C
carotek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2020
- Odpowiedzi
- 3
Witam, mam problem. Może ktoś będzie mógł pomóc,
W 2007 roku zmarł mój mąż. Nie mieliśmy dzieci. Do podziału po jego śmierci został dom. Zgodnie z prawem jedna połowa przypadła mnie natomiast druga połowa zgodnie z wyrokiem sądu przypadła na trójkę rodzeństwa mojego męża. Kwota domu wskazana w roku 2007 do sądu i następnie do urzędu skarbowego to 125 tys za całość. od tamtej pory minęło już prawie 15 lat. Międzyczasie zmarło dwoje z rodzenstwa męża: dziecko jednego z nich chce się zrzec należności która im przypada, natomiast córka siostry męża chce przypadającą na nią część. i tu przechodzimy do najważnieszej kwestii. Brat mojego męza i spadkobiercy po nieżyjącej siostrze męża, nie chcą abym to ja ich spłaciła. Powiedzieli,że im się nie śpieszy i z miłą chęcią poczekają aż sobie umrę i wtedy będą rozliczać się z moją siostrą - na którą testamentem notarialnym przepisałam swój majątek. Zaproponowałam im rozliczenie z 400 tys, wysłałam kolejny list z prośbą o spotkanie. Wszystko bez odzewu. Na wyznaczenie daty sprawy w sadzie czekam już prawie dwa lata. Co mogę zrobić ponieważ chciałabym zakończyć sprawę . Czy brat może wystąpić o biegłego rzeczoznawcę do wyceny domu aby znowu przedłużyć ? Bardzo proszę o pomoc
W 2007 roku zmarł mój mąż. Nie mieliśmy dzieci. Do podziału po jego śmierci został dom. Zgodnie z prawem jedna połowa przypadła mnie natomiast druga połowa zgodnie z wyrokiem sądu przypadła na trójkę rodzeństwa mojego męża. Kwota domu wskazana w roku 2007 do sądu i następnie do urzędu skarbowego to 125 tys za całość. od tamtej pory minęło już prawie 15 lat. Międzyczasie zmarło dwoje z rodzenstwa męża: dziecko jednego z nich chce się zrzec należności która im przypada, natomiast córka siostry męża chce przypadającą na nią część. i tu przechodzimy do najważnieszej kwestii. Brat mojego męza i spadkobiercy po nieżyjącej siostrze męża, nie chcą abym to ja ich spłaciła. Powiedzieli,że im się nie śpieszy i z miłą chęcią poczekają aż sobie umrę i wtedy będą rozliczać się z moją siostrą - na którą testamentem notarialnym przepisałam swój majątek. Zaproponowałam im rozliczenie z 400 tys, wysłałam kolejny list z prośbą o spotkanie. Wszystko bez odzewu. Na wyznaczenie daty sprawy w sadzie czekam już prawie dwa lata. Co mogę zrobić ponieważ chciałabym zakończyć sprawę . Czy brat może wystąpić o biegłego rzeczoznawcę do wyceny domu aby znowu przedłużyć ? Bardzo proszę o pomoc