E
ewa.oleksy
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2012
- Odpowiedzi
- 1
Witajcie,
Pół roku temu dostałam mandat za przejście na czerwonym świetle. Policja wlepiła mi 100 zł, jako, że nie odebrałam mandatu w ciągu 7 dni, dostałam wyrok sądowy, który nałożył 300 zł grzywny (paranoja).
Jestem biedną studentką, więc wysłałam list z prośbą o rozłożenie grzywny na raty, bo tylko w taki sposób jestem w stanie spłacić 300 zł.
Dziś dostałam polecony z zawiadomieniem o posiedzeniu sądu, blablabla, w sprawie rozłozenia grzywny na raty, z wyznaczoną datą, godziną itp.
Pytania moje brzmią: czy jest możliwość aby sąd nie przychylił się do mojej prośby ? czy moja obecność na "rozprawie" jest konieczna ? czy dołożone zostaną DODATKOWE KOSZTY tego posiedzenia ?? tego nie przeżyję.
Z góry dziękuje za pomoc.
Pozdrawiam
Pół roku temu dostałam mandat za przejście na czerwonym świetle. Policja wlepiła mi 100 zł, jako, że nie odebrałam mandatu w ciągu 7 dni, dostałam wyrok sądowy, który nałożył 300 zł grzywny (paranoja).
Jestem biedną studentką, więc wysłałam list z prośbą o rozłożenie grzywny na raty, bo tylko w taki sposób jestem w stanie spłacić 300 zł.
Dziś dostałam polecony z zawiadomieniem o posiedzeniu sądu, blablabla, w sprawie rozłozenia grzywny na raty, z wyznaczoną datą, godziną itp.
Pytania moje brzmią: czy jest możliwość aby sąd nie przychylił się do mojej prośby ? czy moja obecność na "rozprawie" jest konieczna ? czy dołożone zostaną DODATKOWE KOSZTY tego posiedzenia ?? tego nie przeżyję.
Z góry dziękuje za pomoc.
Pozdrawiam