Reklamacja - przekroczony czas na rozpatrzenie

  • Autor wątku Autor wątku kenzia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kenzia

Użytkownik
Dołączył
12.2012
Odpowiedzi
59
Witam. Przeszło 3 tygodnie temu oddałam, ramach reklamacji, uszkodzony produkt do sklepu. Problem jednak w tym, że w dniu dzisiejszym minęły dokładnie 23 dni od daty złożenia reklamacji, a do tej pory nie otrzymałam żadnej wiadomości od sprzedawcy. Kiedy po 15 dniach od zostawienia sprzętu, poszłam osobiście dowiedzieć się na czym stoję, sprzedawca odparł, że nadal czeka na przesyłkę od producenta i ja również muszę czekać. Wiem, że po 14 dniach, reklamacja zostaje uznana automatycznie, ale ile to jeszcze może trwać?? Pojawia się teraz taki problem, iż niedługo wyprowadzam się z miasta i od nowego tygodnia nie będę w stanie osobiście odebrać naprawionego lub nowego sprzętu, bądź zwrotu gotówki... Czy w takim wypadku mogę żądać od sprzedawcy zwrotu gotówki, a on sam niech sobie załatwia sprawę z producentem?

PS.Nie wiem czy to ma jakiekolwiek znaczenie, ale na dowodzie złożenia reklamacji jest tylko ksero paragonu i pieczątka sklepu... nie ma żadnej daty złożenia reklamacji.
 
Ostatnia edycja:
Sprzedawca ma ustawowe 14 dni na ustosunkowanie się do żądań (oświadczyć, że uznaje lub nie). Jeśli przemilczy termin przyjmuje się, że żądania uznał.
 
@cedwah

Czyli nie obchodzi mnie to, że sprzedawca czeka na sprzęt od producenta, tylko mam teraz żądać zwrotu gotówki, tak? Jakimi dokładnie paragrafami mam mu zaśpiewać, żeby nie robił problemów, bo nie mam zamiaru się z nim użerać? Wystarczy tylko ten:

Art. 8 ust. 3 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu cywilnego z dnia 27 lipca 2002 r. (Dz.U. Nr 141, poz. 1176 ze zm.) ?
 
Najpierw odpowiedz na pytania:

1) Data zakupu?
2) co to za wada?
3) jakie jest żądanie a reklamacji?
4) jaka jest data reklamacji (bo jej nie masz na formularzu)?
 
1. grudzień 2013 (dwuletnia gwarancja),
2. usterka techniczna... naświetlacz LEDowy po prostu przestał świecić (spalił się albo coś),
3. i 4. nie otrzymałam protokołu reklamacyjnego, tylko ksero paragonu i pieczątka sklepu. Na tym dokumencie nie ma daty złożenia reklamacji, ale złożyłam ją dokładnie 17 marca (czyli 23 dni temu). Nie określiłam też czego żądam w ramach reklamacji.
 
Ostatnia edycja:
Piszesz w dziale "Prawa Konsumenta" więc zakładam, że jesteś konsumentem.
Jeśli reklamacja została złożona na podstawie Gwarancji, to zasada z #2 nie dotyczy tego reżimu. Obowiązują Warunki Gwarancji
 
To już mi pomieszałeś teraz wszystko. Sprzedawca na stronie internetowej sklepu, sam określił następujące warunki:

§ 8 Reklamacje
2. Sprzedawca, w ciągu 14 dni od dnia żądania zawierającego reklamację ustosunkuje się do reklamacji Towaru lub reklamacji związanej z realizacją Umowy sprzedaży zgłoszonej przez Klienta.
 
Czyli może naprawić sprzęt. Nie jest zobowiązany do zwrotu gotówki.

W ogólnych warunkach gwarancji znajdziesz odpowiednie zapisy.

Źle w ogóle złożyłaś rzeczoną reklamację. W dodatku bez daty.
 
kenzia napisał:
2. Sprzedawca, w ciągu 14 dni od dnia żądania zawierającego reklamację ustosunkuje się do reklamacji Towaru lub reklamacji związanej z realizacją Umowy sprzedaży zgłoszonej przez Klienta.

to się odnosi do reklamacji złożonej sprzedawcy z tytułu niezgodności towaru z umową (np przepisów ustawy o sprzedaży konsumenckiej). Gwarancja to inny reżim. W tym przypadku roszczenia kierujesz do Gwaranta na podstawie Warunków Gwarancji.

Jaką podstawę reklamacji masz w formularzu?
 
Nie posiadam żadnego formularza, powtarzam już trzeci raz! Oddałam zwyczajnie sprzęt licząc na normalne załatwienie sprawy, ale widać że bez prawnika w tym kraju nic nie można załatwić. A z tego co mi mówicie jestem skazana na czekanie nie wiadomo jak długo jeszcze i z jakim finałem.
 
kenzia napisał:
Oddałam zwyczajnie sprzęt licząc na normalne załatwienie sprawy
Niestety, ale to nie jest ani "zwyczajne", ani "normalne" oddanie sprzętu do reklamacji.
Oddałaś rzecz nie wiadomo w jakim stanie, nie wiadomo kiedy, nie wiadomo na podstawie jakich przepisów i nie wiadomo czego zażądałaś. To problem raczej dla wróżki, a nie prawnika.
 
kenzia napisał:
Nie posiadam żadnego formularza, powtarzam już trzeci raz! Oddałam zwyczajnie sprzęt licząc na normalne załatwienie sprawy, ale widać że bez prawnika w tym kraju nic nie można załatwić. A z tego co mi mówicie jestem skazana na czekanie nie wiadomo jak długo jeszcze i z jakim finałem.

Wybacz, ale to nie jest nasza wina, że nie znasz podstawowych procedur :(

Oczekiwanie, że sprzedawca stanie na wysokości zadania jest w dzisiejszych czasach niestety naiwne.
 
Powrót
Góra