A
arwen86
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2007
- Odpowiedzi
- 2
Proszę o radę...
Kupiłam okulary, po czym wróciwszy do domu zobaczyłam, że żyłka trzymająca szkło z jednej strony odstaje i jest jakby źle zamontowana. Następnego dnia odniosłam je do sklepu, gdzie powiedziano, że mam przyjść jutro, bo poprawią. Zjawiłam się w piątek i okazało się, że moich okularów jeszcze nie ma. Sprzedawczyni zadzwoniła przy mnie do optyka, który zaraz przyszedł i wyjął okulary (właściwie tylko ramkę bez szkieł) stwierdzając, że jest uszkodzona i z tym się nie da nic zrobić. Mieli znaleźć taką samą ramkę i ją sprowadzić od dostawcy (mieli dać znać telefonicznie). Do środy czekałam i nic, więc poszłam do nich. Sprzedawczyni powiedziała, że takiej ramki już nie ma ale zaproponowala mi dwie podobne. Żadna mi nie odpowiadała więc poprosiłam o zwrot pieniędzy. Kobieta stwierdziła, że musi zapytać szefowej, bo nie brały tego pod uwagę. Przyszłam kolejnego dnia, kobieta stwierdziła, że mają prawo w ciągu 2 tygodni mi zrobić dobrze okulary i że jutro będzie dostawa ramek, więc poszukają. Zapytałam, czy w takim razie mam ciągle tu przychodzić. Powiedziała że zadzwoni. Szczerze mówiąc wcale nie chcę tam robić już okularów, bo skąd mam wiedzieć, że nie będą miały ukrytej wady, tak jak ta o której mi nie powiedziano przy wydawaniu okularów za 1 razem. Poza tym jestem wybredna i nie chcę innych oprawek. Czy mam prawo, jeżeli nie spodobają mi się inne dostać pieniądze? zwłaszcza, że są to okulary korekcyjne, w których muszę chodzić codziennie i potrzebuję ich również do 8 godzinnej pracy przy komputerze. Teraz zamiast dostać pieniądze i zrobić nowe, muszę czekać a wciąż chodzę w starych, które nie dość że uszkodzone, to mają stare szkła (już nie odpowiadające mojej wadzie wzroku). Czy mogę wcześniej odzyskać pieniądze?
Kupiłam okulary, po czym wróciwszy do domu zobaczyłam, że żyłka trzymająca szkło z jednej strony odstaje i jest jakby źle zamontowana. Następnego dnia odniosłam je do sklepu, gdzie powiedziano, że mam przyjść jutro, bo poprawią. Zjawiłam się w piątek i okazało się, że moich okularów jeszcze nie ma. Sprzedawczyni zadzwoniła przy mnie do optyka, który zaraz przyszedł i wyjął okulary (właściwie tylko ramkę bez szkieł) stwierdzając, że jest uszkodzona i z tym się nie da nic zrobić. Mieli znaleźć taką samą ramkę i ją sprowadzić od dostawcy (mieli dać znać telefonicznie). Do środy czekałam i nic, więc poszłam do nich. Sprzedawczyni powiedziała, że takiej ramki już nie ma ale zaproponowala mi dwie podobne. Żadna mi nie odpowiadała więc poprosiłam o zwrot pieniędzy. Kobieta stwierdziła, że musi zapytać szefowej, bo nie brały tego pod uwagę. Przyszłam kolejnego dnia, kobieta stwierdziła, że mają prawo w ciągu 2 tygodni mi zrobić dobrze okulary i że jutro będzie dostawa ramek, więc poszukają. Zapytałam, czy w takim razie mam ciągle tu przychodzić. Powiedziała że zadzwoni. Szczerze mówiąc wcale nie chcę tam robić już okularów, bo skąd mam wiedzieć, że nie będą miały ukrytej wady, tak jak ta o której mi nie powiedziano przy wydawaniu okularów za 1 razem. Poza tym jestem wybredna i nie chcę innych oprawek. Czy mam prawo, jeżeli nie spodobają mi się inne dostać pieniądze? zwłaszcza, że są to okulary korekcyjne, w których muszę chodzić codziennie i potrzebuję ich również do 8 godzinnej pracy przy komputerze. Teraz zamiast dostać pieniądze i zrobić nowe, muszę czekać a wciąż chodzę w starych, które nie dość że uszkodzone, to mają stare szkła (już nie odpowiadające mojej wadzie wzroku). Czy mogę wcześniej odzyskać pieniądze?