M
majkel207
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2014
- Odpowiedzi
- 32
Witam, mam taki problem, mianowicie 2 tyg temu jako osoba prywatna na umowę kupna sprzedaży sprzedałem motocykl używany, którego byłem 3 już chyba właścicielem, motocykl posiadał jakieś drobne obcierki oraz wyciek oleju, bardzo delikatny, kropla na dobę z racji tego że nie jestem mechanikiem, nie diagnozowałem tego, wydawało mi się winna była uszczelka na misie olejowej bo w takim miejscu wydawało mi się że znajduje się nieszczelność, chciałem być uczciwy i powiadomiłem o tym kupującego, w umowie kupna sprzedaży nie ma o tym, ale posiadam korespondencje rozmowy z kupującym na Facebooku która to potwierdza, zresztą kupujący sam potwierdza że o tym wiedział, z tego też względu motocykl sprzedałem poniżej ceny rynkowej (jakieś 4 tys zł) poniżej, kupujący po zakupie zdiagnozował motocykl i okazało się, że motocykl miał wcześniej spawany karter silnika i stąd jest wyciek, nie była to wina tylko uszczelki, kupujący skontaktował się ze mną i oznajmił że karter z wymianą to koszt około 1000zł, oczywiście ja o tym nie widziałem, pewnie takiej naprawy dokonał handlarz od którego kupiłem motocykl, chcą być uczciwym zgodziłem się pokryć koszty tej naprawy, ale po paru dniach kupujący stwierdził że zmienił zdanie i chce mi albo zwrócić motocykl plus zwrot poniesionych kosztów lub wymiana kompletnego silnika na inny, koszt około 3,5-4,5 tys zł, oczywiście silnik jest sprawny, posiada tylko ten wyciek, przyjął bym ten motocykl z powrotem i sprzedał komuś innemu ale część środków ze sprzedaży już wydałem, a wymiana silnika na drugi to fanaberia kupującego, czy w takiej sytuacji mam szansę wygrać z kupującym w postępowaniu sądowym skoro wiedział on o wycieku oleju ale jego przyczyna okazało się inna niż można było przypuszczać?
Ostatnia edycja: