H
Hexiaa
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2014
- Odpowiedzi
- 118
Witam,
1,5 roku temu zakupiłem w znanej sieci sklepów kartę graficzną. Niestety ostatnio okazało się, że karta jest uszkodzona. Jest problem z wyświetlaniem grafiki (testowana na kilku sprzętach, więc mam pewność). Zdecydowałem się na reklamacje z tytułu gwarancji. Oczekiwałem ponad miesiąc na werdykt. Otrzymałem tę samą kartę, a w protokole gwarancyjnym był tylko napis "naprawa" bez żadnych szczegółów. Oczywiście wcześniej przed oddaniem dokonałem oględzin karty i od razu zauważyłem, że nie była nawet tknięta. Nie zrobiono nic. Karta oczywiście po podłączeniu nadal jest wadliwa. Tym razem zdecydowałem się na reklamacje z tytułu rękojmi żądając zwrotu ceny, z adnotacją, że mogę dopłacić do lepszej karty.
Sklep stwierdził, iż reklamacja jest zasadna, ale jako, iż jest to pierwsza reklamacja z tego tytułu proponuje naprawę sprzętu, gdyż wymiana/odstąpienie to nadmierne koszty. Po czym bez pytania o decyzje skierował kartę do serwisu celem naprawy.
Trochę się zezłościłem, że zdecydowali się na naprawę bez mojej zgody. Odesłali kartę znowu do tego samego serwisu i znów będę musiał czekać miesiąc.. czyli wyszło na jedno. Jestem prawie pewien, że sklep nie wie co jest uszkodzone, naczekam się miesiąc i znów będzie to samo.
Proszę mi powiedzieć, co mogę zrobić w tej sytuacji? Czy mogę zażądać wyceny celem potwierdzenia nadmierności kosztów i wypisu uszkodzonych części?
Pozdrawiam
1,5 roku temu zakupiłem w znanej sieci sklepów kartę graficzną. Niestety ostatnio okazało się, że karta jest uszkodzona. Jest problem z wyświetlaniem grafiki (testowana na kilku sprzętach, więc mam pewność). Zdecydowałem się na reklamacje z tytułu gwarancji. Oczekiwałem ponad miesiąc na werdykt. Otrzymałem tę samą kartę, a w protokole gwarancyjnym był tylko napis "naprawa" bez żadnych szczegółów. Oczywiście wcześniej przed oddaniem dokonałem oględzin karty i od razu zauważyłem, że nie była nawet tknięta. Nie zrobiono nic. Karta oczywiście po podłączeniu nadal jest wadliwa. Tym razem zdecydowałem się na reklamacje z tytułu rękojmi żądając zwrotu ceny, z adnotacją, że mogę dopłacić do lepszej karty.
Sklep stwierdził, iż reklamacja jest zasadna, ale jako, iż jest to pierwsza reklamacja z tego tytułu proponuje naprawę sprzętu, gdyż wymiana/odstąpienie to nadmierne koszty. Po czym bez pytania o decyzje skierował kartę do serwisu celem naprawy.
Trochę się zezłościłem, że zdecydowali się na naprawę bez mojej zgody. Odesłali kartę znowu do tego samego serwisu i znów będę musiał czekać miesiąc.. czyli wyszło na jedno. Jestem prawie pewien, że sklep nie wie co jest uszkodzone, naczekam się miesiąc i znów będzie to samo.
Proszę mi powiedzieć, co mogę zrobić w tej sytuacji? Czy mogę zażądać wyceny celem potwierdzenia nadmierności kosztów i wypisu uszkodzonych części?
Pozdrawiam
Ostatnia edycja: