M
Maja19821
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2016
- Odpowiedzi
- 5
Witam, mam taką sytuację z końcem września miałam ustalenie granicy z sąsiadującą działką, geodetę wyprowadziła sąsiadka, w tym dniu były wbite drewniane kołki, wskazujące gdzie granica przebiega, jako współwłaścicelka działki z siostrą podpisałyśmy protokół ustalenia granicy oraz jeszcze kartę z mapką (nieświadome konsekwencji podpisałyśmy prawdopodobnie in blanco), w sobotę 17 grudnia zostały zakopane betonowe słupki, z tym dwa z nich bez dodatkowych pomiarów (mnie niestety przy tym nie było), jak to określiła sąsiadka zostały wbite poprzez pomierzenie linii prostej między dwoma słupkami po sznurku.
Co w tej sytuacji zrobić czy jest jakieś wyjście z sytuacji, czy wystąpić o ponowne rozgraniczenie czy skierować sprawę do sądu, jestem "głupia" w tym temacie i nie wiem jak rozgryźć.
We wrześniu było ustalenie granic a decyzji z tej sprawy do tej chwili nie ma, kopii dokumentów od geodety też nie można uzyskać, po kontakcie telefonicznym zbył mnie, że dostanę dopiero za miesiąć.
Co w tej sytuacji zrobić czy jest jakieś wyjście z sytuacji, czy wystąpić o ponowne rozgraniczenie czy skierować sprawę do sądu, jestem "głupia" w tym temacie i nie wiem jak rozgryźć.
We wrześniu było ustalenie granic a decyzji z tej sprawy do tej chwili nie ma, kopii dokumentów od geodety też nie można uzyskać, po kontakcie telefonicznym zbył mnie, że dostanę dopiero za miesiąć.