rejestracja w UP, pełny etat, czy potrzebne zaświadczenie o zarobkach?

  • Autor wątku Autor wątku kasiaczek28
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kasiaczek28

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2015
Odpowiedzi
24
Dzień dobry
Na stronie Urzędu Pracy w zakładce "wymagane dokumenty" jest taka informacja:
4) świadectwa pracy i inne dokumenty niezbędne do ustalenia jej uprawnień przysługujących na podstawie przepisów ustawy;

oraz:
"jeśli byłeś zatrudniony w niepełnym wymiarze czasu pracy (np. na ½ etatu) lub na umowę zlecenie, umowę agencyjną, inną umowę o świadczenie usług lub współpracowałeś przy wykonywaniu tych umów, powinieneś przedłożyć zaświadczenie z zakładu pracy z informacją o wysokości zarobków i o odprowadzonych składkach na ubezpieczenia społeczne i Fundusz Pracy w rozbiciu na poszczególne miesiące"

A co w sytuacji, jeśli pracowałam na pełny etat (i jeszcze w dodatku pełniłam dyżury w ramach odrębnej umowy - ale też w formie załącznika do umowy o pracę). Czy wystarczy, że złożę tylko świadectwo pracy, mimo, że tam przecież nie ma podanych zarobków? Czy Urząd sam sprawdza sobie jakoś te zarobki np. w ZUS?
 
kasiaczek28 napisał:
Dzień dobry
Na stronie Urzędu Pracy w zakładce "wymagane dokumenty" jest taka informacja:
4) świadectwa pracy i inne dokumenty niezbędne do ustalenia jej uprawnień przysługujących na podstawie przepisów ustawy;

oraz:
"jeśli byłeś zatrudniony w niepełnym wymiarze czasu pracy (np. na ½ etatu) lub na umowę zlecenie, umowę agencyjną, inną umowę o świadczenie usług lub współpracowałeś przy wykonywaniu tych umów, powinieneś przedłożyć zaświadczenie z zakładu pracy z informacją o wysokości zarobków i o odprowadzonych składkach na ubezpieczenia społeczne i Fundusz Pracy w rozbiciu na poszczególne miesiące"

A co w sytuacji, jeśli pracowałam na pełny etat (i jeszcze w dodatku pełniłam dyżury w ramach odrębnej umowy - ale też w formie załącznika do umowy o pracę). Czy wystarczy, że złożę tylko świadectwo pracy, mimo, że tam przecież nie ma podanych zarobków? Czy Urząd sam sprawdza sobie jakoś te zarobki np. w ZUS?

To jak wkońcu było miałeś umowę cywilnoprawną na inne czynności czy miałaś nadgodziny bo jedno zdanie wyklucza drugie?

Urząd ustala twoje prawo do zasiłku do którego konieczne jest otrzymywanie m.in. stawki minimalne za pracę.
 
To nie takie proste. Byłam zatrudniona w ramach rezydentury, a to jest pewien szczególny rodzaj umowy o pracę, gdzie podstawa etatu jest finansowana przez Ministerstwo Zdrowia. Natomiast każdy rezydent jest również ustawowo zobowiązany do pełnienia dyżurów i na takie dyżury podpisuje odrębną umowę ze szpitalem - ale tylko po to, żeby ustalić wysokość wynagrodzenia na te dyżury, bo musi je finansować szpital. W różnych szpitalach te stawki są różne, podobnie jak rodzaje umów. Nasza umowa była konsultowana z prawnikami ("siedzącymi" w sprawach rezydentów) i nie było wątpliwości, że ta umowa jest załącznikiem do umowy o pracę, a więc NIE jest umową cywilnoprawną. W razie pójścia na zwolnienie otrzymywaliśmy normalnie średnią dyżurową itd. Zresztą niedozwolone byłoby zawieranie z nami dwóch umów z jednym pracodawcą (co prawda szpitale potrafią to obejść, ale tylko przez założenie własnej działalności gospodarczej i podpisanie umowy cywilnoprawnej z firmą zewnętrzną). W wydawanych nam PIT całe zarobki (etat i dyżury) były uwzględnione jako jeden dochód.
Akurat samo wynagrodzenie z "czystego" etatu przekraczało minimalne wynagrodzenie, więc zasiłek tak czy inaczej by mi przysługiwał, ale czy powinnam urząd poinformować o tych dodatkowych umowach na dyżury i przedstawiać karteczki z wynagrodzeniem za każdy miesiąc? (one zawsze były wydawane przy wydawaniu PIT, ale karteczki jak to karteczki... ).
 
Ostatnia edycja:
kasiaczek28 napisał:
A co w sytuacji, jeśli pracowałam na pełny etat (i jeszcze w dodatku pełniłam dyżury w ramach odrębnej umowy - ale też w formie załącznika do umowy o pracę). Czy wystarczy, że złożę tylko świadectwo pracy, mimo, że tam przecież nie ma podanych zarobków? Czy Urząd sam sprawdza sobie jakoś te zarobki np. w ZUS?
A czy konsultowała Pani tę sprawę z konkretnym PUP, w którym planuje się Pani zarejestrować? Być może oni mają gotowe (wynikające z codziennej praktyki) rozwiązanie problemu...
 
Konsultowałam telefonicznie, ale pani niezbyt była zorientowana co to jest rezydentura, a poza tym powiedziała, że skoro otrzymywałam minimalne wynagrodzenie to wszystko ok. Ale wiadomo, że ustne informacje nie zobowiązują do niczego. Nie chciałabym, żeby potem się okazało, że muszę zwracać zasiłek. A rezydentura to nie jest taka "codzienna" umowa, więc wątpię, czy mają gotowe rozwiązania tego problemu.
 
kasiaczek28 napisał:
Konsultowałam telefonicznie, ale pani niezbyt była zorientowana co to jest rezydentura... Ale wiadomo, że ustne informacje nie zobowiązują do niczego. Nie chciałabym, żeby potem się okazało, że muszę zwracać zasiłek.
"Na telefon" nie sposób ostatecznie rozstrzygnąć skomplikowaną sprawę. Urzędnik musi mieć w ręku dokumenty, żeby przyznać Pani status bezrobotnego, a tym bardziej zasiłek dla bezrobotnych. Także do przyznania ewentualnego zasiłku, a tym bardziej jego zwrotu daleka droga...
Proszę udać się do PUP z dokumentami, a wtedy powiedzą czy to wystarczy do rejestracji i przyznania zasiłku czy coś będzie trzeba donieść.
kasiaczek28 napisał:
A rezydentura to nie jest taka "codzienna" umowa, więc wątpię, czy mają gotowe rozwiązania tego problemu.
Szczerze wątpię, aby była Pani pierwszym w historii PUP lekarzem-rezydentem, który po zakończeniu rezydentury rejestruje się jako bezrobotny.Telefonicznie nikt nie jest w stanie odpowiedzieć jednoznacznie, bo urzędnicy pracują "na dokumentach", a nie widząc ich treści nie wypowiedzą się ostatecznie. Proszę zgłosić się do PUP z dokumentacją, a wtedy urzędnik stwierdzi czy one wystarczą do przyznania prawa do zasiłku.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra