Reklamacja blachodachowki

  • Autor wątku Autor wątku mateo-1978
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mateo-1978

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
9
W 2010 r. kupiłem blachodachowke firmy X z 10 letnią gwarancją.
Po 4, 5 roku blacha zeczela rdzewiec.Zadzwonilem do firmy, B która mi blachę poleciła i montowala.Gosc był zdziwiony ze takie cos wystąpiło i żebym przyjechał do niego napiszemy reklamacje do firmy, która tą blachodachowke produkuje. Wiec 22 lipca napisaliśmy reklamacje, na którą do dziś nie dostałem odpowiedzi.Przyjechal tylko przedstawiciel z firmy SS i zrobił, ogledziny.Po tym stwierdził ze dach jest do wymiany i czego zadam.Powiedzialem wymiany na nowy bez ponoszenia żadnych kosztow.Gdzies w sierpniu zadzwonił ze wymienią mi tą blachodachowke na nowa. Ja dodałem "i pokryjecie koszt robocizny " a on ze nie bardzo.
Najgorsze to ze niechęcą nic odpisać wszytko na telefon.Ponaglalem ich emailem żeby odpisali czy reklamacja jest zaakceptowana czy nie i do dziś niedostaje od nich żadnej informacji pisemnej. Tylko 2 telefony.Nie znam sie na prawie ani nigdy nie miąłem do czynienia z podobną sprawą.Prosze o poradę, co by zrobić żeby pociągnącich do odpowiedzialnosci.Lub polecić kogoś z okolic Rzeszowa, kto by sie tym zają
 
Warunki gwarancji by się przydały, na podstawie tego takie reklamacje się opiera. Wszystko od tego zależy.
 
ebqmumyasnam.jpg
 
zakres odpowiedzialności firmy wynikający z gwarancji obejmuje wyłącznie dostarczenie odbiorcy przez __ wolnego od wad towaru
firma nie odpowiada za żadne straty pośrednie lub bezpośrednie oraz szkody dodatkowe
Niestety w mojej opinii nie masz co liczyć na zwrot kosztów montażu. Zgodnie z warunkami gwarancji pokrywają oni wyłącznie dostarczenie wolnego od wad towaru lub zwrotu pieniędzy. Sprzedawca prawnie nie musi oferować żadnej gwarancji, ale jeśli to robi, to na jego dowolnych warunkach, w tym wypadku bez kosztów montażu.

Gwarancją prawną w takich wypadkach, związaną z również koniecznością pokrywania kosztów montażu, demontażu transportu objęty jest jedynie okres dwóch lat od dostarczenia przedmiotu.
 
czyli mam rozumiec ze jesli zechce to zaakceptuje mi ta reklamacje a jesli mu sie nie spodoba to nie??Rozumie to tak jak by daje ci gwarancje na ktorą moge nie udzielic gwarancji.
Fakt ze podpisalem te warunki nawet nie pamietam czy je czytalem ale to troche nie fer
I to zgodne zprawem?
Takie warunki powinny miec obie strony podpisane przzemnie?
Co jesli sprzedajacy ich nie ma straciłlub zagubił?
 
Przy takich roszczeniach, jeśli by odmówił, to Ty musisz udowodnić że udzielenie gwarancji miało miejsce. Jeśli wszystkie warunki gwarancji są spełnione (mowa o tych np. że powierzchnia uszkodzona musi być większa jak 5% itp.), tak jak wyżej, to jest to równoznaczne z umową wiążącą obie strony której wykonanie (jeśli odmówi) można dochodzić na drodze sądowej.

Zgodne z prawem to jest, bo powtórzę jeszcze raz - nikt nie zmusi sprzedającego żeby w ogóle tej gwarancji udzielał. Ale jeśli już udziela, to może sobie ustalić dowolne warunki, mógłby równie dobrze napisać że np. napraw gwarancyjne są w centrum w Wielkiej Brytanii i kupujący dostarcza tam i z powrotem na własny koszt przedmioty.

Do dwóch lat prawo chroni kupującego (tj. rękojmia, a dla zakupów do 25.12.2014 niezgodność z umową). Po dwóch latach - wszystko to zależy od tego co sprzedający napisze w warunkach gwarancji, jeśli w ogóle ją udzieli.
 
Ostatnia edycja:
A fakt ze od zlozenia reklamacji emailem minelo juz ustawowe 14 dni nic mi nie daje.
 
mateo-1978 napisał:
A fakt ze od zlozenia reklamacji emailem minelo juz ustawowe 14 dni nic mi nie daje.
Zgadza się, 14 dni tyczy się roszczeń z tytułu rękojmi.
 
Jak mam to rozumiec " rekojmi" ??
A zeby ocenic to ile procent jest wadliwe to kogo powołac?
 
Ostatnia edycja:
mateo-1978 napisał:
Jak mam to rozumiec " rekojmi" ??

Żeby nie mieszać: pozostała Ci gwarancja. Nic więcej - nie masz żadnych innych uprawnień.

mateo-1978 napisał:
A zeby ocenic to ile procent jest wadliwe to kogo powołac?

Jakiegoś specjalistę? Na pewno jest jakiś biegły sądowy z zakresu budownictwa wpisany na listę danego S.O.
 
ale kicha tyle kasy i mojego wysilku na marne :-(
Dzieki za pomoc wszystkim
 
Powrót
Góra