Rozliczenie z byłym partnerem

  • Autor wątku Autor wątku mikikika
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mikikika

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2022
Odpowiedzi
3
Witam serdecznie. Sen z powiek spędza mi jeden problem. Byłam z partnerem w nieformalnym związku 4 lata. W tym czasie partner udzielił mi pożyczek słownych sumie równej 9 tysięcy złotych. Dostawałam je przelewem pod nazwą "doładowanie".
Z racji toksyczności partnera i przemocy psychicznej z jego strony rozstaliśmy się. Partner nęka mnie smsami o zwrot pieniędzy. Co miesiąc wysyłam mu niewielką kwotę z racji tego, że jestem osobą samotnie utrzymającą dziecko i mająca także inne zobowiązania. Dodatkowo kieruję pod moim kierunkiem obelgi, wyzwiska, dalej próbuje przemocy psychicznej. Grozi komornikami i sądem. Nie chcę dodatkowych kosztów, staram się jak mogę ostatniego dnia miesiąca robić przelew i o tym go poinformowałam. Jakie są możliwości w tej sprawie, czy były partner może przekazać to do sądu? Nie stać mnie, by komornik zajął moje wynagrodzenie, ponieważ nie będę miała jak zapłacić za wynajmowane mieszkanie oraz utrzymać się.
 
Ale wiedzialas od poczatku, ze to tylko pozyczka czy wspieral cie a dopiero po rozpadzie domaga sie zwrotu?

Zanim bylby ewentualny komornik to musi byc sprawa sadowa wiec to kwestia wielu miesiecy o ile sie zdecyduje na pozew i potrafi udowodnic, ze byly to pozyczki.
 
Co miesiąc wysyłam mu niewielką kwotę

Rozumiem, że wysyłasz ją przelewem. Opisz właściwie przelew w celach dowodowych np. zwrot pożyczonych pieniędzy - rata nr ... . Potwierdzenie przelewu zachowaj.

Grozi komornikami i sądem

Grozić może, ale w sądzie musi udowodnić, że opisane w jego przelewie "doładowanie" było faktycznie pożyczką.

Ty spłacasz zadłużenie w miarę dostępnych środków i masz na to potwierdzenia przelewu. Nie może Ci zarzucić, że nie zwracasz mu tejże pożyczki.

jestem osobą samotnie utrzymającą dziecko

Jeżeli ojcem dziecka jest Twój były partner , wystąp z pozwem o alimenty na dziecko.

próbuje przemocy psychicznej

Zgłoś sprawę na policję. Skontaktuj się z dzielnicowym.
 
Tak, pieniądze wysyłam mu przelewem, tak jak otrzymałam od niego. Były partner często sam proponował, że może mnie wesprzeć finansowo. Uprzedzałam, że mogę nie mieć jak oddać albo będzie to trwać. Wtedy kazał się nie przejmować. Chcę te pieniądze oddać jednak nie mogę jednorazowo ani w wysokich ratach, jak on tego oczekuje. Może być to trudne do uwierzenia, bo wypowiada się tylko jedna ze stron, jednak mężczyzna jest typowym toksykiem, ma zaburzenia narcystyczne. Przyznał się, że bawił się z innymi kobietami w trakcie trwania naszego związku, mnie obwinia o urojone zdrady i teraz egzekwowanie "długu" to jego zemsta, że odeszłam. Napisał mi to w wiadomości. Straszył także, że będzie dzwonić do mojej córki, bym oddała pieniądze. Nadmienię, że ma ona 12 lat. Na szczęście nie jest ojcem mojego dziecka.
 
mikikika napisał:

na Twoim miejscu natychmiast zaprzestałbym spłacać "pożyczkę" i zgłosił sprawę na Policję o nękanie Twojej osoby tzw. stalking.
Do protokołu policyjnego zeznać, że się Go boisz.
Niech idzie do sądu.
Niech pokaże umowy pożyczki (od tego powinien być zapłacony podatek).
Powiesz w sądzie, że prowadziliście wspólnie gospodarstwo domowe i te przelewy szły na utrzymanie gospodarstwa domowego.
Jak masz trudną sytuację finansową poproś sąd o ustanowienie adwokata z urzędu.
 
Niech pokaże umowy pożyczki (od tego powinien być zapłacony podatek).
Gdzie pisze, ze musi być umowa pisemna? Podatek to odprowadza pożyczkobiorca.
 
Powrót
Góra