Rezygnacja ze stażu a lista obecności

  • Autor wątku Autor wątku Nekomimi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

Nekomimi

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2014
Odpowiedzi
4
Witam!
Źle mi się układała współpraca z pracodawcą, więc chciałam zrezygnować ze stażu z urzędu na rzecz innej pracy. Miałam tylko jedną nieobecność 12 czerwca w dzień podpisania umowy, bo nie zostałam wtedy w pracy, czego się nie wypieram, ale z tego co się dowiedziałam, jeden dzień jest jeszcze dopuszczalny. Problem w tym, że pracodawca nie chciał mi "zaliczyć" również 13 czerwca. Ale ja w ten dzień byłam w pracy i pracowałam co prawda 5 godzin zamiast 8, ale byłam obecna, więc nie wiem czemu uparł się na wpisanie nieobecności. Powiedział, ze nie będzie poświadczać nieprawdy, ale przecież skłamał wpisując mi nieobecność, kiedy w pracy byłam. Może chciał się na mnie odegrać. Dlatego przez niego staż został przerwany z mojej winy i zostałam wyrejestrowana z urzędu. Nawet kobieta z urzędu pracy, nie potrafiła go przekonać, by zmienił zdanie.
Czy on miał prawo tak zrobić? Czy mogę jakoś starać się o wyjaśnienie, zaliczenie tego dnia poprzez np. Inspekcję pracy?
 
Nekomimi napisał:
ja w ten dzień byłam w pracy i pracowałam co prawda 5 godzin zamiast 8, ale byłam obecna, więc nie wiem czemu uparł się na wpisanie nieobecności.
A w tym zakładzie pracy pracuje się przez 8 czy 5 godzin dziennie? Jeśli 8, to dlaczego ty 13 czerwca byłaś 5?
 
Ponieważ do umowy wkradł się błąd, więc rano pojechałam do urzędu pracy, by od razu to wyjaśnić. Oni powinni sami to załatwić, ale poszłam im na rękę i załatwiałam takie sprawy sama, tym bardziej,że miejscowość, gdzie mieszkam jest bliżej urzędu pracy niż miejsce pracy.
 
Ostatnia edycja:
Umowy pomiędzy pracodawcą a PUP, tak?
Powinni, ale w tej sytuacji pracodawca Twoje oddalenie się z miejsca stażu uznał za naruszenie rozkładu czasu pracy i tym samym spowodował przerwanie stażu z Twojej winy. Sama mu to umożliwiłaś posiadając już jedną NN-kę.
Opisz dokładnie okoliczności wyjścia z pracy po 5 godzinach. Zrobiłaś to na prośbę pracodawcy, opiekuna? Czy sama z siebie? Jaki to był błąd? Masz jakichś świadków, że tego dnia byłaś na stażu przez te 5 godzin?
 
Ostatnia edycja:
Tak, umowy między nimi a PUP. Wiem, że ta jedna NN-ka to była straszna głupota z mojej strony.
To było tak, że przywiozłam te wszystkie dokumenty, oni je podpisali, ale przy okazji zobaczyliśmy, że jest błąd w dacie. Miałam te dokumenty wysłać pocztą, ale skoro pojawił się błąd, to umówiłam się z pracodawcą, że 13 rano pojadę osobiście najpierw do urzędu, wyjaśnić tą sprawę, a następnie przyjadę do pracy. I tak też zrobiłam. Trochę kiepskie mam dojazdy, ale rano wpadłam do urzędu, a potem wsiadłam w najwcześniejszy autobus, przyjechałam do pracy i byłam w niej 5 godzin. tego dnia w pracy byłam sama z szefową. Ale w dzień rezygnacji ze stażu, oni rozmawiali przez telefon z panią z urzędu pracy i wyraźnie jej powiedzieli, że tego dnia byłam w pracy te 5 godzin, więc nie mogą się teraz tego wyprzeć. Dlatego też urzędniczka bardzo się zdziwiła, że wstawili dwie NN-ki. Skoro według papierów nie było mnie dwa razy, to powinni to od razu zgłosić. A tak wszystko było ok, do momentu mojej rezygnacji.
 
Skoro Pani z PUP nic nie wskórała, to tym bardziej Tobie będzie ciężko.
Ja to widzę w ten sposób: bez udokumentowania oddaliłaś się z miejsca pracy w godzinach pracy... i jest to powód do zerwania stażu.
Negocjuj jednak z pracodawcą jak tylko możesz..., aby zaliczył ci te opuszczone 3 godziny jako oddelgowanie służbowe. Inna sprawa, że w ogóle nie powinnaś się była mieszać do prostowania błędów w umowie.
A w ogóle na czyje polecenie bądź z czyjej inicjatywy załatwiałaś sprawę błędów w umowie? No i skąd się wzięła ta NN-ka?

Przykro mi, ale oddalenie się z miejsca stażu, a tym bardziej całodobowa nieobecność na stażu, której skutkiem jest NN-ka nie stawia Cię to w korzystnym świetle... Ta NN-ka niestety Cię pogrąża.
Nekomimi napisał:
Dlatego przez niego staż został przerwany z mojej winy i zostałam wyrejestrowana z urzędu.
Otrzymałaś już decyzję z PUP o utracie statusu bezrobotnego z uwagi na przerwanie stażu?
 
Ostatnia edycja:
Pani z PUP nic nie wskórała, bo podejrzewam, że tylko grzecznie poprosiła o zmianę decyzji, zamiast człowiekowi jasno i wyraźnie powiedzieć, że nie może zrobić tak jak zrobił. To samo prawniczka z urzędu. Zamiast z nimi pogadać to machnęła ręką, bo stwierdziła, ze się z pracodawcą kłócić nie będzie. I jak tu się domagać sprawiedliwości, skoro nawet takim ludziom nie chce się kiwnąć palcem,by człowiekowi pomóc.

Papieru na to nie mam, ale pracodawca dobrze wiedział, gdzie się wybieram, bo przecież z nim się umawiałam, że pojadę to wyjaśnić. Nie zrobiłam tego bez jego wiedzy i bez jego zgody. Razem, wspólnie z pracodawcą doszliśmy do wniosku, ze trzeba to od razu następnego dnia załatwić. Ale racja, byłam za dobra załatwiając wszystkie sprawy z umową itd sama.
A z tym pracodawcą negocjować się nie da. uważa, ze wie najlepiej. Bij zabij, a on i tak będzie mówić swoje. Pokazuje to sytuacja, gdy chciałam zabrać swoją poprawioną już umowę, bo pod koniec mieli obie. 10 minut im tłumaczyłam dlaczego mają dwie, a Ci się ze mną kłócili, że ja swoją zgubiłam. Przestali się sprzeczać dopiero po telefonie do księgowej, która powiedziała im, gdzie leży ich umowa. No i wyszło, że swoją mieli w teczce, a ta co leży na biurku jest moja, czyli że miałam rację. Ale nawet mnie nie przeprosili, chociaż kilka chwil wcześniej jeszcze mnie prawnikiem straszyli, bo problemy stwarzam. Nie zdziwiłabym się jakby po prostu chciał się na mnie odegrać, nie wiem za co. Albo chciał pokazać swoją wyższość nade mną.

A decyzję o wyrejestrowaniu już mam i teraz chyba tylko odwołanie mi pozostaje. Tylko czy w mojej sytuacji, są jakieś szanse na pozytywne rozpatrzenie?
 
Ostatnia edycja:
Szanse są zawsze. Pamiętaj, że Twoje odwołanie będzie rozpatrywał organ nadrzędny (wojewoda), więc spojrzy na sprawę "trzeźwym" okiem i być może po zapoznaniu z odwołaniem i aktami sprawy (pełna dokumentacja sprawy jest przekazywana wraz z odwołaniem) orzeknie, że PUP nie przeprowadził postępowania wyjaśniającego jak należy i w konsekwencji uchyli w całości lub w części decyzję PUP.
Nie dowiesz się jak nie spróbujesz. Niczego nie stracisz składając odwołanie.
 
Powrót
Góra