Rękojmia za wady psa

  • Autor wątku Autor wątku LuckyBastard
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

LuckyBastard

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2017
Odpowiedzi
5
Witam,

w sierpniu kupiłem psa ze stowarzyszenia zarejestrowanego w Polskim Stowarzyszeniu Psa Przyjaciela. Kosztował (1400 zl - na umowie nie ma kwoty)

umowa wygląda następująco:

zawarta w dniu 6.08.2016 pomiędzy (hodowca) ... z (nabywca) ... umowa dotyczy pieska chow-chow.
1) Hodowca oświadcza, że będący przedmiotem umowy pies, jest zaszczepiony, odrobaczony, wyposażony w książeczkę zdrowia, metrykę, czip
2) Pies jest zdrowy w dobrej kondycji nie wykazuje objawów chorobowych, hodowca nie ponosi odpowiedzialności za wady wrodzone i nabyte po sprzedaży psa.
3) Nabywca oświadcza hodowcy, że przyjmuje psa w dobrym stanie zdrowia i kondycji oraz zobowiązuje się do prawidłowego żywienia, pielęgnacji, utrzymania oraz opieki weterynaryjnej.

Po pobycie ok 2 miesięcy psa u mnie w domu zauważyłem, że pies zaczął kuleć na przednią łapę. Udałem się do weterynarza, który skierował mnie na prześwietlenie kończyn (400 zł) po którym wyszło, że pies ma dysplazję wszystkich czterech łap (dysplazja łokciowa i biodrowa)... Jeździłem z psem na punkcje stawów (1250 zł), zrobiłem badanie tomografem komputerowym (500 zł) i potwierdziło się, że dysplazja ma podłoże genetyczne. Podjąłem się zoperowanie jednej z łap (1500 zł). Czekają mnie jeszcze operacje trzech łap, które będą kosztować ok 3500 zł plus leczenie.

Do kosztów należy doliczyć pojedyncze wizyty u weterynarza na zastrzyki, leki, zmiany opatrunków.


Wyczytałem gdzieś, że zapis "hodowca nie ponosi odpowiedzialności za wady wrodzone" jest niezgodny z ustawą konsumencką, oraz że każdy hodowca daje roczną rękojmie na psa.

Ile jest w tym prawdy? Czy mogę wyegzekwować od sprzedającego pokrycie kosztów leczenia? Czy mogę od niego wyegzekwować cokolwiek?

Proszę o pomoc w sprawie.
 
Ostatnia edycja:
Napisz pismo poleconym zpo, że oświadczenie woli złożone w umowie nie ma mocy prawnej ponieważ nie zapoznałeś się ze stanem zdrowia psa. Zażądaj naprawienia szkody z tytułu niewykonania zobowiązania przekazania zdrowego psa. Napisz dodatkowo, że skierujesz sprawę do prokuratury z tytułu wyzyskania błędu. Daj jeden dzień na naprawienie szkody pod rygorem skierowania sprawy na drogę postępowania cywilnego i karnego.
 
Ostatnia edycja:
Czy jest się o co bić :) można to podeprzeć jakimiś paragrafami, żeby takie pismo dało sprzedającemu więcej do myślenia i przyspieszy jego decyzję?
 
Niech sobie poszuka paragrafów albo ogarniętego adwokata. Ty nie jesteś jego adwokatem.
Wskaż sposób naprawienia szkody jako zapłatę...
 
Ostatnia edycja:
może nie powinienem się wdawać w dyskusję, ale czy jest sens poświęceć dla psa więcej jak dla człowieka? Czas, pieniądze itd. To tylko zwierze, które nie zdycha tylko jak rozumiem ma/miało problem z łapą/łapami... Oczywiście to są Pana pieniądze, ale czy nie lepiej pomóc komuś choremu i dołożyć mu do leczenia nawet kilkadziesiąt złotych zamiast wydawać kilka tysięcy na psa?
Nie chcę zbędnej dyskusji tylko chciałem wyrazić swoje zdanie i może przypomnieć komuś o innych ważnych rzeczach. Przepraszam że nie do końca na temat.
 
Odpowiadając na wypowiedź qazxc: Traktuje tego psa jak członka rodziny, jeżeli nie zoperuje mu łap (przynajmniej przednich) długo nie pochodzi. Podjąłem się leczenia, jednak pod namową osób które znają sprawę myślę o przywołaniu do odpowiedzialności sprzedającego co do stanu zdrowia psa (a raczej jego stanu zdrowia z przed moim kupnem). Dodam, że nie raz biorę udział w różnych akcjach charytatywnych dotyczących chorych ludzi.

orgazmotron napisał:
Niech sobie poszuka paragrafów albo ogarniętego adwokata. Ty nie jesteś jego adwokatem.
Wskaż sposób naprawienia szkody jako zapłatę...

Dziękuję za podpowiedź, na pewno zadziałam tak w tej sprawie :)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
orgazmotron napisał:
Napisz pismo poleconym zpo, że oświadczenie woli złożone w umowie nie ma mocy prawnej ponieważ nie zapoznałeś się ze stanem zdrowia psa. Zażądaj naprawienia szkody z tytułu niewykonania zobowiązania przekazania zdrowego psa. Napisz dodatkowo, że skierujesz sprawę do prokuratury z tytułu wyzyskania błędu. Daj jeden dzień na naprawienie szkody pod rygorem skierowania sprawy na drogę postępowania cywilnego i karnego.
Co Ty za głupoty wypisujesz???
LuckyBastard napisał:
Czy mogę od niego wyegzekwować cokolwiek?
Składałaś reklamację? Zacytowałaś dokładnie całą umowę sprzedaży?
 
zacytowałem całą umowę sprzedaży (umowa przekazania psa). Na razie żadnej reklamacji nie składałem. Dopiero "ruszam" temat.
 
LuckyBastard napisał:
Na razie żadnej reklamacji nie składałem. Dopiero "ruszam" temat.
No to szkoda czasu na to ruszanie.
Nic nie zdziałasz, nie słuchaj bzdurnej porady, którą dał Ci @orgazmotron
 
loco1 napisał:
No to szkoda czasu na to ruszanie.
Nic nie zdziałasz, nie słuchaj bzdurnej porady, którą dał Ci @orgazmotron

Możesz rozwinąć swoją wypowiedź, czemu nic nie zdziałam?
 
Z przywołanej przez Ciebie Ustawy:
Przepis prawny:
Art. 1.
1. Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.
2. W sprawach nieuregulowanych w ustawie do zwierząt stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy.
...
 
orgazmotron napisał:
... Dziękij za sprostowanie.
Sprostowanie :?: Komuś należą się przeprosiny :!:


PS.
Za nim cokolwiek jeszcze napiszesz na FP, 100 razy upewnij się, że wiesz o czym piszesz inaczej pożegnamy się.
 
Powrót
Góra