A
aacken
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2017
- Odpowiedzi
- 1
Chodzi o zamówienie usługi u jubilera w placówce stacjonarnej, wpłacona zaliczka 400 zł, jest dowód wpłaty, żadnej umowy. Termin miał być 3-4 tygodnie. W tej chwili jest 2,5 miesiąca, czyli 1,5 miesiąca zwłoki. Jak się w takiej sytuacji zachować? Kierownik z uśmiechem na ustach mówi, że to nie jego wina, tylko podwykonawcy i on... nie wie, co się dzieje. O zwrocie zaliczki też nie chce rozmawiać. Czy jest szansa w jakikolwiek sposób wycofać się z transakcji? Cała usługa jest na kwotę niespełna 1300 zł. Co ważne, pod koniec 4 tyg. było z ich strony zapewnienie, że w 5 tyg. będzie wszystko załatwione. Mieli dzwonić. Bez reakcji. W 8 tyg. mieli załatwić temat na pon/wt w 9 tyg. - też nic, zero odzewu. W ubiegły piątek kierowniczka (zupełnie bez skruchy) oznajmiła, że w ten poniedziałek (10 tydz.) da znać, co i jak. Zero odzewu po raz kolejny - mimo zapewnień i zapierania się, że tak będzie! Pytanie brzmi - jak zmusić sprzedawcę do zwrotu zaliczki lub do określenia konkretnej daty zrealizowania usługi, czy to w ogóle możliwe?