Rewolucja w podatkach za 2014r.

  • Autor wątku Autor wątku svamp1990
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

svamp1990

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2013
Odpowiedzi
27
Witam,
chciałbym poruszyć temat dzisiejszego wystąpienia Ministra Szczurka w sprawie rozliczenia podatkowego za rok 2014. Obecnie, jest to ostatni rok, w którym rozliczamy się indywidualnie, natomiast kolejny rok, to okres "wielkiej rewolucji podatkowej". Otóż rozliczenie PIT za 2014r wypełni za nas administracja podatkowa. Minister powiedział: "Od marca do kwietnia przyszłego roku podatnik zaloguje się do systemu, sprawdzi, czy wszystko jest w porządku. Jeśli nie będzie chciał nanosić poprawek, naciśnie OK i właściwie cała deklaracja zostanie złożona".
Czy to dobry pomysł? Jest to może swojego rodzaju ułatwienie dla polskiego społeczeństwa, które obyte jest z komputerami (co z seniorami?).Nie wyczuwacie Państwo "dywersji" w stosunku do nas - podatników? Co z rozliczaniem się pracujących za granicą, np Szwecji, czy Norwegii?
 
pomysł jest koszmarnie zły, porównywalny chyba tylko do koszmarnego jednego okienka.

po to żeby Tusk mógł raz czy dwa razy błysnąć "sukcesem" w telewizji skazano tysiące ludzi na to, że zamiast objechać w jeden dzień własnym samochodem wszystkie urzędy muszą bezczynnie czekać trzy do pięciu tygodni zanim urzędy powysyłają sobie te druki pocztą bez priorytetu - w między czasie państwo "wyłudzi" (tak to jest moralnie oceniane przez ubezwłasnowolnionych na kilka tygodni przedsiębiorców) jedną składkę na NFZ za okres nieaktywności firmy.

Jeszcze gorzej wygląda zakładanie spółek osobowych. Referendarze są niekompetentni w zakresie druków ZUS wiec często bez powodu odsyłają do poprawki wniosek rejestracyjny nie zawierający formularzy ZUS bo nie rozumieją że w wielu przypadkach druki te są zbędne. Za każdym razem list idzie bez priorytetu, w wielu przypadkach poczta nie doręcza pierwszego awizo i kandydat na wspólnika dowiaduje sie o liście po dwóch tygodniach. Odbiera list odpisuje a referendarz znowu coś marudzi i znowu odsyła wniosek. Wcześniej wszelkie wątpliwości przedsiebiorca rozwiewał w 5 minut podczas osobistej wizyty w zus-ie ALE KOMUŚ NORMALNOŚĆ PRZESZKADZAŁA więc wprowadzono te koszmarne jedno okienko...

jeśli chodzi o rewolucję bezpitową to będzie ona wyglądac tak że człowiek nie używający komputera zamiast wypełnić formularz i wysłać pocztą będzie musiał przyjechać do urzędu i podyktować pani urzedniczce wszystkie dane a wcześniej odcierpieć swoje stojąc w wielkiej kolejce przypominającej rządy późnego jaruzelskiego. A że urzędy działają w czasie gdy normalni ludzie pracują, więc trzeba będzie zmarnować jeden dzień urlopu. Tak to będzie działać.

A jeszcze wyobraźcie sobie to dyktowanie jak podatnik będzie niedosłyszący ;) w o ogóle koszmar. Oczywiście Szczurek jest młody i piękny i nowoczesny więc zapewne nie przewidział tego że część podatników pracujących na jego premie i wypłatę może nie obsługiwać komputera, nie dosłyszeć itp. I że oni z chęcią nadal rozliczaliby sie papierowo.

Ponieważ nie wolno tutaj klnąć, więc powiem spokojnie DENERWUJE mnie że Platforma Antyobywatelska zamiast dawać ludziom WYBÓR w sprawie wymyślanych przez siebie nowinek PRAWIE ZAWSZE uszczęśliwia Polaków "na siłę".

Gdyby "jedno okienko", "brak deklaracji" i inne ich "genialne" pomysły były stosowane jako opcja a nie jako obowiązek to zapewne korzystałoby z 3% ludzi którym to odpowiada, a tak będzie się musiało w ten sposób męczyć 100% wq... obywateli...

Dobra, już nie marudzę, bo jeszcze mnie skażą za obrazę premiera i wyślą wyrok listem doręczanym przez kiosk ruchu, a jak go nie odbiorę to uznają skutek doręczenia i mnie zapudłują ;)

kończąc: wszystko czego platforma dotknie, musi zepsuć.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra