Reklamacja Telewizora z tytułu rękojmi.

  • Autor wątku Autor wątku kowalmisiek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kowalmisiek

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2014
Odpowiedzi
19
Witam. Dawno tu już nie zaglądałem bo dałem sobie z moją poprzednią reklamacją mojego telewizora bo mnie serwis Samsunga olał. Lecz teraz ponowiłem reklamację.
Poszedłem osobiście do Media Markt i zgłosiłem reklamacje z tytułu rękojmi z żądaniem wymiany na nowy telewizor lub zwrot gotówki.
Zgłosiłem 3 wady telewizora.
1. Jasna mała poświata na dole ekranu (wada matrycy telewizora).
2. Jaśniejsze i ciemniejsze pasy na ekranie (wada matrycy telewizora).
3. Problem z funkcją Auto Motion Plus (wada oprogramowania).

Poszedłem do sklepu z wypełnionym już formularzem rękojmi i gość który przyjmował moją reklamację wszystko spisywał z kartki. Ja tylko sprawdziłem na tej kartce którą mi wydał czy jest na niej napisane że to jest rękojmia i czy wady które zgłaszałem są w reklamacji ujęte. Z grubsza wszystko się zgadzało więc w pośpiechu zabrałem kartkę i poszedłem do domu.
Zauważyłem że gość z Media Marktu walnął się i wpisał zamiast Tomasz Kowalski to wpisał Piotr Kowalski. Z Media Marktu przyszło pismo w którym odrzucają reklamację tylko że przyszło na kogoś kto nie istnieje. A kolejna sprawa koperta z Media Markt kurier położył na krześle koło wejścia do sąsiada i zapewne podpisał się za mnie bo nikt w domu jej nie odebrał i sąsiad też tego nie zrobił. Równie dobrze mogło jej tam w ogóle nie być.

Naczytałem się jak to wygląda jak chodzi o kurierów i bardzo często tak robią i wielokrotnie tak robił nawet u mnie w domu. Co prawda podrabianie podpisu za kogoś jest nielegalne i grozi do 5 lat pozbawienia wolności ale podobno żaden biegły sądowy i grafolog nie będzie sprawdzał pisma kuriera i porównywał go do innego pisma na podstawie podpisu zrobionego na terminalu.

Serwis z Samsunga też jak do mnie dzwonił to pytał się czy jestem Piotr więc do nich też trafiło to imię.

Najciekawsze w tej całej sytuacji było to że kierowca który przyjechał po telewizor sam powiedział że widzi obie wadę na matrycy i że kwalifikuje się to pod wymianę matrycy telewizora a że brałem rękojmie to zwrot gotówki bo tych telewizorów już nie produkują.

Zadzwonił do mnie technik z serwisu Samsunga i powiedział że on nie widzi żadnego problemu z matryca. Powiedziałem mu że widział to też serwisant który przyjechał po telewizor to on stwierdził że to był tylko kierowca i on nie jest od stwierdzania czegokolwiek. Dłużej się z nim kłóciłem to przyznał że jest delikatna jaśniejsza plamka ale wszystko jest w normie które daje Samsung.

Co do drugiej wady powiedział mi że to wina jest konstrukcyjna telewizora i takie pasy to normalne że są widoczne. Ja mu mówię że jeszcze 2 miesiące temu ich nie było a teraz są i czy konstrukcja się nie zepsuła to zaczął ze mnie robić wariata.

Zapytałem więc o ostatnią wadę którą zgłosiłem czyli programową. Powiedział że tak zgadza się widzi problem. Aż mi się nie chciało wierzyć że chociaż raz mi powiedział prawdę. Ale szybko mnie sprowadził do parteru że on tego problemu nie może uznać bo on naprawia tylko sprzęt i w swojej opinii nie może stwierdzić tego problemu.

Podesłałem mu filmik który robiłem telefonem na którym widać i pasy i jasny punkt i żeby sprawdził jeszcze raz wszystko i nie robił ze mnie idioty.
Dzwoni do mnie na drugi dzień i mówi że telewizor jest w pełni sprawny i on się podpisuje pod tym co widzi. No to zaczynam gadać że jeszcze wczoraj z nim gadałem i on mówił że widzi małą plamkę a dziś nagle zmienia zdanie i mówi że niema. A on mi odpowiada że on nic takiego nie mówił. Najlepiej by było nagrywać każdą rozmowę a potem im puścić do odsłuchu.

Załamany jestem.
 
Ostatnia edycja:
Panowie i Panie czy pomoże ktoś chociaż w napisaniu sensownie brzmiącego odwołania od reklamacji? O prawie konsumenckim to ja nic nie wiem a chciał bym żeby im dać dobrze wyglądające pismo żeby mnie nie zbagatelizowali od razu.
 
Powrót
Góra