A
atena01
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2005
- Odpowiedzi
- 4
Mąż-przedsiębiorca sprzedał Mercedesa Sprintera, w którym przed sprzedażą naprawiał silnik. Na czas naprawy silnika wypożyczał auto zastępcze u przedsiębiorcy, który później nabył Sprintera.
Po niespełna roku od sprzedaży w Sprinterze zepsuł się ten naprawiany silnik. Nabywca oczekuje naprawy na nasz koszt. My twierdzimy, że kupując używane, ale sprawne auto ze świadomością naprawy, która była przeprowadzona (na którą roczna gwarancja wygasła w grudniu) nie ma prawa do takich roszczeń.
Kto ma rację?
Po niespełna roku od sprzedaży w Sprinterze zepsuł się ten naprawiany silnik. Nabywca oczekuje naprawy na nasz koszt. My twierdzimy, że kupując używane, ale sprawne auto ze świadomością naprawy, która była przeprowadzona (na którą roczna gwarancja wygasła w grudniu) nie ma prawa do takich roszczeń.
Kto ma rację?