Rozpad malzenstwa zawartego w Polsce na teretorium Holandii.

  • Autor wątku Autor wątku d1b1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

d1b1

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
26
Hi!

Mam pewien problem ktory nie daje mi spac. A wiec sprawa jest taka.
Po 8 latch malzenstwa moja zona opusila dzieci i mnie ( mamy dwie corki bliznieta , lat 9 i syna lat 6) . Odeszla z innym i przebywa teraz na teretorium Polski.

Zalozylem sprawe o rozwod (w NL) i jak na razie przedsprawa byla zakonczona pomyslnie na moja strone.tj zostalem prawnym opiekunem dzieci i uzyskalem wylacznosc na uzytek mieszkania ktore w trakcie trwania zwiazku zakupilismy. Ona nawet niezglosila sprzeciwy na sprawie.

Wpierw opuscila nas a teraz zada polowy majatku, mam bardzo dobrego adwokata ale wciaz niemam zadnej gwarancji jak sie to moze dalej rozwinac.

Dzieci mieszkaja w tym domu juz 6 lat. Maja tu szkole , przyjaciol i rodzine w otoczeniu. Moi braci mieszkaj w tym samym miescie ze swoimi rodzinami.

Zona wpierw uprowadzila syna do Niemiec ale nakazem sadu musiala go przywiezc spowrotem do domu (06-02-2009) corki caly okres od czasu jej odejscia byly zemna.

Ja mam stala prace, utrzymuje piecze nad wszystkimi sprawami, tak jak zawsze to robilem wszystkie rachunki sa na moje imme. Zona niezna zadnego obcego jezyka poza Polskim.
Przebywa (prawdopodobnie) teraz w mieszkaniu ojca swego kochanka.
Niepracuje , niema warunkow dla wychowania dzieci lecz chce uzyskac dzieci. Na ozeczeniu sadowym byla nawet mala wzmianka od sadu, ze swoim zachowaniem na rozprawie niepokazala sadowi tego ze chce dzialac dla dobra dzieci. Lecz tylko dla wlasnej korzysci.

Rozwod bedzie przebiegal na podstawie prawa Polskiego. Slyszalem ze te zostalo nieco zmienione w 2005 roku.

I ciekawi mnie czy w swlietle tych faktow ( w zeczywistosci zdazylo sie duzo wiecej zeczy w miedzy czasie ( blokowanie kontaktow z synem, porwanie dzieci ze szkoly gdy bylem w pracy itp.) ale za duzo by to miejsca zajelo wiec skracam )
jakie mam szanse na dalsza opieke nad dziecmi a jesli takowa uzyskam czy sad nakaze mi sprzedac mieszkanie i oddac jej polowe?

Prosze bardzo o pomoc w znalezieniu prawnie popartych odpowiedzi!!

Samotnie wychowojacy 3ke dzieci ojciec w Holandii.
 
No no no, brawo dla sędziego, który się zorientował, że rozporządzenie Rady WE nr 2201/2003 określa właściwość prawną, ale nie właściwość prawną. Ale to nie ma dla Ciebie znaczenia. Prawo polskie, jeżeli chodzi o opiekę nad dziećmi jest bardzo podobne do praw w innych krajach UE, ba w Holandii masz większe szanse na opiekę nad dzieckiem niż w Polsce. Prawo nie ma tu dużego znaczenia, bardziej sposób jego stosowania, Sąd ma dużą swobodę w określeniu, który z rodziców będzie sprawował opiekę nad dzieckiem i nie ma tu żadnego pewnika. Jeżeli wykażesz, że masz lepsze warunki do opieki nad dzieckiem, a żona działała wbrew ich dobru masz szanse utrzymać status quo. Co do mieszkania to sąd oceni w jakim stopniu oboje przyczyniliście się do powstania majątku wspólnego, a następnie oceni, które z Was bardziej potrzebuje mieszkania, które może ewentualnie spłacić drugie i na tej podstawie przyzna mieszkanie jednemu z Was lub nakaże sprzedaż.
 
tolor napisał:
No no no, brawo dla sędziego, który się zorientował, że rozporządzenie Rady WE nr 2201/2003 określa właściwość prawną, ale nie właściwość prawną. Ale to nie ma dla Ciebie znaczenia. Prawo polskie, jeżeli chodzi o opiekę nad dziećmi jest bardzo podobne do praw w innych krajach UE, ba w Holandii masz większe szanse na opiekę nad dzieckiem niż w Polsce. Prawo nie ma tu dużego znaczenia, bardziej sposób jego stosowania, Sąd ma dużą swobodę w określeniu, który z rodziców będzie sprawował opiekę nad dzieckiem i nie ma tu żadnego pewnika. Jeżeli wykażesz, że masz lepsze warunki do opieki nad dzieckiem, a żona działała wbrew ich dobru masz szanse utrzymać status quo. Co do mieszkania to sąd oceni w jakim stopniu oboje przyczyniliście się do powstania majątku wspólnego, a następnie oceni, które z Was bardziej potrzebuje mieszkania, które może ewentualnie spłacić drugie i na tej podstawie przyzna mieszkanie jednemu z Was lub nakaże sprzedaż.

Wiec moze to juz pisalem ale jest tak:

Mam prace stala i zarobki a co za tym idzie tez wydatki tj. rachunki za mieszkanie, utrzymanie i teraz za opiekunke dla dzieci.
Dzieci sa pod dobra opieka. Chodza do szkoly. Nic im niebrakuje.
Nawet o matce niewspominaja.

A chce dodac ze nie mace im w glowach tak jak ona synowi macila.

Zona, niewiem gdzie jest ale na rozprawie nieprzedstawila zadnych dowodow ze ma chociby mieszkanie lub prace. Faktycznie to na koncu sedzina zapytala o adres tego mieszkania ktore zekomo ma. Odpowiedz padla krotka, ze niewie.
Duzo mowila a nic nieudokumentowala. Na orzeczeniu tez jest wzmianka ze zachowaniem i ogulnie niepokazala nic ze robi cokolwiek dla dobra dzieci.

Gdzie teraz jest i co robie niejestem pewien.
Ale prawdopodobnie u kochanka.

Jak narazie sad zdecydowal ze w domu w ktorym sie wychowaly jest im najlepjej, sa w swoim srodowisku w kregu rodziny i kolegow/ kolezanek. Dom jest ich ze tak powiem zaufanym katem gdzie czuja sie bezpiecznie.

Wierze ze wszystko bedzie dobrze. Ale w tym wypadku na wierze tylko polegac sie nieda.

Zonie tez ufalem i jej wierzylem. I jak sie to skonczylo ...
 
Powrót
Góra