E
exscilh
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2018
- Odpowiedzi
- 11
Witam serdecznie,
Proszę, a właściwie to już błagam, o poradę dotyczącą kupna samochodu, gdyż jestem u kresu wyczerpania psychicznego. Auto miało być przyjemnością i dlatego wydałem na nie sporo pieniędzy (jak na mój budżet), a stało się zmorą...
Samochód zakupiłem jakiś miesiąc temu na fakturę od firmy (nie związaną z autami) i od tego czasu wychodzą coraz to nowsze i bardziej kosztowne rzeczy do naprawy.
Najpoważniejszymi usterkami są wyciek płynu chłodniczego (padło na chłodnicę filtra oleju która została wymieniona cała = koszt ponad tysiąc zł) + łożysko osi (wymieniono) + szum w czasie jazdy (na 90% są to łożyska skrzyni biegów - koszt około 3 tysięcy). Już nie wspominam o innych rzeczach typu wyjąca lekko turbina.
Dodatkowo, auto posiada instalację LPG, która nie jest zarejestrowana w Polsce! Auto zostało z tym gazem sprowadzone do Polski, lecz ostatnio dowiedziałem się że podczas ostatniego badania okresowego w Polsce diagnosta wpisał "wymontowanie instalacji" mimo że ona cały czas w samochodzie jest i można na niej jeździć. Samochód który kupiłem porusza się zatem niezgodnie z prawem.
Przez zakupem auta byłem z nim u mechanika, aby być pewnym że uniknę tego typu sytuacji... Mechanik wykrył pewne drobne usterki typu zużyte klocki hamulcowe, ale to standard. Nie zostałem poinformowany że wyciek płynu może mieć związek z chłodnicą, ani że skrzynia biegów pracuje niesprawnie.
Proszę o pomoc w tej nieszczęsnej sytuacji, której nikomu nie życzę. Ile można płacić za naprawy samochodu który przez kupnem miał być gotowy do jazdy? Zachowałem oryginalne ogłoszenie w którym sprzedający pisze teksty pt: "Wsiadać i jechać!!!"
Czy przysługuje mi w tym przypadku prawo do rękojmi? Czy mogę domagać się od sprzedającego pokrycia kosztów napraw który już były i które są planowane? Na fakturze zakupu jest zapis "Zapoznałem się ze stanem technicznym".
Podejrzewam że autem przejechałem około 200 km do tej pory bo przez większość czasu auto stało pod blokiem bo bałem się nim jeździć albo u mechaników...
Proszę, a właściwie to już błagam, o poradę dotyczącą kupna samochodu, gdyż jestem u kresu wyczerpania psychicznego. Auto miało być przyjemnością i dlatego wydałem na nie sporo pieniędzy (jak na mój budżet), a stało się zmorą...
Samochód zakupiłem jakiś miesiąc temu na fakturę od firmy (nie związaną z autami) i od tego czasu wychodzą coraz to nowsze i bardziej kosztowne rzeczy do naprawy.
Najpoważniejszymi usterkami są wyciek płynu chłodniczego (padło na chłodnicę filtra oleju która została wymieniona cała = koszt ponad tysiąc zł) + łożysko osi (wymieniono) + szum w czasie jazdy (na 90% są to łożyska skrzyni biegów - koszt około 3 tysięcy). Już nie wspominam o innych rzeczach typu wyjąca lekko turbina.
Dodatkowo, auto posiada instalację LPG, która nie jest zarejestrowana w Polsce! Auto zostało z tym gazem sprowadzone do Polski, lecz ostatnio dowiedziałem się że podczas ostatniego badania okresowego w Polsce diagnosta wpisał "wymontowanie instalacji" mimo że ona cały czas w samochodzie jest i można na niej jeździć. Samochód który kupiłem porusza się zatem niezgodnie z prawem.
Przez zakupem auta byłem z nim u mechanika, aby być pewnym że uniknę tego typu sytuacji... Mechanik wykrył pewne drobne usterki typu zużyte klocki hamulcowe, ale to standard. Nie zostałem poinformowany że wyciek płynu może mieć związek z chłodnicą, ani że skrzynia biegów pracuje niesprawnie.
Proszę o pomoc w tej nieszczęsnej sytuacji, której nikomu nie życzę. Ile można płacić za naprawy samochodu który przez kupnem miał być gotowy do jazdy? Zachowałem oryginalne ogłoszenie w którym sprzedający pisze teksty pt: "Wsiadać i jechać!!!"
Czy przysługuje mi w tym przypadku prawo do rękojmi? Czy mogę domagać się od sprzedającego pokrycia kosztów napraw który już były i które są planowane? Na fakturze zakupu jest zapis "Zapoznałem się ze stanem technicznym".
Podejrzewam że autem przejechałem około 200 km do tej pory bo przez większość czasu auto stało pod blokiem bo bałem się nim jeździć albo u mechaników...