Reklamacja na odległość towaru kupionego stacjonarnie

  • Autor wątku Autor wątku Qnsment
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Q

Qnsment

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
18
Witam,
sytuacja wygląda tak:
Zakupiłem spodnie w sklepie stacjonarnym znanej sieciówki. Po około 2 miesiącach przetarły się znacząco w okolicach krocza, uniemożliwiając dalsze ich użytkowanie. Ze względu na odległość mojego miejsca zamieszkania od tego sklepu- ponad 70 km, wysłałem towar żądając wymiany na nowy- nie było szans, żeby naprawić spodnie w sposób estetyczny i w pełni przywrócić ich walory.
W piśmie reklamacyjnym nie podawałem innych danych niż adres oraz zaznaczyłem preferowaną formę kontaktu jako list polecony priorytetowy. Po ponad tygodniu dostałem odpowiedź. Pozytywnie rozpatrzono moją reklamację i zaproszono po jej odbiór do sklepu- tego oddalonego o 70 km ode mnie...

Wysłałem pismo z prośbą o:
-przesłanie spodni na mój adres, gdyż z uwagi na ilość obowiązków nie mogę ich odebrać w najbliższych tygodniach osobiście,
-zwrot kosztów poniesionych przeze mnie na przesłanie towaru do sklepu- powołałem się na art. 5612 § 1 i 2, art. 566 i 574 Kodeksu cywilnego.
Oczywiście podałem mój numer konta.

Minął przeszło tydzień i nie ma odzewu. Moje pytania:
1) czy sklep ma obowiązek przesłać mi nowe spodnie czy muszę je odebrać osobiście?
2) sytuacja z zwrotem kosztów jest dosyć niejasna, czy faktycznie mam do tego prawo?
3) co mogę zrobić, jeśli nie dostanę żadnej odpowiedzi z sklepu?

Próbowałem sam znaleźć odpowiedź, szczególnie na pytanie 1), jednak nie byłem w stanie. Proszę Was o rady.
 
Qnsment napisał:
Minął przeszło tydzień i nie ma odzewu. Moje pytania:
1) czy sklep ma obowiązek przesłać mi nowe spodnie czy muszę je odebrać osobiście?
2) sytuacja z zwrotem kosztów jest dosyć niejasna, czy faktycznie mam do tego prawo?
3) co mogę zrobić, jeśli nie dostanę żadnej odpowiedzi z sklepu?

1. Ma obowiązek wysłać.
2. Masz do tego prawo jeżeli reklamowałeś z rękojmi na podstawie art. 561 ze zn. 2
3. Zażądać pisemnie wydania towaru będącego przedmiotem reklamacji
 
Dzięki za odpowiedź :)

na podstawie art. 561 § 1 kodeksu cywilnego

Dokładnie tak napisałem w pierwszym piśmie, więc raczej jest dobrze.

1) Po ilu dniach kalendarzowych od mojego listu z prośbą o odesłanie towaru mogę napisać ponaglenie?

2) Co z kosztami wysyłania późniejszych listów do nich? Jeśli mi nie odeślą towaru to będę zmuszony wysłać ponaglenie, więc razem to już 2 listy, nie licząc tego którym wysłałem im towar.
 
loco1 napisał:
Z czego wynika ten obowiązek?

W mojej ocenie wynika to z art. 561 ze zn. 3 KC o niniejszym brzmieniu:
Z zastrzeżeniem art. 5611 § 2 i 3 koszty wymiany lub naprawy ponosi sprzedawca. W szczególności obejmuje to koszty demontażu i dostarczenia rzeczy, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia.

Zobowiązanie konsumenta, który pofatygował się do wysyłki w ramach rękojmi niesprawnego towaru, który w rezultacie został wymieniony na nowy (reklamacja została uznana za zasadną) do odebrania towaru osobiście, w mojej ocenie jest niezgodne z KC i może narazić konsumenta na dodatkowe koszty.

Qnsment napisał:
1) Po ilu dniach kalendarzowych od mojego listu z prośbą o odesłanie towaru mogę napisać ponaglenie?

2) Co z kosztami wysyłania późniejszych listów do nich? Jeśli mi nie odeślą towaru to będę zmuszony wysłać ponaglenie, więc razem to już 2 listy, nie licząc tego którym wysłałem im towar.


1. Niezwłocznie powołując się na Art. 561. § 2 KC o niniejszym brzmieniu:
§ 2. Sprzedawca jest obowiązany wymienić rzecz wadliwą na wolną od wad lub usunąć wadę w rozsądnym czasie bez nadmiernych niedogodności dla kupującego.

2. Teoretycznie powinien zwrócić te koszty, ale prawo nie reguluje tej kwestii wprost. Powinien jednak zwrócić koszty dostarczenia rzeczy wadliwej w ramach rękojmi do siedziby firmy przedsiębiorcy.
 
altafox napisał:
W mojej ocenie wynika to
O jaki demontaż chodzi w omawianym przypadku?
altafox napisał:
Zobowiązanie konsumenta, który pofatygował się do wysyłki w ramach rękojmi niesprawnego towaru, który w rezultacie został wymieniony na nowy (reklamacja została uznana za zasadną) do odebrania towaru osobiście, w mojej ocenie jest niezgodne z KC
Gdzie w omawianym wątku widzisz taką sytuację zobowiązania?

I przypominam moje pytanie: z czego wynika obowiązek sprzedawcy wysłania towaru po reklamacji?
 
loco1 napisał:
O jaki demontaż chodzi w omawianym przypadku?

W twojej ocenie art. 561 ze zn. 3 KC tyczy się tylko i wyłącznie przypadków związanych z demontażem rzeczy ? Moim zdaniem zwrot "z zastrzeżeniem ..." jaki ustawodawca zastosował w w/w przepisie świadczy o tym, że ustawodawca wskazał na wyjątki od tej zasady. Jednak przepis ten w mojej ocenie jest zasadą, która tyczy się do większości przypadków reklamacji z tytułu rękojmi, również w umowach sprzedaży spodni. Sądzę również, że ma zastosowania do niniejszego stanu faktycznego podanego przez autora wątku.

loco1 napisał:
Gdzie w omawianym wątku widzisz taką sytuację zobowiązania?

Sensu stricte sytuację zobowiązania na pierwszy rzut oka nie widać, zastosowanie zwrotu "zapraszamy po odbiór" nie można traktować jako zobowiązanie, jednak w mojej ocenie w kolejnej korespondencji sklep podtrzyma swoje zdanie i pozostawi konsumenta w takiej sytuacji, w której będzie musiał jechać 70 km po odbiór nowych spodni, bądź ich wcale nie otrzyma.
 
Ostatnia edycja:
altafox napisał:
W twojej ocenie art. 561 ze zn. 3 KC tyczy się tylko i wyłącznie przypadków związanych z demontażem rzeczy ?
Wyboldowany fragment tak:

Art. 561(3)

Z zastrzeżeniem art. 5611 § 2 i 3 koszty wymiany lub naprawy ponosi sprzedawca. W szczególności obejmuje to koszty demontażu i dostarczenia rzeczy, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia.
altafox napisał:
i pozostawi konsumenta w takiej sytuacji, w której będzie musiał jechać 70 km po odbiór nowych spodni
Dlaczego 70 km, a nie 10 000 km? Zakup został dokonany w sklepie stacjonarnym i to on jest miejscem spełnienia świadczenia.
Kupujący może wysłać kuriera po odbiór towaru.
 
loco1 napisał:
Dlaczego 70 km, a nie 10 000 km? Zakup został dokonany w sklepie stacjonarnym i to on jest miejscem spełnienia świadczenia.
Kupujący może wysłać kuriera po odbiór towaru.


Szkoda, no ale ok, czyli jeśli nie będą chcieli mi wysłać to muszę tam jechać.

1) ile ja mam czasu na odbiór tych spodni u nich?
2) nadal nie odesłali mi zwrotu za moją paczkę z tymi spodniami w ich stronę, ile mają na to czasu?
 
1. Na co mogę się powołać jeśli przyjdę za jakiś czas i mi powiedzą, że nie mają już?
2. Wysłanie tam coś 14zł, list do nich 6 czy 8. Niby niewiele, ale czemu ja mam te koszta ponosić?
 
Dostałem dzisiaj odpowiedź listowną.
Okazało się, że dostanę zwrot zapłaty i kosztów dostawy- muszę przedstawić dowód uiszczenia opłaty za przesyłki.
Poproszono mnie o numer konta- mimo, że w ostatnim liście go zawarłem..
Niemniej wyślę list z nr konta i potwierdzeniem nadania obu poprzednich listów.

Dziękuję wszystkim za pomoc.
 
Powrót
Góra