Rozmowa kwalifikacyjna na psychiatrycznym L4

  • Autor wątku Autor wątku lwendowa_lavernia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lwendowa_lavernia

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2011
Odpowiedzi
10
Mąż od końca grudnia przebywa na zwolnieniu psychiatrycznym. Nie jest to zwolnienie symulowane, niestety był w szpitalu po próbie samobójczej, teraz dochodzi do siebie. Sytuacja została wywołana przez to, co się działo u niego w pracy - mobbing, zastraszanie. Nie chcemy walczyć z pracodawcą, tylko chcemy, aby mąż poszedł do innej pracy, gdy będzie na to gotowy. Pojawiła się taka możliwość - nowa praca na niego poczeka, ale mąż musi iść na rozmowę kwalifikacyjną. Czy będąc na zwolnieniu od psychiatry może pójść na taką rozmowę? Sama psychiatra stwierdziła, że mąż musi koniecznie zmienić pracę. Nie ukrywam, że sama myśl o zmianie pracy bardzo go podbudowała psychicznie i pojawiło nam się światło w tunelu. Boimy się tylko ścieżki postępowania. Optymistycznie zakładamy, że mąż dostanie nową pracę, i uda mu się zakończyć współpracę z dotychczasowym pracodawcą po prostu za porozumieniem stron.
 
Generalnie zasada jest taka, że jeśli pracownik przebywa na zwolnieniu lekarskim, to aktywności jakie podejmuje w czasie trwania zwolnienia, nie mogą wydłużyć jego powrotu do zdrowia. Piszesz, że to zwolnienie od psychiatry, który stwierdził, że konieczna jest zmiana pracy. Rozmowa kwalifikacyjna nie jest wykonywaniem pracy zarobkowej. Według mnie absolutnie nie zachodzi tu przesłanka nieprawidłowego wykorzystania zwolnienia lekarskiego. Znam przypadek, że psychiatra zalecił pacjentowi, żeby wyjechał na wczasy do ciepłych krajów, bo jego zdaniem powinno to spowodować szybszy powrót do zdrowia.
 
Dziękuję bardzo. Będziemy się tego trzymać.
 
najlepiej aby psychiatra w zaleceniach dot leczenia wpisal "poszukiwanie nowego miejsca pracy " :) + zabiegi relaksacyjne basen, masaze, joga itd
 
niech maz nie godzi sie na rozwiazanie umowy na mocy porozumienia stron
niech zlozy wypowiedzenie z winy pracodawcy wpisujac powod mobbing
 
Obawiam się, że przy wypowiedzeniu o mobbing, będziemy się szarpać i będziemy musieli udowadniać, a dobrze wiemy, że nikt nie będzie stał po stronie męża. Pracownicy są albo "kupieni", albo zastraszeni, więc po prostu chcę, żeby mąż jak najszybciej odszedł z tego toksycznego środowiska.
 
Powrót
Góra