P
przeeemek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2012
- Odpowiedzi
- 8
Kupiłem przez internet sprzęt polskiej marki Celma. Coś mnie tknęło, żeby wspierać polską firmę. Po około roku sprzęt się zepsuł. Wysłałem do gwaranta w ramach gwarancji - Serwis Celma. Poprzez stronę zamówiłem kuriera - na koszt gwaranta - wszystko szybko i sprawnie. Do czasu.
Kontakt z serwisem jest tragiczny. Nr telefonu podany na stronie cały czas niedostępny. Udało mi się skontaktować z BOK przez email.
Po kilku kontaktach stwierdzili, że sprzętu nie naprawią - korekta faktury - zwrot pieniędzy lub nowy sprzęt.
I tutaj zaczęły się jeszcze większe problemy. O korektę faktury musiałem kilka razy się upominać. Aż w końcu dzisiaj po ponad 2 miesiącach otrzymałem informację, że faktura została wystawiona i listownie zostanie wysłana do sklepu, w którym kupiłem sprzęt.
Celma twierdzi, że sklep ma mi zwrócić pieniądze. Sklep twierdzi, że najpierw Celma musi im zwrócić pieniądze a dopiero oni zapłacą mi.
Tyle, że w sklepie powiedzieli mi, że Celma ma zaległości co do nich w związku z innymi reklamacjami - nie wypłacili im należnych pieniędzy.
Według mnie sklep powinien mi zwrócić pieniądze. Jedni zrzucają odpowiedzialność na drugich. W sklepie powiedzieli mi, że będą problemy w wypłacie.
Kto zwraca pieniądze w takim wypadku i czy w ogóle powinno mnie interesować rozliczenie sklep - gwarant? I jak to wygląda w rzeczywistości - takie rozliczenie?
W gwarancji jest zapis, że gwarant ma prawo zwrócić pieniądze lub dać nowy sprzęt jeśli nie jest w stanie naprawić sprzętu w ramach gwarancji.
Zostałem bez sprzętu i bez pieniędzy.
Kontakt z serwisem jest tragiczny. Nr telefonu podany na stronie cały czas niedostępny. Udało mi się skontaktować z BOK przez email.
Po kilku kontaktach stwierdzili, że sprzętu nie naprawią - korekta faktury - zwrot pieniędzy lub nowy sprzęt.
I tutaj zaczęły się jeszcze większe problemy. O korektę faktury musiałem kilka razy się upominać. Aż w końcu dzisiaj po ponad 2 miesiącach otrzymałem informację, że faktura została wystawiona i listownie zostanie wysłana do sklepu, w którym kupiłem sprzęt.
Celma twierdzi, że sklep ma mi zwrócić pieniądze. Sklep twierdzi, że najpierw Celma musi im zwrócić pieniądze a dopiero oni zapłacą mi.
Tyle, że w sklepie powiedzieli mi, że Celma ma zaległości co do nich w związku z innymi reklamacjami - nie wypłacili im należnych pieniędzy.
Według mnie sklep powinien mi zwrócić pieniądze. Jedni zrzucają odpowiedzialność na drugich. W sklepie powiedzieli mi, że będą problemy w wypłacie.
Kto zwraca pieniądze w takim wypadku i czy w ogóle powinno mnie interesować rozliczenie sklep - gwarant? I jak to wygląda w rzeczywistości - takie rozliczenie?
W gwarancji jest zapis, że gwarant ma prawo zwrócić pieniądze lub dać nowy sprzęt jeśli nie jest w stanie naprawić sprzętu w ramach gwarancji.
Zostałem bez sprzętu i bez pieniędzy.