T
tomasz klarkowski
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2017
- Odpowiedzi
- 3
Witam mam zagwozdkę .W lutym 2017 sprzedałem gościowi amortyzator do downhillu . w marcu założył go do roweru ( tyle wiem po zdjęciu na fb) w maju gośc stwierdził że nie działa. mając do mnie kontakt na fb i smsował bodajże 16 marca z pytaniem jaki olej wlać. mam mu go naprawić albo zwrócić pieniądze bo powołuje się na rękojmie . Obydwaj jesteśmy osobami fizycznymi a downhill to zjazd rowerem w dół po drodze niekoniecznie prostej czyli katowanie sprzętu. amortyzator sprzedałem jako używany działający ze sprawna regulacja wiem bo sam ją sprawdzałem czy działa przedstawiłem foto i wystawiłem na olx . Gośc go odemnie kupił używał zgodnie z przeznaczeniem i w maju stwierdził że jest zepsuty . oddał na serwis nielicencjonowany i tam okazało się że laga krzywa z regulacji cieknie że tłumik kombinerkami wyciągany że brak oleju . Teraz pytanie skoro w ciągu 14 dni od sprzedaży nic nie zgłosił a po 3 miesiącach powołuje się na rękojmie to czy ma podstawy prawne i co w tej sytuacji mam zrobić . bo wad które opisuje przy sprzedaży nie było a krzywy tłumik nie mam pojęcia czy był bo nie rozbierałem amortyzatora ale gdyby był krzywy nie działała by podstawowa regulacja czyli odbicie (żeby go skrzywić musiała być ingerencja w sprzet tłumik znajduje się w środku i nie ma do niego dostępu z zewnątrz). przy sprzedaży działała . dziękuję i przepraszam za chaos . jakby co mogę dać link do forum fb tam jakos składniej umiałem to napisac .Pozdrawiam
ps dodam że amortyzator nie ma plomb a ja nie wiem czy czasami czegos w srodku nie kombinował jedno wiem po relacji sms że go otworzył ale co robił to ...
ps dodam że amortyzator nie ma plomb a ja nie wiem czy czasami czegos w srodku nie kombinował jedno wiem po relacji sms że go otworzył ale co robił to ...
Ostatnia edycja: