszę o pomoc!!! PS. Mój brat jechał do szkoły więc napewno zakład ubezpieczeniowy powinien mu jakieś odszkodowanie wypłacić.. Jak się do tego zabrać i jakiej sumy możemy się spodziewać (biorąc pod uwagę fakt, że jego ręka nie będzie sprawna już w stu procentach) ??? Pozdrawiam
 
[cytat="asiaaa"]Czy mogą zwracać się o regres do niepełnoletniego chłopaka, który jechał rowerem??[/cytat]
Zwracają się nie 17-letniego chłopaka, który jechał rowerem, ale do sprawcy kolizji i mają do tego pełne prawo, gdyż występują niejako w imieniu poszkodowanego (a ściślej mówiąc zapłacili za Twojego brata koszty remontu pojazdu i teraz żądają zwrotu tej kwoty).
Czy gdybyś Ty musiała wjechać do rowu, bo jakiś dzieciak się przewrócił, to powiedziałabyś "spoko, kupię sobie drugi samochód"? Najwyraźniej poszkodowany nie jest niczemu winien, a nawet uchronił Twojego brata od trwałego, poważnego kalectwa, jeśli nie od śmierci.
Jeśli twój brat przewrócił się z powodu np. wadliwej nawierzchni, która się zapadła, to może żądać odszkodowania od urzędu odpowiedzialnego za stan drogi.
[cytat:2ij26l3e]I dlaczego najpierw przysłali pismo opierając się o totalną głupotę a dopiero za drugim razem coś konkretniejszego..??[/cytat:2ij26l3e]
Może poszkodowany źle im wyjaśnił okoliczności albo źle zrozumieli? Nie ma to większego znaczenia dla sprawy.
 
Dzięki za odpowiedż mimo, że mało konkretną... a w takim razie, biorąc pod uwagę fakt, że miał wypadek w drodze do szkoły, napewno należy mu się jakaś kasa.. Przecież jest opłacane ubezpieczenie w szkole... jak się do tego zabrać? I moje drugie pytanie w związku z tym co napisałeś.. skoro zwracaja sie do sprawcy kolizji a on nie ma pieniedzy bo jest uczniem to czy automatycznie przechodzi to na rodzicow?? bo art. 426 K.C. wyjaśnia, ze rodzice odpowiadaja za szkody dzieci, ktore nie ukonczyly 13 roku zycia... Mozesz mi pomoc takze w tej sprawie? z gory dziekuje..
 
Powrót
Góra