G
GrzegorzAdamczyk
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2023
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry -potrzebuje następującej pomocy. Mój tata prowadził firmę , którą z racji pogarszającego zdrowia przepisał na mamę.
Niestety po kilku miesiącach zmarł. Teraz po prawie 2,5 roku odzywa się do nas ubezpieczyciel iż mama ma pokryć regres za szkodę wyrządzoną w 2020 roku.
Chodzi o uszkodzenie mienia powierzonego.
Problem jest taki ,że niezbyt wiemy o co tam chodzi. Była sytuacja w której tata czując się słabo moim autem uszkodził mienie powierzone.
Z racji ,że auto było moje ( współwłasność z tatą) to tata kazał napisać mnie oświadczenie i tyle o sprawie wiem. Z tego co pamiętam było tam napisane ,ze tam ta osoba żąda zwrotu za utratę wartości mienia powierzonego, kosztów przywrócenia do stanu przed uszkodzeniem + za straty moralne. Wiem też ,że tamta osoba dostała odszkodowanie w gotowce na miejscu ( tata wypłacił mu zadość uczynienie) + wezwała policje i ta sporządziła notatkę. Tutaj jest ciekawa sprawa ponieważ na miejsce przyjechał w sprawie pomocy kolega tata - dosyć znany prawnik.
Ale zamiast nam pomóc to na koniec zniszczył oświadczenie ,że tamten dostał pieniądze -napisałem dwa egzemplarze. Z tego co wiem zniszczył tylko naszą -poszkodowany ma swój egzemplarz.
Z tej której notatki policyjnej wynika tylko sam fakt uszkodzenia , ale nie ma tam wyszczególnione jak do tego doszło. Ot uszkodzenie i dobra jest.
niema tam podanego mojego auta jako bezpośredniego sprawcy
Teraz o wypłatę odszkodowania ścigana jest moja mama, która na tmatenmoment nie miała wykupionego OC na firmę. Ale na mój rozum powinno to pójść z OC mojego samochodu.
Z tym ,ze po rozmowie z TU jesteśmy lekko przerażeni bo zastraszają nas ,że mamy nie gadać tylko wpłacać .
Bo jeżeli będziemy trzymać się wersji z moim samochodem to będziemy mieli dodatkowa sprawę o fałszerstwa itd.
Najgorsze ,ze kompletnie nie wiem nic w tej sprawie. Mama tym bardziej.
Próbowałem skontaktować się z prawnikami , ale Ci nawet umówić się na rozmowę nie chcą -słysząc ,ze chodzi o taką sprawę. Może ktoś pomóc i podpowiedzieć co robić?
Niestety po kilku miesiącach zmarł. Teraz po prawie 2,5 roku odzywa się do nas ubezpieczyciel iż mama ma pokryć regres za szkodę wyrządzoną w 2020 roku.
Chodzi o uszkodzenie mienia powierzonego.
Problem jest taki ,że niezbyt wiemy o co tam chodzi. Była sytuacja w której tata czując się słabo moim autem uszkodził mienie powierzone.
Z racji ,że auto było moje ( współwłasność z tatą) to tata kazał napisać mnie oświadczenie i tyle o sprawie wiem. Z tego co pamiętam było tam napisane ,ze tam ta osoba żąda zwrotu za utratę wartości mienia powierzonego, kosztów przywrócenia do stanu przed uszkodzeniem + za straty moralne. Wiem też ,że tamta osoba dostała odszkodowanie w gotowce na miejscu ( tata wypłacił mu zadość uczynienie) + wezwała policje i ta sporządziła notatkę. Tutaj jest ciekawa sprawa ponieważ na miejsce przyjechał w sprawie pomocy kolega tata - dosyć znany prawnik.
Ale zamiast nam pomóc to na koniec zniszczył oświadczenie ,że tamten dostał pieniądze -napisałem dwa egzemplarze. Z tego co wiem zniszczył tylko naszą -poszkodowany ma swój egzemplarz.
Z tej której notatki policyjnej wynika tylko sam fakt uszkodzenia , ale nie ma tam wyszczególnione jak do tego doszło. Ot uszkodzenie i dobra jest.
niema tam podanego mojego auta jako bezpośredniego sprawcy
Teraz o wypłatę odszkodowania ścigana jest moja mama, która na tmatenmoment nie miała wykupionego OC na firmę. Ale na mój rozum powinno to pójść z OC mojego samochodu.
Z tym ,ze po rozmowie z TU jesteśmy lekko przerażeni bo zastraszają nas ,że mamy nie gadać tylko wpłacać .
Bo jeżeli będziemy trzymać się wersji z moim samochodem to będziemy mieli dodatkowa sprawę o fałszerstwa itd.
Najgorsze ,ze kompletnie nie wiem nic w tej sprawie. Mama tym bardziej.
Próbowałem skontaktować się z prawnikami , ale Ci nawet umówić się na rozmowę nie chcą -słysząc ,ze chodzi o taką sprawę. Może ktoś pomóc i podpowiedzieć co robić?