Reklamacja w Inea, a rozwiązanie umowy

  • Autor wątku Autor wątku kaczysta
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kaczysta

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2016
Odpowiedzi
1
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów. Mierzę się ostatnio ze sporym problemem z którym nie mam do kogo się zwrócić. Dlatego założyłem konto z nadzieją że ktoś z Was ma wiedzę na temat podobnych przypadków.

Dokładniej - chodzi mi o firmę Inea która dostarcza internet mojej firmie (biuro) od około 1-1,5 roku. Problemy zaczęły się 8 miesięcy temu. W naszej firmie głównym narzędziem pracy jest poczta elektroniczna, i jest to główny powód dla którego zakładaliśmy internet. Wielkim zaskoczeniem było dla mnie że nagle, około 8 miesięcy temu - większość e-maili wysyłanych do naszych klientów (z którymi wcześniej współpracowaliśmy/kontaktowaliśmy się) zaczęło się wracać tj. zaczęliśmy dostawać maile zwrotne z informację iż nasze IP znajduje się na czarnej liście SPAMu. Średnio - trafialiśmy na 2-3 czarne listy w miesiącu. Nie był to aż tak duży problem (nasz informatyk wysyłał prośby o usunięcie nas z tych list), jednak informowaliśmy o tym fakcie INEE. W odpowiedzi usłyszeliśmy że zapewne mamy zainfekowane komputery i dlatego trafiamy na czarne listy.

Wobec tego zleciliśmy zewnętrznej firmie kontrole komputerów. Były one monitorowane przez około 2 tygodnie (min. monitoring portów poczty e-mail aby upewnić się że nie mamy żadnego SPAMBOTA który wysyła wiadomości bez naszej wiedzy). W efekcie - nie doszukano się żadnych nieprawidłowości.
Co ciekawe - podczas tego okresu również trafiliśmy na kolejną czarną listę. Wtedy wiedziałem już że coś jest nie tak - i problem najprawdopodobniej nie leży po naszej stronie.

W odpowiedzi - zadzwoniłem na infolinie INEA, gdzie po 30-40 minutach wysłuchiwania o potencjalnych przyczynach (muszę powiedzieć że to było niezłe sf :) - no ale nie winię konsultanta telefonicznego, sam pracowałem w tym zawodzie) w końcu padła zaskakujące deklaracja, iż nasz router połączony jest do anteny radiowej, przez co mamy współdzielone IP. Oznacza to mniej więcej tyle iż każdy komputer podłączony do tej anteny jest widoczny na zewnątrz pod tym samym adresem. Dodam że obok naszego biura jest spora dzielnica domków jednorodzinnych, także na pewno sporo osób korzysta z tej anteny.

Kiedy ustaliśmy ten fakt - wysłaliśmy do INEI reklamację w której żądaliśmy zajęcia się tą sprawą ponieważ nasza firma nie może normalnie pracować. Jako satysfakcjonujące nas rozwiązanie wskazaliśmy :
- podpięcie nas do innej anteny
- przyznanie nam prywatnego zewnętrznego IP
- pociągnięcie do odpowiedzialności osoby która faktycznie wysyła SPAM
- przekierowanie naszych portów e-mailowych na inne, czyste IP.

Tutaj pomijam już fakt że reklamacja była celowo "gubiona" po drodze. Dopiero przy 3-4 złożeniu jej (po 3-4 miesiącach bez żadnej odpowiedzi) zażyczyłem sobie potwierdzenie odbioru. Od tego czasu - minęło 5 tygodni aż w końcu dostaliśmy odpowiedz iż reklamacja jest uznana i w ciągu 14 dni odezwie się do nas nasz opiekun i zaproponuje rozwiązane. Dzisiaj mija 21 dzień od dnia otrzymania tego pisma. Postanowiłem zadzwonić na infolinię gdzie po 20 minutach oczekiwania dowiedziałem się że nie wiadomo co się dzieje z moją sprawą, ale że na dniach się ktoś odezwie. Oczywiście nie dostałem żadnego terminu ostatecznego do którego mogę spodziewać się jakiegokolwiek kontaktu.

Co istotniejsze - w międzyczasie (w ciągu 2 ostatnich miesięcy) zaczęliśmy trafiać do dużo większej liczby czarnych list. W tej chwili jesteśmy na 15 czarnych listach z czego na 10 możemy się usunąć (po czym trafiamy tam z powrotem po kilku godzinach), a na kolejnych 5 albo nie możemy się wcale usunąć, albo wymagana jest do tego opłata rzędu 20-150 dolarów. Tym samym - traci sens jedyna porada jaką przez ten czas otrzymałem od pracowników INEI, a mianowicie żeby się samemu stamtąd usuwać.

Chciałbym wobec tego zapytać - czy problem z którym się borykam oraz podejście do tego problemu pracowników INEA (gubione reklamacje, przekroczone terminy odpowiedzi, ciągła niewiedza i spychanie odpowiedzialności na nas) kwalifikuje się jako powód rozwiązania z nimi umowy?

Z góry dziękuję za wszelkie sugestie i porady.
 
Powrót
Góra