B
brada
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2012
- Odpowiedzi
- 20
Witajcie forumowicze.
Trzy tyg temu kupiłem poprzez znany i lubiany portal aukcyjny laptopa poleasingowego.
Laptop przyszedł do mnie i nie chciał się uruchomić. Po podłączeniu prądu, laptop ruszył (myślałem wtedy że to bateria jest rozładowana) po wstępnej weryfikacji postanowiłem wymienić w/w laptopie dysk twardy na większy i dołożyć ramu.
Po odwróceniu laptopa z pewnym zaskoczeniem zauważyłem że na obudowie jest plomba gwarancyjna. Ale po chwili wahania rozkręciłem laptop w celu wymiany komponentów i z zdziwieniem stwierdziłem że w środku jest brak baterii.
Zrobiłem zdjęcie wnętrza laptopa i poprzez funkcję dyskusji z sprzedającym wysłałem prośbę o wysłanie mi brakującej baterii.
Następnego dnia zadzwonił do mnie technik/sprzedawca i stwierdził że skoro rozkręciłem laptopa to on nie ma pewności czy tej baterii sobie nie zabrałem i że on nie uznaje mojej reklamacji. Po negocjacjach ze mną jednak powiedział że jutro odezwie się do mnie jego przełożony. Oczywiście, przełożony się nie odezwał.
Postanowiłem że poczekam te 14 ustawowe dni. W tzw międzyczasie zamówiłem sobie baterię i ją zamontowałem w laptopie.
Dziś ponownie na portalu aukcyjnym napisałem do sprzedawcy, że skoro się nie ustosunkował do mojej prośby to byłem zmuszony do zakupu baterii i teraz żądam obniżenia ceny laptopa o koszt baterii + koszt montażu.
Teraz najważniejsze dla mnie pytanie, czy korespondencja via portal ma jakikolwiek skutek prawny dla biegnięcia terminów, czy mam się pofatygować na pocztę i wysłać list polecony z potwierdzeniem ?
Dzięki z góry za info
Trzy tyg temu kupiłem poprzez znany i lubiany portal aukcyjny laptopa poleasingowego.
Laptop przyszedł do mnie i nie chciał się uruchomić. Po podłączeniu prądu, laptop ruszył (myślałem wtedy że to bateria jest rozładowana) po wstępnej weryfikacji postanowiłem wymienić w/w laptopie dysk twardy na większy i dołożyć ramu.
Po odwróceniu laptopa z pewnym zaskoczeniem zauważyłem że na obudowie jest plomba gwarancyjna. Ale po chwili wahania rozkręciłem laptop w celu wymiany komponentów i z zdziwieniem stwierdziłem że w środku jest brak baterii.
Zrobiłem zdjęcie wnętrza laptopa i poprzez funkcję dyskusji z sprzedającym wysłałem prośbę o wysłanie mi brakującej baterii.
Następnego dnia zadzwonił do mnie technik/sprzedawca i stwierdził że skoro rozkręciłem laptopa to on nie ma pewności czy tej baterii sobie nie zabrałem i że on nie uznaje mojej reklamacji. Po negocjacjach ze mną jednak powiedział że jutro odezwie się do mnie jego przełożony. Oczywiście, przełożony się nie odezwał.
Postanowiłem że poczekam te 14 ustawowe dni. W tzw międzyczasie zamówiłem sobie baterię i ją zamontowałem w laptopie.
Dziś ponownie na portalu aukcyjnym napisałem do sprzedawcy, że skoro się nie ustosunkował do mojej prośby to byłem zmuszony do zakupu baterii i teraz żądam obniżenia ceny laptopa o koszt baterii + koszt montażu.
Teraz najważniejsze dla mnie pytanie, czy korespondencja via portal ma jakikolwiek skutek prawny dla biegnięcia terminów, czy mam się pofatygować na pocztę i wysłać list polecony z potwierdzeniem ?
Dzięki z góry za info