D
dorota_88
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2010
- Odpowiedzi
- 22
Mam taki oto problem: Jakieś 2 tygodnie temu przyszedł do mnie list z uczelni, jakobym zalegam z opłatą w wysokości 1420 zł. Jestem, a raczej byłam na studiach niestacjonarnych, z których zresztą zrezygnowałam przed nadchodzącą sesją zimową. Po rozmowie z dziekanatem okazało się, iż jest to kwota za tzw. "przedmioty powtarzane" z zeszłego roku. Zdziwiłam się bardzo, ponieważ jak już pisałam, złożyłam rezygnację ze studiów i uważam, iż nie powinnam płacić za przedmioty, których nie będę powtarzać. Panie z dziekanatu uczepiły się za to stwierdzenia, iż jest to "zobowiązanie względem uczelni" i muszę tę kwotę zapłacić, w przeciwnym razie skierują sprawę do sądu. Nie mam skąd wytrzasnąć takiej ilości kasy w najbliższym terminie. Czy jest ktoś zorientowany czy mogę walczyć w tej sprawie? Olać ich po prostu? Byłabym wdzięczna za odp.