C
calvert
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2014
- Odpowiedzi
- 10
Ponad miesiąc temu (20.04) kupiłem buty w jednym ze znanych sklepów z zielonym logiem na literę D 
Już na początku czerwca zauważyłem, że jednym bucie z boku odkleja się guma oraz w obu odchodzi guma łącząca buty z podeszwą. Problem zgłosiłem 5.06 - zaproponowano mi wymianę butów na taki sam egzemplarz (oczywiście zrezygnowałem, bo po kolejnym miesiącu pewnie pojawiłby się ten sam problem) lub wymianę na inny model (gdyby był droższy to z dopłatą) - na to też się nie zgodziłem, bo raz już miałem problem z reklamacją w tym właśnie sklepie (dodam tym razem był to mój drugi i ostatni zakup w tym sklepie). W związku z tym, że żadna z proponowanych opcji mnie nie interesowała zażądałem zwrotu pieniędzy. Bardzo "miła" pani kierownik powiedziała, że na tą chwilę nie ma innej możliwości, ale można wypełnić formularz formularz reklamacyjny i czekać na decyzję (do 14 dni), postanowiłem, że zgodzę się tylko na żądanie zwrotu.
Już kolejnego dnia dostałem sms-a, że sklep proponuje mi... naprawę obuwia... dodam, że tymi butami były tenisówki za niecałe 150zł, zatem tutaj naprawa jest absurdalna, gdyż takich butów nie da się naprawić (no dobra na upartego można, ale żaden sklep szanujący siebie oraz klienta nie naprawia takiego obuwia, bo po chwili znów trzeba go reklamować, naprawiać i to mija się z celem).
Czy jest teraz możliwość, aby skutecznie odwołać się od tej decyzji?
I ostatnie pytanie: czy mogę w tej chwili zrezygnować z reklamacji i wystosować do nich pismo odstąpienia od umowy?
Podkreślam, że interesuje mnie zwrot gotówki.
Już na początku czerwca zauważyłem, że jednym bucie z boku odkleja się guma oraz w obu odchodzi guma łącząca buty z podeszwą. Problem zgłosiłem 5.06 - zaproponowano mi wymianę butów na taki sam egzemplarz (oczywiście zrezygnowałem, bo po kolejnym miesiącu pewnie pojawiłby się ten sam problem) lub wymianę na inny model (gdyby był droższy to z dopłatą) - na to też się nie zgodziłem, bo raz już miałem problem z reklamacją w tym właśnie sklepie (dodam tym razem był to mój drugi i ostatni zakup w tym sklepie). W związku z tym, że żadna z proponowanych opcji mnie nie interesowała zażądałem zwrotu pieniędzy. Bardzo "miła" pani kierownik powiedziała, że na tą chwilę nie ma innej możliwości, ale można wypełnić formularz formularz reklamacyjny i czekać na decyzję (do 14 dni), postanowiłem, że zgodzę się tylko na żądanie zwrotu.
Już kolejnego dnia dostałem sms-a, że sklep proponuje mi... naprawę obuwia... dodam, że tymi butami były tenisówki za niecałe 150zł, zatem tutaj naprawa jest absurdalna, gdyż takich butów nie da się naprawić (no dobra na upartego można, ale żaden sklep szanujący siebie oraz klienta nie naprawia takiego obuwia, bo po chwili znów trzeba go reklamować, naprawiać i to mija się z celem).
Czy jest teraz możliwość, aby skutecznie odwołać się od tej decyzji?
I ostatnie pytanie: czy mogę w tej chwili zrezygnować z reklamacji i wystosować do nich pismo odstąpienia od umowy?
Podkreślam, że interesuje mnie zwrot gotówki.