Roszczenie wobec zarządcy budynku ws. kradzieży roweru?

  • Autor wątku Autor wątku Donovaninho
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Donovaninho

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2018
Odpowiedzi
3
Dzień dobry,
Historia jest następująca. Skradziono mi rower (wartość 3 tys. zł) spod klatki na terenie teoretycznie zamkniętego osiedla. Moim blokiem zarządza firma X, natomiast blokiem obok, na terenie tego samego kompleksu, firma Y. Firma Y od wielu miesięcy nie naprawia bramy na teren osiedla, która jest otwarta i którą, jak widać na monitoringu, wszedł złodziej.
Czy mogę dochodzić roszczenia wobec firmy Y, że przez ich zaniedbanie doszło do kradzieży?
 
Sprawa skomplikowana. Kwestia umów. Trzeba by zobaczyć co z nich wynika i kto za co odpowiada. Jakie są relacje w ramach osiedla pomiędzy zarządzającymi. Jakie są pomiędzy zarządzającymi a mieszkańcami. To są prawdopodobnie różne wspólnoty które wspólnie zarządzają terenem. Może być kwestia np. odszkodowania od firmy X a następnie regresu do Y. Może w ogóle nie być możliwości, bo to kwestia co wynika z umowy wspólnoty z zarządcą. Czy zaniedbanie jest skutkiem winy zarządcy czy wspólnoty która nie dała pieniędzy. I w końcu, a może na początku, czy w ogóle masz podstawy do roszczeń, czyli czy ktoś ci cokolwiek gwarantował w związku z pozostawieniem roweru przed klatką. Ograniczenie dostępu do osiedla jeszcze o niczym nie świadczy w zakresie ochrony mienia mieszkańców na terenie.

Takie firmy z reguły mają polisy. Sprawdź czy w ten sposób się nie da.
 
A gdyby złodziej wszedł akurat wtedy, gdy brama była otwarta, bo ktoś akurat wjeżdżał do środka? Moim zdaniem ciężko znaleźć związek przyczynowy pomiędzy niezamkniętą bramą a kradzieżą. Ludziom kradzione są rowery z klatek schodowych, które są zamykane i jakoś nie ma w sądach pozwów przeciwko zarządcom nieruchomości o to, że złodziej wszedł drzwiami na klatkę. Bo wejść na osiedle czy klatkę można bez problemu, nawet jeśli jest zamykana.
 
Powrót
Góra