Reklamacja zakupu w chińskim sklepie

  • Autor wątku Autor wątku szach
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

szach

Użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
73
Dzień dobry,

Parasol, który kupiłem w tzw. "chińskim sklepie", po pierwszym użyciu (przy próbie złożenia) złamał się - nie da się go teraz używać. Czy powinienem złożyć pisemną reklamację z tytułu rękojmi, czy może da się odzyskać pieniądze jakoś prościej (np. chargeback - zapłaciłem kartą kredytową)? Zależy mi na odzyskaniu pieniędzy, a nie wymianie parasola na nowy, gdyż obawiam się, że z kolejną sztuką może być ta sama historia. Jeśli reklamacja, to czy mogę od razu zażądać zwrotu pieniędzy i podać numer konta? Sklep nie ma ani strony internetowej ani adresu mailowego, więc reklamacja mailowa nie wchodzi w grę.

Proszę o pomoc.
Pozdrawiam.
 
Procedura chargeback nie jest szybsza, ani prostsza - bank wydający kartę będzie oczekiwał od ciebie opisania sytuacji i przedstawienia kroków, jakie wykonałeś aby rozwiązać spór ze sprzedawcą, zaś potem sprzedawca będzie miał czas na ustosunkowanie się do twojej wersji zdarzeń.
Zacznij od standardowej reklamacji z tytułu rękojmi, oczywiście pisemnie.
Brak drogi elektronicznej działa na twoją korzyść.
 
Nie jestem pewien, czy w tym wypadku chargeback jest w ogóle możliwe.
Towar dotarł, to co zamówiono, nieuszkodzony itd. Rozleciał się dopiero po użyciu.

A gdzie to kupiłeś? Ali, inne źródło? Nie ma jakiegoś linka do komunikacji ze sprzedawcą?
 
Kupiłem parasol w sklepie stacjonarnym. Dostałem paragon z adresem sklepu (zgodnym z miejscem, w którym go kupiłem). Parasol rozleciał się dosłownie po kilkunastu minutach - przeszedłem w deszczu 500m i chciałem go złożyć, a on się wtedy złamał. Wróciłem do sprzedawczyni, a ona zaproponowała, że za pół ceny sprzeda mi drugi - odmówiłem. Zaproponowała też, żebym zostawił swój numer telefonu, to przekaże informację do swojego szefa i on do mnie oddzwoni. Zgodziłem się. Czekam na telefon, ale jeśli nie będzie odzewu to po tygodniu od zakupu złożę reklamację oddając zepsuty parasol.

Pytania:
1. Czy powinienem wszystko dokładnie opisać, czyli fakt że parasol złamał się niedługo po zakupie i że byłem w sklepie to zgłosić od razu?
2. Czy mam zostawić oryginał paragonu wraz z oryginałem reklamacji w sklepie, a kopię paragonu i kopię reklamacji zostawić sobie?
3. Kobieta, która mi sprzedawała ledwo mówi po polsku, nie wiem, czy dogadamy się co do tego, że chcę od niej podpis na kopii jako potwierdzenie przyjęcia reklamacji, skoro ona po polsku prawdopodobnie nie umie czytać. Co wtedy?
4. Czy mogę od razu żądać zwrotu pieniędzy, czy w pierwszej kolejności wymiany na nowy?

Dzięki za pomoc.
Pozdrawiam.
 
Nie musi cię interesować, czy ktoś mówi po polsku, czy nie. To problem sprzedawcy.
Możesz złożyć reklamację listownie, za potwierdzeniem odbioru.
Oryginał paragonu jest twój. Pojęcie "duplikatu" paragonu nie istnieje, sprzedawca nie ma też prawnego obowiązku odszukania i wydania ci kopii takowego dokumentu.

https://prawakonsumenta.uokik.gov.pl/reklamacje/rekojmia/#rkjm02
 
Powrót
Góra