S
slavko82
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2017
- Odpowiedzi
- 1
Witam wszystkich serdecznie.
Pod koniec sierpnia 2017 zakupiłem piekarnik z płytą indukcyjną firmy AMICA. W specyfikacji tego piekarnika było napisane, że jest wyposażona w tzw. "Chłodny front", drzwiczki piekarnika posiadają 3 szyby, dzięki czemu zapobiega to przypadkowemu poparzeniu się o te drzwiczki podczas pracy piekarnika. Było to dla mnie ważne między innymi ze względu na małe dzieci w domu jak i osoby dorosłe. Po około 30 minutowej pracy piekarnika okazało się, że front tych drzwiczek jest gorący. Oczywiście dało się go dotknąć na kilka sekund ale mimo wszystko parzył, nie był "chłodny" ( jak to producent nazywa) ani nawet trochę ciepły, był najzwyczajniej gorący. Ja jako dorosła osoba odczułem na dłoni ten gorąc natomiast kilkuletnie dziecko z łatwością może się oparzyć. Zadzwoniłem więc na infolinię firmy AMICA i tam Pani poinformowała mnie, że "Chłodny front" jest tylko chwytem marketingowym i on nigdy nie będzie chłodny ponieważ muszę dodać do tego temperaturę otoczenia i oczywiście wszystko mieści się w normach ( normy które nie są dostępne dla szarego człowieka i są znane chyba tylko producentowi ). Pani powiedziała, że nie ma na co składać reklamacji bo sprzęt jest sprawny. Mimo wszystko złożyłem reklamację z tytułu gwarancji poprzez formularz na stronie internetowej sklepu, w którym kupiłem piekarnik. Na odzew czekałem ponad miesiąc ( wszystko mam udokumentowane w mailach). Zadzwonił do mnie Pan z autoryzowanego serwisu i umówił się na konkretny termin. pracownik serwisu po dokonaniu pomiarów uznał, że temperatura otoczenia wynosi 23 stopnie C a temperatura drzwiczek 64 stopnie, więc różnica pomiędzy tymi temperaturami nie przekracza 50 stopni więc mieści się w normie. Serwisant również nie potrafił dokładnie określić jakimi konkretnymi normami się podpiera. Pomyślałem sobie, że gdyby w mieszkaniu było 10 stopni chłodniej to reklamacja byłaby zasadna bo przecież nie ma żadnych norm ile stopni ciepłoty powinno być w mieszkaniu. Potem złożyłem kolejną reklamacje z tytułu rękojmi z prośba o zwrot gotówki, która również została odrzucona. Jestem bardzo rozczarowany sposobem w jaki mnie potraktowano. Znajomi i rodzina posiadają również piekarniki z "chłodnymi frontami" jednak u nich działa on bez zarzutu, oczywiście front nie jest chłodny i nie wymagam żeby był chłodny ale nie powinien parzyć w takim stopniu jak parzy w tym piekarniku. Bardzo proszę o poradę co mogę więcej zrobić aby uzyskać jakąkolwiek rekompensatę z tytułu niezgodności towaru z opisem. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pod koniec sierpnia 2017 zakupiłem piekarnik z płytą indukcyjną firmy AMICA. W specyfikacji tego piekarnika było napisane, że jest wyposażona w tzw. "Chłodny front", drzwiczki piekarnika posiadają 3 szyby, dzięki czemu zapobiega to przypadkowemu poparzeniu się o te drzwiczki podczas pracy piekarnika. Było to dla mnie ważne między innymi ze względu na małe dzieci w domu jak i osoby dorosłe. Po około 30 minutowej pracy piekarnika okazało się, że front tych drzwiczek jest gorący. Oczywiście dało się go dotknąć na kilka sekund ale mimo wszystko parzył, nie był "chłodny" ( jak to producent nazywa) ani nawet trochę ciepły, był najzwyczajniej gorący. Ja jako dorosła osoba odczułem na dłoni ten gorąc natomiast kilkuletnie dziecko z łatwością może się oparzyć. Zadzwoniłem więc na infolinię firmy AMICA i tam Pani poinformowała mnie, że "Chłodny front" jest tylko chwytem marketingowym i on nigdy nie będzie chłodny ponieważ muszę dodać do tego temperaturę otoczenia i oczywiście wszystko mieści się w normach ( normy które nie są dostępne dla szarego człowieka i są znane chyba tylko producentowi ). Pani powiedziała, że nie ma na co składać reklamacji bo sprzęt jest sprawny. Mimo wszystko złożyłem reklamację z tytułu gwarancji poprzez formularz na stronie internetowej sklepu, w którym kupiłem piekarnik. Na odzew czekałem ponad miesiąc ( wszystko mam udokumentowane w mailach). Zadzwonił do mnie Pan z autoryzowanego serwisu i umówił się na konkretny termin. pracownik serwisu po dokonaniu pomiarów uznał, że temperatura otoczenia wynosi 23 stopnie C a temperatura drzwiczek 64 stopnie, więc różnica pomiędzy tymi temperaturami nie przekracza 50 stopni więc mieści się w normie. Serwisant również nie potrafił dokładnie określić jakimi konkretnymi normami się podpiera. Pomyślałem sobie, że gdyby w mieszkaniu było 10 stopni chłodniej to reklamacja byłaby zasadna bo przecież nie ma żadnych norm ile stopni ciepłoty powinno być w mieszkaniu. Potem złożyłem kolejną reklamacje z tytułu rękojmi z prośba o zwrot gotówki, która również została odrzucona. Jestem bardzo rozczarowany sposobem w jaki mnie potraktowano. Znajomi i rodzina posiadają również piekarniki z "chłodnymi frontami" jednak u nich działa on bez zarzutu, oczywiście front nie jest chłodny i nie wymagam żeby był chłodny ale nie powinien parzyć w takim stopniu jak parzy w tym piekarniku. Bardzo proszę o poradę co mogę więcej zrobić aby uzyskać jakąkolwiek rekompensatę z tytułu niezgodności towaru z opisem. Z góry dziękuję za odpowiedź.