S
saturator88
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2016
- Odpowiedzi
- 7
Witam,
Ostatnio mam problem z uczelnią gdzie byłem studentem i z osobistych przyczyn złożyłem podanie o skreślenie z listy studentów. Na podaniu nie określiłem konkretnej daty od kiedy chciałbym być skreślony, jedynie ówczesny kierownik powiedział mi, że będzie to koniec roku. Po kilku miesiącach okazało się, że na moje konto wpłynęły pieniądze za stypendium. Nie wiedziałem o tym, ponieważ nie zaglądałem na stan konta i korzystałem tylko z karty. O przelewach dowiedziałem się od uczelni, która się do mnie odezwała w kwestii zwrotu pieniędzy. I tutaj powstał impas. Przez ten cały czas do momentu otrzymania informacji z uczelni nie dostałem żadnej decyzji o przyjęciu mojego podania, decyzji o skreśleniu, cofnięcia przyznania stypendium, czegokolwiek co by potwierdzało, że nasza współpraca została zakończona. Regulamin studiów nie przewiduje sytuacji kiedy student sam rezygnuje z kontynuowania nauki. Znajduje się tam tylko wzmianka, że może zostać skreślony w sytuacji niewywiązywania się z obowiązków itp, wtedy zbiera się komisja, która wyrzuca takiego jegomościa. I teraz moje pytanie: czy w opisanej sytuacji pieniądze, które wpłynęły na moje konto prawnie mi się należą czy też nie? Szef studiów pisze do mnie, że w przypadku złożenia podania o skreślenie z listy studentów rezygnujący sam ma świadomość, że współpraca została zakończona, ale wydaje mi się, że to trochę naciągane tłumaczenie. Pozdrawiam!
Ostatnio mam problem z uczelnią gdzie byłem studentem i z osobistych przyczyn złożyłem podanie o skreślenie z listy studentów. Na podaniu nie określiłem konkretnej daty od kiedy chciałbym być skreślony, jedynie ówczesny kierownik powiedział mi, że będzie to koniec roku. Po kilku miesiącach okazało się, że na moje konto wpłynęły pieniądze za stypendium. Nie wiedziałem o tym, ponieważ nie zaglądałem na stan konta i korzystałem tylko z karty. O przelewach dowiedziałem się od uczelni, która się do mnie odezwała w kwestii zwrotu pieniędzy. I tutaj powstał impas. Przez ten cały czas do momentu otrzymania informacji z uczelni nie dostałem żadnej decyzji o przyjęciu mojego podania, decyzji o skreśleniu, cofnięcia przyznania stypendium, czegokolwiek co by potwierdzało, że nasza współpraca została zakończona. Regulamin studiów nie przewiduje sytuacji kiedy student sam rezygnuje z kontynuowania nauki. Znajduje się tam tylko wzmianka, że może zostać skreślony w sytuacji niewywiązywania się z obowiązków itp, wtedy zbiera się komisja, która wyrzuca takiego jegomościa. I teraz moje pytanie: czy w opisanej sytuacji pieniądze, które wpłynęły na moje konto prawnie mi się należą czy też nie? Szef studiów pisze do mnie, że w przypadku złożenia podania o skreślenie z listy studentów rezygnujący sam ma świadomość, że współpraca została zakończona, ale wydaje mi się, że to trochę naciągane tłumaczenie. Pozdrawiam!