L
ladywala
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2025
- Odpowiedzi
- 9
W czerwcu 2025 moja mama cofając na parkingu uszkodziła auto stojące za nią. Nie poczuła uderzenia i jak gdyby nigdy nic odjechała. Pod koniec czerwca dostała wezwanie na policję w charakterze świadka, stawiła się i okazało się, że chodzi o to przytarcie na parkingu. Złożyła wyjaśnienia, powiedziała, że nie czuła uderzenia, odjechała nie będąc świadomą, że uszkodziła czyjeś auto. Jej zeznania pokrywały się z tym co policjantka zobaczyła na nagraniu z monitoringu. Mama dostała jeszcze 100zl mandatu i tyle.
Wczoraj dostała pismo z ubezpieczalni, że proszą o zwrot kosztów likwidacji szkody-13 tysięcy zł.
Mama poszła z tym pismem do adwokata, który napisał dosłownie dwa zdania "w odpowiedzi na pismo (...) informuje, z czasie wyrządzenia szkody miałam wykupione ubezpieczenie OC i prosze aby szkoda została z tego ubezpieczenia pokryta" (oczywiście trochę lepiej ubrał to w słowa, ale sens jest taki). Czy takie coś wystarczy? On każe tak oszczędnie napisać i czekać na ruch ubezpieczalni, bo jego zdaniem to oni powinni udowodnić mamie, że uciekła z miejsca zdarzenia a nie jak twierdzi poprostu nieświadomie odjechała.
Jednak na infolinii ubezpieczalni każą w takim piśmie opisać swój punkt widzenia itd.
No i tutaj pytanie-co ma zrobić mama?
Czy taka sprawa jest do wygrania?
Wczoraj dostała pismo z ubezpieczalni, że proszą o zwrot kosztów likwidacji szkody-13 tysięcy zł.
Mama poszła z tym pismem do adwokata, który napisał dosłownie dwa zdania "w odpowiedzi na pismo (...) informuje, z czasie wyrządzenia szkody miałam wykupione ubezpieczenie OC i prosze aby szkoda została z tego ubezpieczenia pokryta" (oczywiście trochę lepiej ubrał to w słowa, ale sens jest taki). Czy takie coś wystarczy? On każe tak oszczędnie napisać i czekać na ruch ubezpieczalni, bo jego zdaniem to oni powinni udowodnić mamie, że uciekła z miejsca zdarzenia a nie jak twierdzi poprostu nieświadomie odjechała.
Jednak na infolinii ubezpieczalni każą w takim piśmie opisać swój punkt widzenia itd.
No i tutaj pytanie-co ma zrobić mama?
Czy taka sprawa jest do wygrania?