Reklamacja na porysowane płyty meblowe

  • Autor wątku Autor wątku retne13
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

retne13

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2015
Odpowiedzi
15
Witam.
Gdzieś 3 tygodnie temu odebrałem pocięte w hurtowni płyty meblowe. Było to 6 wielkich płyt z których miały powstać drzwi do szafy przesuwnej oraz 3 długie odpady (ale do wykorzystania bo dosyć szerokie). Przez te 3 tygodnie robiłem inne meble ze wcześniej pociętych płyt więc to co odebrałem postawiłem pod ścianą i czekały na swoją kolej. Problem w tym, że jak się za nie wziąłem to 2 pary drzwi i 1 odpad są mocno porysowane po obu stronach - czyli 3 elementy wycięte z 1 wielkiej jednolitej płyty. Pojechałem do hurtowni z reklamacją to mi odpowiedzieli, że mogłem oglądać je przy odbiorze i że zastanowią się co dalej (czyli reklamacja w toku)

Teraz pytanie czy mają rację bo z tego co wiem, to nie można klientowi NAKAZAĆ weryfikacji zakupionego towaru ze względu na uszkodzenia. Wiadomo, że dobrze by było by sprawdzić, ale obowiązku nie ma.

No i kwestia czy ewentualnie mają prawo nie uznać mi reklamacji? Nadmienię, że płyty są tylko porysowane, nie są obite czyli nie ma mowy o tym by mi się np wyśliznęły bo by się też obiły. Nie ma mowy o porysowaniu w transporcie bo są spinane pasami, mało tego są porysowane w innym kierunku niż je pakowałem. Rysy są na 3 elementach wyciętych z 1 płyty pozostałe 6 elementów wyciętych z pozostałych 2 płyt jest ok.

Dodam, że to hurtownia, więc często bierze się towar na paletach i nie ma przy tym weryfikacji bo niby jak? przekładając z palety na paletę zanim się zapakuje na auto? Było by to nie logiczne.
 
retne13 napisał:
Wiadomo, że dobrze by było by sprawdzić, ale obowiązku nie ma.
To teraz udowodnij, że płyty były porysowane, nie sam je porysowałeś.
retne13 napisał:
No i kwestia czy ewentualnie mają prawo nie uznać mi reklamacji?
Jak najbardziej. Napiszę, że wręcz będziesz miał niesamowite szczęście jeśli ją uznają.
 
szczęście nie szczęście. Producent frontów meblowych uznaje reklamacje na wgniotki które ujawniają się dopiero po zdjęciu folii ochronnej, to czemu by hurtownia nie miała uznać porysowania?

Można zrobić dowód nie wprost czyli udowodnić, że nie da się porysować 3 elementów (czyli 1 płyty) w podobny sposób ani poprzez upadek ani w trakcie transportu. Tylko kto poświęci płyty do eksperymentu

Takie rysy powstają przy suwaniu płyty po mocno zanieczyszczonych i twardych powierzchniach czyli np płyta o płytę z piachem pomiędzy, albo na stole z piłą nie ogarniając wiórów po poprzednich cięciach. Tylko jak to zrobić z 2 stron? Musiała być najpierw przesuwana na niej jakaś inna z zanieczyszczeniami pomiędzy, a później ta po innej lub po stole (z zanieczyszczeniami).

Poza tym jak wspomniałem nie ma możliwości skrupulatnego weryfikowania przy załadunku bo towar jest spaletowany to raz, dwa w środku jest za ciemno i za mało miejsca, trzy na zewnątrz czasami pada śnieg/deszcz a płyty od tego pęcznieją. Owszem jak jest ładna pogoda to niby da radę ale tego dnia nie było ładnej pogody.

A jak będą chcieli weryfikację to będą ją następnym razem mieli i to naprawdę bez reklamacji się nie obędzie... meble to moja dodatkowa praca - mnie się nie spieszy... a do tego z tego co wiem, to "obowiązek sprawdzania towaru przy odbiorze" trafił do klauzur zakazanych http://serwisy.gazetaprawna.pl/poradnik-konsumenta/artykuly/620530,klient-nie-musi-sprawdzac-zakupionego-towaru.html
 
Ostatnia edycja:
Jedno nie wyklucza drugiego. Klient nie ma obowiązku, natomiast ma mieć możliwość sprawdzenia towaru przy odbiorze. Dobra wola klienta, czy mu się chce, czy nie.

Po odbiorze towaru bez zastrzeżeń, to na kliencie spoczywa ciężar udowodnienia że było tak jak twierdzi, zgodnie z art. 6 kc.
 
Czyli następnym razem trzeba by napisać np. na fakturze, że towar odebrałem bez możliwości zweryfikowania jakości (brak wyznaczonego do tego miejsca). A tak przy okazji to czasami ze 2 godziny by zeszło na weryfikowaniu no i jeszcze jakby tak każdy miał sprawdzać to by się kolejka ustawiła do tego wyznaczonego miejsca
 
Powrót
Góra