reklamacja na podstawie ustawy jako Towar niezgodny z umową

  • Autor wątku Autor wątku ab6
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

ab6

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2015
Odpowiedzi
27
Witam

Sprawa dotyczy skórzanego naroznika, kupilismy go w sklepie w sierpniu 2014. Juz po miesiącu zlozylismy pierwsza reklamacje, serwis przychelam zabral uszkodzone elementy. Po 4 tygodniach odwiezli spowrotem nam reklamowane elementy niestety tylkojedne element z 4 został naprawiony, pozostałe nawet nie zostały dotkniete. A wiec trały kolejne reklamacje i kolejne, az w koncu znudziło nam się to wszystko i zazadalismy zwrotu gotowki ze wzgledu na niemoznosc naprawy przez serwis, odstaplismy od umowy i zazanczylismy ze wady sa istotne.
Pismo zlozylismy w sklepie gdzie kupilismy mebel, prawidlowo w ciazu 14 dni powinni nam odpowiedziec jednak tego nie zrobili. Dostalismy list od producenta, ale list był adresowany do sklepu i na liscie w naglowku gdzie powinny zanjdowac sie nasze dane sa dane skelpu po za tym skoru skladalismy reklamacje do skelpu to on powinnien nam odpisac, tak?
Złozylismy wiec kolejne pismo do sklepu zwiazu z brakiem odpowiedzi na nasza wczesniajsza reklamacje, odstapienie od umowy domiewamy ze reklamacja jest uzasadniona. Pani ze sklepu tlumaczykla sie tym ze pomylili adres. Minely kolejne juz 14 dni i znowu nie dostalismy zadnej odp. od sklepu. Za to znowu producent wysylam nam jakies glupie pisam, ze oni naprawia ten naroznik i to na miejscu i ze nie mozemy odstapic od umowy bo wady nie sa istotne wedlug nich.
Opisze co jest wadliwe:
1. narozlnik jest rozkladany z funkcja spania - jednak kazdy element ma inny wysokosc, wysuwka sie rozwa, gabka na rogu jest zagieta i czuc deski. Jest to duzy dyskomfort podczas lezenia - brak funkcji spania
2. fotel ktory mial byc rozkladany na trzy raz sklada sie sam, wraca do swojego pierwszego stanu - mial byc rozkladay nie jest
3. oparcia na fotelach sa rozkladane, niestety polamalo sie cos w srodku i wyszlo wszystko na wierzch
4. zostalo wymienione wadliwe poszycie, boczek fotela, teraz jest z innej faktury i w innym odcieniu.
5. po kilku juz reklamacjach i zabieraniu naroznika, przewzeniu w transporcie zostal uszkodzony, jest porysowany, gdzie serwisc na miejsu zgrzewal zarysy ale wyszly dalej
Ogolnie naroznik nie spełania swoich funkcji wypoczynkowych jak i estetycznych.

Prosze o pomoc na co mozemy jeszcze powolac sie do sklepu aby zwrocili nam w koncu pieniadze i zabrali ten naroznik od nas z mieszkania. Czy mozemy zzdaca odsetek od przekraczającego już dawno terminu odpowiedzi ?
 
Pismo zlozylismy w sklepie gdzie kupilismy mebel, prawidlowo w ciazu 14 dni powinni nam odpowiedziec jednak tego nie zrobili.
A podaliście dane adresowe? Albo inne np telefon, mejl? Jeśli nie odpowiedzieli, a reklamacja została prawidłowo złożona, to oznacza, że ją uznali. Zanim to jednak stwierdzimy może podaj tu treść tej reklamacji (bez danych stron umowy) oraz opisz datami kolejność zdarzeń.

P.S. Składanie kolejnych reklamacji z ustawy nie ma sensu jeśli na jedną nie uzyskaliście odpowiedzi. A druga sprawa to ta, że producent nie może przejąć reklamacji złożonej sprzedawcy chyba, że sam nim jest.
 
Reklamacje, odstąpienie od umowy pierwsza złożyliśmy 14.04.15 Opisaliśmy z piśmie dokładnie co jest nie tak co było naprawione, i znowu jest wadliwe. Na podstawie art. 8 ust. 4 z zw. z art. 4 ustawy z dn. 27 lipca 2002 r o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu cywilnego, odstępuję od umowy sprzedaży.

Nie dostaliśmy na nią odpowiedzi od sklepu, tylko producent wysłała nam pismo,ale nie adresowane do nas ok. 24.04.15
Związku z brakiem odpowiedzi od sklepu 13.05.15 złożyliśmy kolejne pismo:
"W zwiazku z brakiem odpowiedzi 14 dni na pismo dotyczące, odstapienia od umowy z powodu nizgodnosci towaru z umowa zlozone dnia 14.04.2015, domniemam uznanie reklamacji przez sprzedawce (art. 8 ust. 3 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej)
W związku z powyzszym proszę o wyznaczenie terminu odbioru zestawu oraz zwrot wartości zakupionego towaru w nieprzekraczalnym 14 dni od daty otrzymania niniejzszego pisma"

W lewym gornym rogu napisaliśmy nasze dane wraz z adresem ponizej w naglowku dane skelpu. Reklamacje, pisma skladaliśmy osobiście w dwóch egzemplarzach na reklamacji mamy ich pieczatke z podpisem "wpłyneło i data"

I co dalej, dzwoniliśmy do sklepu co z nasza reklamacją, Pani miała oddzwonić już tydzień temu, mówiła tylko że producent przecież nam odpisał i ze nie uznał wad jako istotnych.
 
A próbowaliście kierować sprawę do Rzecznika Praw Konsumentów? Lepiej użyć wszystkich środków zanim sprawa trafi do sądu.
 
Też zależy nam na jak najszybszym zalatwieniu sprawy, ale widze ze bedzie problem. Do rzecznika dzwoniłam juz wczesniej mowil zeby przyjsc do niego jak bedziemy mieli wieksze problemy. I tak chyba jednak zrobie.
 
Powrót
Góra