A
adolesco
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2012
- Odpowiedzi
- 6
Jestem w mocnym sporze rozwodowym, jak 98% mężczyzn jestem na starcie w pozycji przegranej. Każda instytucja, gdzie dochodziłem swoich praw reprezontowana była przez kobiety.Poza jednym wyjątkiem wszędzie traktowany jestem obcesowo i jak " kosmita ", bo jak żona może kłamać, nie interweniowano w ogóle na przemoc żony fizyczną i psychiczną wobec 7 letniego syna, wobec mnie psychiczną włącznie z sprowadzaniem mężczyzn przez żonę do mieszkania ujmując delikatnie, nie marnowali czasu.Osoba, która w MOPS zajmuje się przemocą w rodzinie, zajęła się po moim zgłoszeniu sprawcą, žlżoną udzielając ochrony i psychologa niż mną, na mój zarzut, że żona kłamie, urzędniczka usiadła manifestacyjnie za biurkiem, założyła ręce i sucho z nutą arogancji odpowiedziała " A kto powiedział, że kłamać nie wolo?! To było pierwsze zetknięcie moje, mężczyzny w dochodzeniu o swoich praw i próba prawnej ochrony syna przed przemocą matki i nade mją. Żona bardzo dużo rozmawia telefonicznie i smsowo, pomawiając mnie i dyskredytując, na moje uwagi, wykrzykuje jedynie, że żyje w wolnym kraju i będzie mówić co się jej podoba. Określenia nierzadko w obecności nawet syna, wyzywając mnie od pedałów, gejów itp to część z najlżejszych określeń wobec rozmów telefonicznych, w trakcie których straszyła mnie również mafią najlżejsze " jeśli Sąd z nim nie zrobi porządku to mafia zrobi z nim porządek " Dowody to rozmowy telefoniczne i smsy stąd temat, czy mogę do Sądu wystąpić o to, by operator dla celów dowodowych prowadził nagrywanie rozmów i wiadomości tekstowych.Dziękuję