renta dla dziecka po zmarłym ojcu

  • Autor wątku Autor wątku Linka2006
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Linka2006

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2018
Odpowiedzi
7
Dzień dobry,
bardzo proszę o pomoc. W czerwcu tego roku zmarł mi mąż, miał 43 lata. Mamy syna w wieku 12 lat. Złożyłam dokumenty do ZUS celem otrzymania renty dla syna, jednak okazało się, że w ciągu ostatnich 10 lat maż miał łącznie przepracowanych, zarejestrowanych: 4 lata, 9 miesięcy oraz 10 dni, co zaskutkowało decyzją odmowną ZUS. Ogólnie mąż pracował w ciągu tych 10 lat dodatkowo u swojej rodziny, jednak nie był rejestrowany. Do uzyskania renty wymagane jest 5 lat okresów składkowych i nieskładkowych. Brakuje więc niewiele. W związku z tym mam pytanie do Państwa. Czy mogę założyć sprawę w sądzie, powołać świadków, którzy potwierdziliby, że mąż pracował u swojej rodziny bez zarejestrowania i na tej podstawie ewentualnie sąd wydałby wyrok potwierdzający zatrudnienie, a ja kolejno z tym wyrokiem mogłabym ponownie złożyć dokumenty do ZUS, tak by domagać się renty. Czy jednak istnieje ryzyko, że sąd będzie domagał się od nas, czyli ode mnie i syna "zaległych" składek do ZUS. Prawda jest taka, że mąż pracował u kuzyna świadomie niezarejestrowany, choć wielokrotnie prosiłam by porozmawiał o tym z nimi. Czy ewentualnie założenie takiej sprawy niesie dla nas jakieś ryzyko? Mnie w chwili obecnej chodzi tylko o rentę dla dziecka, a niepotrzebne są mi dodatkowe "przepychanki". Jest to jedno rozwiązanie. Drugie to alimenty od matki mojego zmarłego męża. Czytałam, ze jest takie wyjście. Zdaję sobie jednak sprawę, że tych alimentów nie będzie zbyt wiele. Bardzo dziękuję za odpowiedź.
 
Nie było składek ZUS, nie ma okresu ubezpieczenia i nie ma prawa do renty. To jest proste.
A dlaczego babcia? Matka ma obowiązek zapewnienia dziecku odpowiednich warunków. W czym jest problem? Proszę tylko pamiętać, ze dziecko ma dwie babcie i dwóch dziadków.
 
Problem jest w tym, że dziecku należy się coś po śmierci ojca, to chyba jest jasne. Matka tez ma obowiązki, ale dlaczego dziecko ma być stratne? Jeśli ojciec nie miał odpowiednich składek to w linii prostej można domagać się alimentów od jego matki, to tez jest proste. Prosiłam o odpowiedź w temacie sądu, ale skoro to jest zbyt skompilkowane to proszę nie zabierać głosu.
 
Można próbować ubiegać się o rentę w drodze wyjątku, ale w tym temacie niech wypowiedzą się osoby z większą wiedzą. Natomiast trudno nie odnieść się do Twojej podwójnej moralności, ponieważ to co należy się dziecku już sobie odebraliście, nie płacąc składek - to Wasze oszczędności, a teraz uważasz, że osoby uczciwie pobierające niższe wynagrodzenia (bo pomniejszone o składki, których Wy płacić nie chcieliście) mają sfinansować rentę Twojego dziecka. Być może też korzystaliście z pomocy MOPS oszukując drugi raz. Może zwróć się o pomoc do kuzyna, skoro tak świetnie się dogadujecie.
 
Podwójna moralność. "...bo dziecku się należy" Skoro dziecku się należy to mu daj, ze swoich oszczędności, ze swojej pracy, a nie z mojej przyszłej wypracowanej emerytury. Takie są konsekwencje pracy na czarno. Ale chyba mieliście tego świadomość.
42 latek może mieć wypracowane już z 22 lata, a tu cieniutko. O rentę w drodze wyjątku nie ma najmniejszych szans.


Dopóki płacę składki, a chcesz korzystać z moich składek będę zabierać głos. Nie podoba się, to zmień forum.
 
Ostatnia edycja:
Morena Ty to jednak masz przerost formy nad treścią. Zajmij się czymś innym, bo Twój sposób wypowiedzi daje wiele do życzenia. Jak to można frustrata szybko wyprowadzić z równowagi. Bawią mnie tacy ludzie.
 
Przykro mi ale ona ma racje :) Takie jest ryzyko pracy na czarno i nic się z tym nie zrobi.
 
Odpowiedz otrzymałaś. Zgodną z prawem i regulaminem forum. Takie są niestety konsekwencje pracy na czarno.
 
debastet napisał:
Można próbować ubiegać się o rentę w drodze wyjątku, ale w tym temacie niech wypowiedzą się osoby z większą wiedzą. Natomiast trudno nie odnieść się do Twojej podwójnej moralności, ponieważ to co należy się dziecku już sobie odebraliście, nie płacąc składek - to Wasze oszczędności, a teraz uważasz, że osoby uczciwie pobierające niższe wynagrodzenia (bo pomniejszone o składki, których Wy płacić nie chcieliście) mają sfinansować rentę Twojego dziecka. Być może też korzystaliście z pomocy MOPS oszukując drugi raz. Może zwróć się o pomoc do kuzyna, skoro tak świetnie się dogadujecie.

Dla sprostowania z rodzina męża nigdy nie miałam dobrych kontaktów, dlatego tak prosiłam go, by porozmawiał o rejestracji. Z drugiej strony mógł iśc do innej pracy, choć i tak by mnie nie posłuchał. Nie korzystałam z pomocy MOPS i nie jestem oszustką. Ja całe życie pracuję uczciwie, a za mężą niestety nie mogę odpowiadać, tym bardziej już teraz. Szkoda mi po prostu tylko, ze syn nie dostanie nic.

ejtykoles napisał:
Przykro mi ale ona ma racje :) Takie jest ryzyko pracy na czarno i nic się z tym nie zrobi.

Dziekuje, teraz już wiem.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Skoro już wiesz, to wypadałoby też przeprosić za chamski post #6.

Po klasie jaką pokazałaś, nie spodziewam się. Jak to mówią ... karma wraca. Pamiętaj o tym.
 
Przepraszać to jak mogę kulturalną osobę na poziomie. Sama zaczęłaś ten jak to nazwałaś chamska odpowiedź. Cytując Twoją wypowiedź "karma wraca", trochę grzeczniej. Po drugiej stornie siedzi ktoś kto potrzebuje pomocy, a nie odpowiedzi, zmanierowanych, pozbawionych jakichkolwiek uczuć ludzi.
 
Matka mojego małżonka ma rentę, ale nie wiem w jakiej wysokości, bo wiadomo nigdy się o takich sprawach się nie rozmawia, a ja z teściowa nigdy nie miałyśmy dobrych kontaktów. Prostując kontakt by żaden, a teraz to już oczywiście go brak, przecież wszystkiemu jestem winna, śmierci męża tym bardziej. Podobnie z naszym synem. Dzieci synowej to przecież nie wnuki, dlatego syn nigdy nic od niej nie dostał. Zabawkę za 20zł na święta, bo już nie miała wyjścia, a skoro inne wnuki dostały to nasz syn też przy okazji otrzymał. Ojciec męża już od dawna nie żyje.
 
No to alimenty od teściowej dla jej wnuka są - co do zasady - możliwe, ale będa to w opisanej sytuacji finansowej grosze.
 
Dziękuję za odpowiedź, naprawdę to bardzo smutne i przykre.
 
Ale to wyłącznie wina ojca dziecka. Nikogo innego.
 
rozapcp napisał:
No to alimenty od teściowej dla jej wnuka są - co do zasady - możliwe, ale będa to w opisanej sytuacji finansowej grosze.
Czy nie jest tak, ze alimeny od dziadków dostaje sie w sytuacji, gdy (zyjacy) rodzic nie wywiazuje sie z obowiazku alimentacyjnego?
Tutaj sytuacja jest kompletnie inna, brutalnie mówiac, zmarly ojciec dziecka, dorosly i odpowiedzialny za swoje czyny czlowiek, xx lat bimbal sobie podstawowe ubezpieczenie spoleczne, pracujac na czarno- dlaczego jego matka ma teraz za to "bulic"?
 
Owszem. na swego wnuka. ale to zależy od konkretnej sytuacji a w opisanej powyzej będą to albo grosze albo nic.
 
Powrót
Góra