rozliczenie miesięczne emerytury

  • Autor wątku Autor wątku walki
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

walki

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
2
Mam problem z rozliczeniem miesięcznym uzyskanego dochodu na emeryturze.
Od lutego jestem emerytem. w kwietniu (04.04.2008) podjąłem pracę za granicą.
Pracowałem do 24.10 2008. W maju przesłałem druk o zawieszenie emerytury. Zgłoszenie mi odesłano, bo coś tam niewyraźnie stwierdziłem. Wypełniłem i odesłałem, ale to trwało, jako że pracowałem cały ten czas zagranicą. Tak że trzy miesiące brałem (ZUS wysyłał na konto) emeryturę.
Po zakończonej pracy chciałem rozliczenia miesięcznego za 2008 rok, i tu pojawił się problem.
Nie jestem w stanie formalnie przedstawić rozliczenia za miesiąc kalendarzowy. Pracodawca wypłaca należność w systemie dwutygodniowym. To koliduje z tematem: rozliczenie miesięczne. Rozliczyli mnie rocznie, i żądają zwrotu emerytury za cały rok.
Nie jest tu powiedziane (w ustawie ) za co ma emeryt żyć do pierwszej wypłaty.
Ja od momentu rozpoczęcia pracy nie chciałem emerytury pobierać, po zakończeniu pracy uważam, że mi się należy.
Czy jest sposób aby ZUS wyliczył średni miesięczny zarobek:suma zarobionych pieniędzy, przez liczbę miesięcy = miesięczny dochód?
Przecież chyba o to chodziło w ustawie, aby nie zabierać całej emerytury, jeśli emeryt dorabia trochę, Ja nie dorabiałem, a zarabiałem i nie należy mi się emerytura za te miesiące w których pracowałem.
 
Skoro suma dochodu w roku jest wyższa niż roczna kwota graniczna przychodu, to średnia miesięczna i tak będzie powodowała zawieszenie świadczenia, więc domaganie się takiej formy rozliczenia jest niecelowe, a poza tym nie ma takiej możliwości. Musi Pan mieć dokumenty dokumentujące wysokość zarobków w miesiącu.

A czy to jakiś problem, aby przedstawić dokumenty z dwóch wypłat w miesiącu? Skoro wypłata jest co 2 tygodnie, to 2 takie wypłaty i wynagrodzenie w każdym miesiącu roku udowodnione. Ja nie widzę problemu. ZUS pewnie też nie robiłby żadnych "ale". Ma być z miesiąca i będzie z miesiąca.
 
Oczywiście jest problem. To co ja mam jako dokument traktowane jest jako nieczytelne, dokumenty wystawione są w j. duńskim. Moje tłumaczenie tego dokumentu, obszernego
w nieistotne słowa, lecz będące wiernym odzwierciedleniem treści (czyli na konto wpłynęło tyle a tyle) nie jest wiarygodne.
Wypada więc tekst nic nie wnoszący do sprawy tłumaczyć u tłumacza przysięgłego.
Podsumowując około 24 wypłaty x 50 zł (? koszt tłumaczenia jednego kwitka wypłaty).
Czy taka jest logika ZUS, obciążać świadczeniobiorcę, bo dużo zarobił i nie chce za ten okres emerytury.
Logika ustawy i objaśnień na stronach Serwis informacyjny ZUS - strona główna wskazuje że moja interpretacja jest prawidłowa.
ZUS nie potrzebuje wykonywać obliczeń, tracić tak cennego czasu na coś czego ja nie chcę, co mi się nie należy.
Przecież ja chcę rozliczenia miesięcznego.
W miesiącach gdy pracuję nie biorę emerytury. Bo ja wiem bez wyliczeń, iż przekraczam próg 130 %.
Mnie boli tylko to, że tak uparcie chcą liczyć, a ja muszę do tego dopłacać, tracić swój cenny czas na tłumaczenia, i na rozpisywanie między moim oddz. ZUS i prostowanie "oczywistych oczywistości".
Prościej by było abym już rozpoczął nową pracę, i w efekcie zrezygnował za ten okres z pobierania emerytury.
pozdrawiam
 
Powrót
Góra