G
goraldj
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2022
- Odpowiedzi
- 3
Dobry wieczór,
Mam pytanie odnośnie prawa spadkowego.
Przygotowuję się do rozmowy z rodziną odnośnie sprawy podziału majątku z mieszkania od babci, w którym zamieszkuje obecnie mój brat.
Sprawa jest o tyle dla mnie niezrozumiała, że jeszcze nie wiem o co pytać rodzinę, żeby ustalić czy mam jakieś prawo do części mieszkania.
Otóż, fakty są takie, że babcia jeszcze żyje i brat mieszka w mieszkaniu, które kiedyś należało do niej. Na tym fakty się kończą.
Z różnych źródeł dowiedziałem się, że prawdopodobnie(prawdopodobnie, bo od różnych osób słyszałem różne wersje) brat spłaca wujka (jedynego brata mamy).
W związku z tym rozumiem, że nie ma innej opcji niż taka, że babcia przepisała mieszkanie swoim dzieciom, czyli mojej mamie i wujkowi.
I analogicznie czy dobrze dedukuję, że w zaistniałej sytuacji najprawdopodobniejsze jest to, że mama darowała mieszanie bratu?
Moja rodzina zataiła przede mną fakt, że brat ma zamieszkać w mieszkaniu babci. Jak cała sytuacja się wydała, to argument dla którego ta informacja była trzymana w tajemnicy, był taki że za dobrze zarabiam.
Chronologicznie wyglądało to tak, że brat się wprowadził do mieszkania i mniej więcej wtedy dowiedziałem się o sytuacji. Natomiast zanim się wprowadził to remont trwał około 2 lata. Podejrzewam, że w takim razie już 2 lata przed przeprowadzką mieszkanie zostało mu przekazane. Nie wiem niestety w jakiej formie prawnej.
Czy w takiej sytuacji mam prawo wiedzieć jakiego rodzaju umowy zostały zawarte między członkami rodziny oraz to co mnie najbardziej zastanawia, czy jest szansa, że pełnoprawnie jakaś część pieniędzy z mieszkania mi przysługuje?
Będę bardzo wdzięczny za pomoc i ewentualne wskazówki.
Pozdrawiam
Mam pytanie odnośnie prawa spadkowego.
Przygotowuję się do rozmowy z rodziną odnośnie sprawy podziału majątku z mieszkania od babci, w którym zamieszkuje obecnie mój brat.
Sprawa jest o tyle dla mnie niezrozumiała, że jeszcze nie wiem o co pytać rodzinę, żeby ustalić czy mam jakieś prawo do części mieszkania.
Otóż, fakty są takie, że babcia jeszcze żyje i brat mieszka w mieszkaniu, które kiedyś należało do niej. Na tym fakty się kończą.
Z różnych źródeł dowiedziałem się, że prawdopodobnie(prawdopodobnie, bo od różnych osób słyszałem różne wersje) brat spłaca wujka (jedynego brata mamy).
W związku z tym rozumiem, że nie ma innej opcji niż taka, że babcia przepisała mieszkanie swoim dzieciom, czyli mojej mamie i wujkowi.
I analogicznie czy dobrze dedukuję, że w zaistniałej sytuacji najprawdopodobniejsze jest to, że mama darowała mieszanie bratu?
Moja rodzina zataiła przede mną fakt, że brat ma zamieszkać w mieszkaniu babci. Jak cała sytuacja się wydała, to argument dla którego ta informacja była trzymana w tajemnicy, był taki że za dobrze zarabiam.
Chronologicznie wyglądało to tak, że brat się wprowadził do mieszkania i mniej więcej wtedy dowiedziałem się o sytuacji. Natomiast zanim się wprowadził to remont trwał około 2 lata. Podejrzewam, że w takim razie już 2 lata przed przeprowadzką mieszkanie zostało mu przekazane. Nie wiem niestety w jakiej formie prawnej.
Czy w takiej sytuacji mam prawo wiedzieć jakiego rodzaju umowy zostały zawarte między członkami rodziny oraz to co mnie najbardziej zastanawia, czy jest szansa, że pełnoprawnie jakaś część pieniędzy z mieszkania mi przysługuje?
Będę bardzo wdzięczny za pomoc i ewentualne wskazówki.
Pozdrawiam