Rękojmia-odmowa naprawy "on line".

  • Autor wątku Autor wątku Andrus_1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Andrus_1

Stały bywalec
Dołączył
06.2012
Odpowiedzi
478
Zgłosiłem wadę kabiny prysznicowej w ramach reklamacji z tytułu rękojmi drogą elektroniczną/mail, dołączając kilka zdjęć, aby przybliżyć sprzedawcy problem. Otrzymałem potwierdzenie odbioru.
Sprzedawca ( supermarket ) odpowiedział/mail, że reklamacja jest nieuzasadniona ponieważ ze zdjęć wynika, że kabina nie była odpowiednio konserwowana. Odpisałem, że zasadnym byłoby, aby serwis pofatygował się do mnie i na miejscu sprawdził sprzęt.
Przesłano mi opinie serwisu/mail: ..." długoletnie doświadczenie w branży sanitarnej pozwala nam na trafne określenie powstałych uszkodzeń" zatem nie ma potrzeby przeprowadzenia wizji u klienta - sprzedawca.

Wydaje mi się, że takie podejście do sprawy jest chyba niezasadne, de facto reklamacja rozpoznana "on-line", czy mam rację?
 
jeżeli nie zgadzasz się z decyzją względem reklamacji, to idziesz do rzeczoznawczy, który potwierdzi Twój punkt widzenia i później składasz reklamację z tytułu ustawy i żądasz dodatkowo zwroty kosztów. A na czym polegała wada?
 
Mannelich napisał:
A na czym polegała wada?
Zardzewiała metalowa ramka w środku i rozeszła się na boki, - problem z otwieraniem/zamykaniem drzwi.

Mannelich napisał:
jeżeli nie zgadzasz się z decyzją względem reklamacji, to idziesz do rzeczoznawczy,
Raczej nie tędy droga ;)
Jeśli ja dobrze rozumiem rękojmię to sprzedawca w ciągu 14 dni miał obowiązek naprawy/wymiany uszkodzonego elementu. W mojej ocenie nie przystąpił do tych czynności w ogóle, ale może się mylę?
 
Reklamacja została odrzucona - "reklamacja jest nieuzasadniona "
 
Ostatnia edycja:
Mannelich napisał:
No tak. Ale w Twoim przypadku reklamacja została odrzucona - "reklamacja jest nieuzasadniona "
Na tej zasadzie ( stanowisko sprzedawcy ) każdą reklamację można odrzucić. Załużmy, że reklamuję telewizor ( plamy monitor/ekran ), wysyłam zdjęcie sprzedawcy a on odpisze, że jego zdaniem nie są to plamy spowodowane utratą warstwy kineskopu/ekranu tylko np. zabrudzenie farbą, kurzem itd.
Nie powinien pofatygować się na miejsce i sprawdzić?

Pomijam fakt, że nie jestem profesjonalistą/fotografem i może zdjęcia były niewłaściwie zrobione w łazience bez okna/światła dziennego itd....
 
Ale co w związku z tym? Masz odrzuconą reklamację i tyle. Reszta to już bicie piany.
 
Mannelich napisał:
Ale co w związku z tym? Masz odrzuconą reklamację i tyle
No właśnie problem w tym, czy tak się rozpoznaje reklamację ( on-line ), osobna kwestia czy jest zasadna.
Mannelich napisał:
Reszta to już bicie piany.
Hmm, czyżby?
 
Sprzedawca w ten sposób rozpatrzył reklamację. Żaden przepis nie zmusza go do fatygowania się na miejsce i oglądania towaru na żywo. Jeśli nie zgadzasz się z decyzją, to wnieś pozew do sądu.
 
yogi123 napisał:
Żaden przepis nie zmusza go do fatygowania się na miejsce i oglądania towaru na żywo.
Właśnie tego potwierdzenia mi brakowało.
yogi123 napisał:
Jeśli nie zgadzasz się z decyzją, to wnieś pozew do sądu.
Chyba praktyczniej /taniej zacząć od Rzecznika Praw Konsumenta przy UOKiK.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra