Reklamacja k-ex - ponad 30 dni rozpatrywana reklamacja

  • Autor wątku Autor wątku mafi88
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mafi88

Użytkownik
Dołączył
01.2012
Odpowiedzi
50
Dzień dobry,
przesyłka, której byłem odbiorcą została zniszczona przez kuriera (akumulator niewłaściwie transportowany mimo poprawnego oznaczenia).
Złozyłem prawidłowo reklamację, jednak mimo, iż upłynęło regulaminowe 30 dni, to nie uzyskałem odpowiedzi.
Dzwoniłem dzisiaj do k-ex i Pani się zdzwiła, podobno wszystko złożyłem poprawnie... zajmie się tym tematem niezwłocznie.
Czy ze względu, że kurier nie dotrzymał terminów rozpatrzenia reklamacji należy mi się jakieś jej uznanie z "góry", jakimi konsekwencjami obarczony jest kurier, który nie dotrzymał tych ustawowych 30 dni?

Bo nie daję wiary, że nie ma żadnych konsekwencji, po coś są przecież te trzydziestodniowe terminy, do czegoś zobowiązując, niosąc zapewne za sobą jakieś konsekwencje w razie ich niedotrzymania.

Z góry dziękuję za pomoc
 
Otrzymałem dzisiaj odpowiedź w sprawie reklamacji.
Moim zdaniem list ten to stek bzdur, firma chce wywinąć się od odpowiedzialności.

Jeszcze raz przypomnę sprawę. Reklamacja rozpatrywana ponad 30 dni, a więc zgodnie z rozporządzeniem, powinna zostać uznana niejako z automatu (§ 10 rozporządzenia z
dnia 24 lutego 2006 r. w sprawie ustalania stanu przesyłek oraz postępowania
reklamacyjnego).
Załączam pismo z k-ex, które mnie zaskoczyło.

Czy firma ma rację pisząc, że:
- termin wynikający z rozporządzenia ma charakter instrukcyjny i nie rodzi negatywnych konsekwencji wobec przewoźnika;
- termin jest określony w ustawie prawo przewozowe i wynosi on 3 miesiące (swoją drogą czy w tej ustawie nie jest mowa o zupełnie innej sytuacji??);
- ustawa jako akt prawny wyższego rzędu wyłącza postanowienia rozporządzenia.
??

Coś mi się wydaje, że przewoźnik chce zrzucić z siebie odpowiedzialność i myśli, ze trafił na osobę, która nie potrafi czytać i myśleć.

Bardzo proszę o fachowy komentarz i interpretację pisma z k-ex.

Moim zdaniem celowo wprowadzają w błąd, czekam na inne opinie.

Z góry dziękuję za pomoc.

Jeśli przewoźnik faktycznie i z pełną premedytacją wprowadza mnie w błąd, to chyba warto walczyć do końca?
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Mimo 85 wyświetleń nikt nie jest w stanie się wypowiedzieć, doradzić?
 
Jestem w podobnej sytuacji. Złożyłem reklamację i w 33dniu zadzwoniłem z zapytaniem co się dzieje w mojej sprawie. Pani poprosiła o email i wysłała mi ich stanowisko. W tym samym dniu wysłano do mnie listem poleconym to samo pismo. W środku jest jakiś cyrk:


Firma K-EX uznała Państwa reklamację za zasadną.
Zgodnie z § 13 pkt 11 Regulaminu K-EX warunkiem koniecznym do pozytywnego rozpatrzenia reklamacji jest opisanie na liście przewozowym zawartość przesyłki, dopuszcza się zaznaczenie nr faktury VAT, na której przewożony towar się znajduje.

Informacje zwarte na liście przewozowym nr XXX jednoznacznie wskazują, iż przedmiotowa przesyłka nie posiadała opisu zawartości.

W związku z powyższym postanowiono jak na wstępie.


Jak widać, pismo powstało metodą CTRL+C i CTRL+V. Najpierw dział reklamacji napisał, że reklamacja jest zasadna po chwili podają fakt, który jest podstawą do rozpatrywania reklamacji. Zaś na końcu ponawiają, że potwierdzają zasadność reklamacji. Tylko czy to ma jakieś znaczenie, ze Pani pomyliła się tworząc pismo? Rozmawiałem z autorem tego pisma i przyznała, że składnia może wprowadzać w błąd, niemniej jednak nie wypłacą mi kasy za niszczony przedmiot. Zostaje pozew na drodze cywilnej z nadawcą?
 
Sprawa połowicznie zakończona. Pomogła Federacja konsumentów i UOKiK. Regulamin zawiera klauzulę nieważności. Namawia do udzielenia informacji co jest zawartością a wg. prawa taki obowiązek na nadawcy spoczywa wyłącznie jesli jest to produkt niebezpieczny np. środki chemiczne. Tym samym K-EX liczy na to, że ktoś przyjmie do wiadomości, że brak informacji na liscie przewozowym, przekreśla możliwość uzyskania zwrotu należności.
Dlaczego sprawa zakończona połowicznie? Od dnia kiedy reklamacja powinna byc rozpatrzona do dnia wypłacenia wnioskowanej kwoty, firma K-EX powinna zapłacić odsetki od zwłoki, których również będe się domagał. Czy polecilibyscie taką firmę znajomym?
 
Powrót
Góra