Reklamacja butów w Martes Soprt

  • Autor wątku Autor wątku marioo5
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marioo5

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2013
Odpowiedzi
4
Witam

Proszę o pomoc w sporze ze sprzedającym.
Początkiem grudnia 2016 r. kupiłem w sklepie martes soprt buty Adidas za ok. 400 zł. Po niecałych trzech tygodniach okazało się że materiał na pięcie wewnątrz butów zaczął się przecierać, choć buty zawszę wiążę dokładnie. Początkiem stycznia 2017 r. oddałem buty do sklepu do reklamacji, której to sklep oczywiście nie uznał. Nie zgadzając się z treścią pisma otrzymanego ze sklepu, podczas odbioru poprosiłem sprzedawcę aby wysłał je jeszcze raz do reklamacji.

Poniżej treść odpowiedzi jaką otrzymałem:

W przedmiotowym towarze na podstawie, szczegółowych oględzin nie stwierdzamy niezgodności towaru z umową czy też ukrytych wad fabrycznych.
Obuwie zostało wykonane zgodnie z normami produkcyjnymi, jakość użytych materiałów nie budzi żadnych zastrzeżeń. Uszkodzenie jakie reklamuje klient ma charakter mechanicznego, które nie podlega reklamacji. Uszkodzenia te powstają najczęściej na skutek użytkowanie obuwia luźno na stałe zasznurowanego, bądź niewłaściwie zakładanego i zdejmowanego. Klient nie może przerzucać winy na producenta za uszkodzenia do których sam doprowadził. Z tych względów oddalenie tej reklamacji jest w pełni uzasadnione.

Dodam że posiadam kilka par butów tej marki i nigdy nie miałem takich problemów. Zawsze wiążę buty na sztywno, a z tych butów korzystałem może co drugi lub trzeci dzień. Moim zdaniem z odpowiedzi wynika że nic nie robiłem tylko zakładałem i zdejmowałem buty, by specjalnie je uszkodzić.

Proszę o pomoc.
 
Dzięki za szybką odpowiedź. U mnie w mieście są tylko rzeczoznawcy od aut, majątkowi lub od ubezpieczeń, więc ciężko będzie coś zdziałać.
 
Znajdź rzeczoznawcę w innym mieście i wyślij mu buty do opinii. Przed tym możesz spróbować jeszcze coś zdziałać poprzez UOKiK.
 
Powiatowy albo miejski rzecznik konsumenta może zająć się sprawą, wystosować pismo do sprzedawcy. Możliwe, że dzięki takiej interwencji, sprzedawca się ugnie. Jeżeli nie, to pozostaje zdobycie pozytywnej opinii u rzeczoznawcy.
 
Szału można dostać. Wczoraj 13.02 o 12:19 dostałem informację SMS że czas oczekiwania na decyzję w sprawie mojej kolejnej reklamacji wydłuży się. Następnie tego samego dnia o godz. 16:01 powiadomiono mnie że decyzja jest odmowna i że i proszą abym stawił się do sklepu celem zakończenia postępowania. Poszedłem do sklepu następnego dnia (ze względu na charakter pracy) czyli dziś tj. 14.02 i co się dowiaduję, że butów nie ma i nie wiadomo czy dzisiaj dojadę. Pani kierownik tłumaczyła się tym, iż pracownik wyrwał się przed szereg. Tylko pogratulować.
 
Powrót
Góra