S
SCF
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2014
- Odpowiedzi
- 94
Witam,
Odkąd pojawiło się dziecko, z żoną kompletnie przestaliśmy się dogadywać. Bez przerwy się kłócimy. Po tygodniu cichych dni od żony usłyszałem że mną gardzi, że nie chce ze mną być itp.
chciałem w związku z tym zapytać, czy jeśli teraz się gdzieś wyprowadzę żeby z nią nie siedzieć w jednym mieszkaniu będzie jakoś mnie jakoś prawnie obciążało ? w sensie, że np. żona potem w sądzie zarzuci mi że się wyprowadziłem i nie zajmowałem się dzieckiem.
Generalnie nie chce z nią siedzieć pod jednym dachem, a dziecko ma skończone zaledwie 4 miesiące, więc też nie da się tak żebym je brał na cały dzień pod opiekę.
Co byście poradzili jako rozwiązanie do czasu sprawy rozwodowej ?
Odkąd pojawiło się dziecko, z żoną kompletnie przestaliśmy się dogadywać. Bez przerwy się kłócimy. Po tygodniu cichych dni od żony usłyszałem że mną gardzi, że nie chce ze mną być itp.
chciałem w związku z tym zapytać, czy jeśli teraz się gdzieś wyprowadzę żeby z nią nie siedzieć w jednym mieszkaniu będzie jakoś mnie jakoś prawnie obciążało ? w sensie, że np. żona potem w sądzie zarzuci mi że się wyprowadziłem i nie zajmowałem się dzieckiem.
Generalnie nie chce z nią siedzieć pod jednym dachem, a dziecko ma skończone zaledwie 4 miesiące, więc też nie da się tak żebym je brał na cały dzień pod opiekę.
Co byście poradzili jako rozwiązanie do czasu sprawy rozwodowej ?