S
sad_mad
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2009
- Odpowiedzi
- 2
Witam serdecznie!
Nie jestem pewien, czy umieszczam ten temat we właściwym dziale, jakby co to proszę moderatorów o przeniesienie tego wątku.
Piszę w sprawie dla mnie bardzo pilnej i ważnej, nie bardzo wiedziałem, gdzie konkretnie mam się zwrócić, więc najpierw chciałem uzyskać poradę tutaj. Proszę tylko o poważne i rzetelne odpowiedzi.
Otóż: Mam 19 lat, mieszkam w domu jednorodzinnym z 14 letnia siostra, matka oraz ojcem, który jest naszym przekleństwem.
Ojciec od około 15 lat jest bezrobotny, całkowicie uzależniony od pracującej matki. Odkąd pamiętam sporo pił, lecz moje życie rodzinne było do około 2 lat temu stosunkowo normalne, gdyż byłem młodszy i nie do końca zdawałem sobie sprawę z tego co się dzieję, zaś moja matka była jeszcze służalcza.
2 lata temu biznes mojej mamy się rozwinął, mama zaczęła jeździć w rozmaite delegacje, co oznaczało mniejszą (psychiczną) zależność od męża. Ojcu się to zdecydowanie nie podobało, co zaczęło skutkować przetrząsaniem torebki, telefonu, a nawet licznika przejechanych kilometrów w samochodzie. Było wiele nieciekawych sytuacji, ojciec kłócił się o byle co, atmosfera w domu była nieprawdopodobnie nieciekawa. Kiedy mama zaczęła mówić o rozwodzie zrobiło się jeszcze gorzej. W końcu ojciec miał próbę samobójczą, ja sam znalazłem go u nas w skrytce pod schodami, naćpanego lekami. Skończyło się to pobytem w psychiatryku i na odwyku. Ojciec błagał matkę, by do niego wróciła, ta jednak nie dawała mu żadnych deklaracji. Krótko po powrocie ojca ze szpitala wszystko było "ok". Nie było awantur, ojciec nie pił. Lecz, tak jak napisałem, trwało to krótko. Wkrótce znowu zaczęły się afery i podejrzenia, ojciec stał się straszliwie zazdrosny o gościa, z którym się spotykała moja mama, mimo ze ta wyraznie powiedziała mu, ze nie chce z nim byc. Po paru miesiącach zaczął znowu pić i sytuacja jeszcze bardziej się pogorszyła.
Aktualnie wygląda to tragicznie. Podczas mojej nieobecności w domu tej nocy ojciec zrobil gigantyczną awanture, robil rzeczy, ktore widuje sie co najwyzej w filmach (napisy "k***a" namalowane farba na lustrze i biurku, naciecie sobie reki i smarowanie krwia matki, jej telefonu itp., oraz kilka innych). Dzisiaj znowu matka usłyszała, że ojciec zabije sie w srode, gdyz wtedy mama jedzie w delegacje, a on, wspanialomyslny, nie chce jej psuc wyjazdu.
Teraz siedze jak na szpilkach, sluchajac, czy ojciec nie schodzi ze swojego pokoju na dol, do siostry i matki.
Teraz moje pytanie: w jaki sposób mógłbym załatwić, aby ojca od nas zabrano? Moja matka czuje się za niego odpowiedzialna i nie chce przeprowadzic rozwodu z orzeczeniem winy. Nie chce rowniez zawiadomic policji.
Do kogo powinienem sie zwrocic? Do policji, czy tez do jakiegos zakladu psychiatrycznego? Podreslam, ze zalezy mi na tym, by ojca zabrano jak najszybciej i na jak najdluzej, bez mozliwosci powrotu do nas.
Mnie on osobiscie nie jest w stanie juz nic zrobic, ale bardzo martwie sie o matke i siostre.
Pozdrawiam serdecznie.
Nie jestem pewien, czy umieszczam ten temat we właściwym dziale, jakby co to proszę moderatorów o przeniesienie tego wątku.
Piszę w sprawie dla mnie bardzo pilnej i ważnej, nie bardzo wiedziałem, gdzie konkretnie mam się zwrócić, więc najpierw chciałem uzyskać poradę tutaj. Proszę tylko o poważne i rzetelne odpowiedzi.
Otóż: Mam 19 lat, mieszkam w domu jednorodzinnym z 14 letnia siostra, matka oraz ojcem, który jest naszym przekleństwem.
Ojciec od około 15 lat jest bezrobotny, całkowicie uzależniony od pracującej matki. Odkąd pamiętam sporo pił, lecz moje życie rodzinne było do około 2 lat temu stosunkowo normalne, gdyż byłem młodszy i nie do końca zdawałem sobie sprawę z tego co się dzieję, zaś moja matka była jeszcze służalcza.
2 lata temu biznes mojej mamy się rozwinął, mama zaczęła jeździć w rozmaite delegacje, co oznaczało mniejszą (psychiczną) zależność od męża. Ojcu się to zdecydowanie nie podobało, co zaczęło skutkować przetrząsaniem torebki, telefonu, a nawet licznika przejechanych kilometrów w samochodzie. Było wiele nieciekawych sytuacji, ojciec kłócił się o byle co, atmosfera w domu była nieprawdopodobnie nieciekawa. Kiedy mama zaczęła mówić o rozwodzie zrobiło się jeszcze gorzej. W końcu ojciec miał próbę samobójczą, ja sam znalazłem go u nas w skrytce pod schodami, naćpanego lekami. Skończyło się to pobytem w psychiatryku i na odwyku. Ojciec błagał matkę, by do niego wróciła, ta jednak nie dawała mu żadnych deklaracji. Krótko po powrocie ojca ze szpitala wszystko było "ok". Nie było awantur, ojciec nie pił. Lecz, tak jak napisałem, trwało to krótko. Wkrótce znowu zaczęły się afery i podejrzenia, ojciec stał się straszliwie zazdrosny o gościa, z którym się spotykała moja mama, mimo ze ta wyraznie powiedziała mu, ze nie chce z nim byc. Po paru miesiącach zaczął znowu pić i sytuacja jeszcze bardziej się pogorszyła.
Aktualnie wygląda to tragicznie. Podczas mojej nieobecności w domu tej nocy ojciec zrobil gigantyczną awanture, robil rzeczy, ktore widuje sie co najwyzej w filmach (napisy "k***a" namalowane farba na lustrze i biurku, naciecie sobie reki i smarowanie krwia matki, jej telefonu itp., oraz kilka innych). Dzisiaj znowu matka usłyszała, że ojciec zabije sie w srode, gdyz wtedy mama jedzie w delegacje, a on, wspanialomyslny, nie chce jej psuc wyjazdu.
Teraz siedze jak na szpilkach, sluchajac, czy ojciec nie schodzi ze swojego pokoju na dol, do siostry i matki.
Teraz moje pytanie: w jaki sposób mógłbym załatwić, aby ojca od nas zabrano? Moja matka czuje się za niego odpowiedzialna i nie chce przeprowadzic rozwodu z orzeczeniem winy. Nie chce rowniez zawiadomic policji.
Do kogo powinienem sie zwrocic? Do policji, czy tez do jakiegos zakladu psychiatrycznego? Podreslam, ze zalezy mi na tym, by ojca zabrano jak najszybciej i na jak najdluzej, bez mozliwosci powrotu do nas.
Mnie on osobiscie nie jest w stanie juz nic zrobic, ale bardzo martwie sie o matke i siostre.
Pozdrawiam serdecznie.