D
DarkMind
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2012
- Odpowiedzi
- 9
Dzień dobry wszystkim,
mam pewien problem z usługą pralni i bardzo prosiłbym o radę, lub rady.
w dniu 08.11 zaniosłem płaszcz i sweter żony do pralni, tam zostałem ostrzeżony, że wszelkie skórzane (lub pseudo skórzane) elementy mogą ulec zniszczeniu, potwierdziłem, że zdaję sobie sprawę z tego i oddałem rzeczy do prania, płacąc gotówką za usługę.
tydzień później, żona z bilecikiem poszła odebrać wyprane rzeczy (bez sprawdzenia ich na miejscu), kolejny tydzień poźniej, gdy żona chciała założyć płaszcz, wyjęty dopiero co z foliowej osłonki z pralni, okazało się, że na szwach płaszcza, rękawie i na cześci pleców (okolice barku), są białe plamy, odbarwienia (płaszcz ciemno granatowy), żona poszła do pralni z reklamacją ustną...
Problemy:
na bileciku z pralni jest jej regulamin a w nim:
"reklamacje uwzględnia się przy odbiorze garderoby"
płaszcz został przyjęty na reklamację ustną z informacją, że trzeba było reklamować w dniu odbioru - nigdzie nie mogę znaleźć informacji o terminach reklamowania takiej usługi, czy faktycznie powinniśmy byli sprawdzić przy odbiorze a nie tydzień później i na tej podstawie reklamacja może zostać odrzucona? - w tej chwili mamy info o tym, że można odebrać z pralni z odpowiedzią pralni (informacja telefoniczna, że reklamacja odrzucona, ale bez szczegółów), ale zwlekamy bo nie wiemy co dalej.
płaszcz był kupiony w grudniu zeszłego roku i używany ok 4 miesiące, wartość ok 500-600zł...
czy cokolwiek możemy zrobić w związku z zapisem w regulaminie, jak pisałem wcześniej, plamy zobaczyliśmy tydzień po odbiorze z pralni, gdy pierwszy raz płaszcz miał zostać założony...
bardzo proszę o pomoc.
mam pewien problem z usługą pralni i bardzo prosiłbym o radę, lub rady.
w dniu 08.11 zaniosłem płaszcz i sweter żony do pralni, tam zostałem ostrzeżony, że wszelkie skórzane (lub pseudo skórzane) elementy mogą ulec zniszczeniu, potwierdziłem, że zdaję sobie sprawę z tego i oddałem rzeczy do prania, płacąc gotówką za usługę.
tydzień później, żona z bilecikiem poszła odebrać wyprane rzeczy (bez sprawdzenia ich na miejscu), kolejny tydzień poźniej, gdy żona chciała założyć płaszcz, wyjęty dopiero co z foliowej osłonki z pralni, okazało się, że na szwach płaszcza, rękawie i na cześci pleców (okolice barku), są białe plamy, odbarwienia (płaszcz ciemno granatowy), żona poszła do pralni z reklamacją ustną...
Problemy:
na bileciku z pralni jest jej regulamin a w nim:
"reklamacje uwzględnia się przy odbiorze garderoby"
płaszcz został przyjęty na reklamację ustną z informacją, że trzeba było reklamować w dniu odbioru - nigdzie nie mogę znaleźć informacji o terminach reklamowania takiej usługi, czy faktycznie powinniśmy byli sprawdzić przy odbiorze a nie tydzień później i na tej podstawie reklamacja może zostać odrzucona? - w tej chwili mamy info o tym, że można odebrać z pralni z odpowiedzią pralni (informacja telefoniczna, że reklamacja odrzucona, ale bez szczegółów), ale zwlekamy bo nie wiemy co dalej.
płaszcz był kupiony w grudniu zeszłego roku i używany ok 4 miesiące, wartość ok 500-600zł...
czy cokolwiek możemy zrobić w związku z zapisem w regulaminie, jak pisałem wcześniej, plamy zobaczyliśmy tydzień po odbiorze z pralni, gdy pierwszy raz płaszcz miał zostać założony...
bardzo proszę o pomoc.