roszczenie do firmy usługowej bez umowy na usługi

  • Autor wątku Autor wątku Joanna1001
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Joanna1001

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2016
Odpowiedzi
4
Miesiąc temu miałam remont w domu. Do prac zatrudniłam 2 fachowców z polecenia. Prace zostały wykonane. Zapłaciłam za usługę. Po 2 tygodniach w w jednym z pomieszczeń gdzie zostały położone płytki gipsowe część z nich zaczęła się ruszać i odpadać, a niektóre płytki popękały na ścianie. Te wady ujawniły się dopiero po dokonaniu wszystkich rozliczeń. Poinformowałam panów o usterkach jednak zaproponowany sposób naprawy jest nie do przyjęcia - chcą jedynie przykleić to co już odpadło, jednak te płytki, które popękały albo mają za małą warstwę kleju i się ruszają są wg nich nie do poprawki. Według mnie też nie da się tego naprawić więc pozostaje całą ścianę skuć i zrobić od nowa, na co fachowcy się nie zgodzili bo twierdzą, że część ściany jest dobrze zrobiona.
Pytanie moje czy jest jakakolwiek postawa żeby pociągnąć fachowców do jakiejkolwiek odpowiedzialności.
Nie mam ani rachunku ani umowy na te usługi. Kiedy zaczęłam szukać opinii na ich temat w internecie okazało się, że mają zarejestrowaną działalność ale na inne usługi, nie remontowo-budowlane. Chciałabym się z nimi dogadać polubownie i zażądać zwrotu poniesionych kosztów robocizny i zepsutych materiałów. Ale ponieważ brak jest jakiegokolwiek papierka na to, że wykonywali usługi, to zdaje się mogę jedynie z nimi negocjować. Ale ponieważ dużo z wykonanych usług pozostawiała wiele do życzenia, to nie chcę sprawy tak po prostu zostawić bo tacy fachowcy nie powinni w ogóle pracować bo wyrządzają szkodę innym. Jeśli podam ich do urzędu skarbowego, to jaka kara grozi im i mi za to, że zapłaciłam za usługę i nie mam na to rachunku? (na ten moment to jedyne co mi przychodzi do głowy, co może ich skłonić do negocjacji).
To, że remont wykonywali może potwierdzić 1 osoba z mojej rodziny, ewentualnie sąsiad (choć to starszy pan więc nigdzie go ciągać nie będę). Mam też historię połączeń w telefonie z jednym z panów. Kiedy pracowali rozmawialiśmy praktycznie codziennie
 
Powrót
Góra